Wiadomości
  • Register

Palomnyctwo Kiwerce

Tradycja pielgrzymowania czyli wędrówki duchowej w chrześcijańskim świecie jest znana od dawna. Pielgrzymi chodzili do sanktuariów również na Wołyniu. Wierni parafii rzymskokatolickiej Świętych Piotra i Pawła w Łucku spróbowali odnowić tę przerwaną tradycję – w niedzielę 7 sierpnia odbyła się pierwsza piesza pielgrzymka z Łucka do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Kiwercach.

 

Dawniej na Wołyniu pielgrzymki katolickie organizowano do wielu miejsc, gdzie znajdowały się cudowne obrazy: do Klewania, Mielnicy, Zaturzec, Boremla, Dederkał, Drużkopola, Lubomla… Kiwerec nie było na tej liście, ponieważ Sanktuarium Bożego Miłosierdzia zostało ustanowione przez byłego administratora apostolskiego diecezji łuckiej, biskupa Stanisława Szyrokoradiuka dopiero w 2014 r. Tradycji pielgrzymowania do tej świątyni też nie było. Łuccy katolicy postanowili odbyć taką pielgrzymkę w Roku Bożego Miłosierdzia. Ja również dołączyłem do grona pątników.


Wyszliśmy z katedry o ósmej rano po błogosławieństwie biskupa Witalija Skomarowskiego. W nielicznej kolumnie (zgromadziło się w niej 22 osoby) przeszliśmy od katedry przez targ i Głuszec do Memorialu. Tutaj ks. Wasyl Płachotka, kapelan pielgrzymki, odprawił krótkie nabożeństwo koło grobu Wasyla Mojseja i wyruszyliśmy dalej.


Pogoda sprzyjała wędrówce. Ważne, że nie było upału, który od kilku tygodni dokuczał mieszkańcom Wołynia. Po drodze śpiewaliśmy pieśni religijne, modliliśmy się w intencji Ukrainy oraz w intencjach osobistych. Ciekawa była reakcja mieszkańców Łucka, którzy nie przyzwyczajeni do podobnych wydarzeń, przyjmowali nas przyjaźnie. Pielgrzymom towarzyszyła policja, która odprowadziła bezpiecznie grupę za miasto. Tam podziękowaliśmy policjantom za opiekę i poszliśmy polnymi i leśnymi drogami, przez Przyłuckie i Sapogowe w kierunku Kiwerec. Po drodze nasza grupa powiększyła się do 27 osób. Najmłodszy pielgrzym, który jeszcze nie ukończył trzech lat, szedł trochę pieszo lub jechał w swoim wózku. Świeciło słońce, ale upału nie było – po prostu idealne warunki!


Ludziom, którzy nigdy nie uczestniczyli w pielgrzymowaniu może się wydawać, że to jest taka nudna wędrówka, w czasie której uczestnicy tylko się modlą. To nieprawda: podczas pielgrzymki jest czas i na modlitwę, i na odpoczynek, i na rozmowy. W czasie postojów poznawaliśmy się nawzajem, żartowaliśmy, dzieliliśmy się zarówno chlebem, jak też swoimi wrażeniami. Piękna wołyńska przyroda – niebo z chmurami, lasy, łąki z kwiatami – to wszystko dodawało nam sił i wprawiało w dobry nastrój.


Nawet nie zauważyliśmy, jak przeszliśmy te niepełne 20 kilometrów. Potem był odpoczynek pod kościołem і о 15 godzinie, czyli w godzinie Bożego Miłosierdzia, biskup Witalij Skomarowski odprawił uroczystą Mszę. Po tym, jak otrzymaliśmy Boże błogosławieństwo i podziękowaliśmy Bogu Ojcu, z nowymi siłami i entuzjazmem wróciliśmy do swoich domów. Mamy nadzieję, że ta pielgrzymka stanie się tradycją i oczekujemy, że w następnym roku do Kiwerec wyruszy więcej osób.


Anatoli OLICH
Foto autora

palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...
palomnyctwo_kiw...

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1