Wiadomości
  • Register

NATOSCOPE nr 18 foto

Decyzje Sojuszu Północnoatlantyckiego podjęte w Warszawie 8–9 lipca br. zostały powszechnie uznane za przełom. Wielu komentatorów ocenia je wręcz jako sukces o wymiarze historycznym.

 

 

 

Po szczycie NATO: powrót do zbiorowej samoobrony
Decyzje Sojuszu Północnoatlantyckiego podjęte w Warszawie 8–9 lipca br. zostały powszechnie uznane za przełom. Wielu komentatorów ocenia je wręcz jako sukces o wymiarze historycznym. Nie ma dwóch zdań: w Warszawie wydarzyło się coś bardzo ważnego.


Po pierwsze, państwa NATO zademonstrowały jedność i determinację w swojej odpowiedzi na aktualne i potencjalne zagrożenie na flance wschodniej Sojuszu. Bezsprzecznie zwiększa to bezpieczeństwo Polski i trzech państw bałtyckich – Estonii, Łotwy i Litwy.


Po drugie – i jest to zmiana o charakterze jakościowym – państwa Sojuszu dały praktyczny wyraz temu, że zasada jednakowego, czyli równego traktowania gwarancji bezpieczeństwa dla «starych» i «nowych» członków Sojuszu nie jest tylko werbalną deklaracją, ale znajduje swoje materialne potwierdzenie.


Reakcje Moskwy odbiegały tym razem od rutynowych – powtarzanych od lat – wypowiedzi, że «Rosja podejmie w odpowiedzi stosowne kroki». Jakkolwiek siłą bezwładu pojawiły się i takie głosy, to jednak komentarze oficjalnych przedstawicieli MSZ były raczej powściągliwe i sprowadzały się do tego, że «nie należy Rosji demonizować», że w istocie Sojusz NATO «powstrzymuje zagrożenia, które nie istnieją».

 

Gazeta Wyborcza

 

 

NATO i Rosja bez porozumienia po szczycie NATO
Rada NATO-Rosja przedyskutowała ustalenia szczytu Sojuszu w Warszawie, ale obie strony pozostały przy swoich ocenach ws. tego, co powoduje wzrost napięć. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podkreślił, że Sojusz odpowiada na działania Rosji na Ukrainie.


«Mieliśmy otwartą, szczerą dyskusję, atmosfera spotkania była dobra, ale się nie zgadzamy. Oczywiście wciąż dostrzegamy brak porozumienia między Rosją i NATO, jeśli chodzi o ocenę tego, dlaczego znajdujemy się w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy» – powiedział Stoltenberg na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady NATO-Rosja w Brukseli.


Spotkanie, które obyło się w Kwaterze Głównej Sojuszu, trwało blisko trzy godziny. Było pierwszą okazją do przedyskutowania ustaleń szczytu NATO w Warszawie, gdzie sojusznicy zdecydowali o wysłaniu ok. 4 tys. żołnierzy do Polski i krajów bałtyckich.


Stoltenberg podkreślał, że dla NATO jest oczywiste, że zwiększenie obecności żołnierzy Sojuszu na jego wschodniej flance jest bezpośrednią odpowiedzią na działania Rosji na Ukrainie, w tym nielegalnej aneksji Krymu.


Rosja mocno krytykuje decyzję o rozmieszczeniu czterech batalionowych grup bojowych liczących po ok. 1000 żołnierzy w Polsce, Estonii, na Litwie i Łotwie.


Rosyjski ambasador przy NATO Aleksandr Gruszko po posiedzeniu Rady oświadczył, że obszar państw bałtyckich i Polski «przekształca się w przyczółek nacisku wojskowo-politycznego na Rosję i przenosi relacje z tymi krajami w wymiar wojskowy».

 

Polska Agencja Prasowa

 

 

Duda liczy na współpracę Polski i Francji
Partnerstwo Polski i Francji jest konsekwentnie rozwijane. Współpraca naszych krajów w UE i NATO jest niezbędna do budowy bezpieczniejszej Europy – napisał prezydent Andrzej Duda w depeszy gratulacyjnej do prezydenta Francois Hollande’a z okazji święta narodowego Francji.

 

Rzeczpospolita

 

 

Rybacy złowili okręt podwodny
Załoga francuskiego trawlera Daytona złapała w swoją sieć wyjątkową zdobycz, długą na 67 metrów stalową «rybę» – portugalski okręt podwodny Tridente. To potencjalnie śmiertelnie niebezpieczne spotkanie dla rybaków, ale nie tym razem. Do spotkania trawlera z okrętem podwodnym doszło u wybrzeży Wielkiej Brytanii, około 50 kilometrów na południe od przylądka Lizard. To mniej więcej połowa drogi do wybrzeży Francji przy ujściu Kanału La Manche do Atlantyku.


Portugalczycy brali udział w ćwiczeniach NATO i płynęli w zanurzeniu, kiedy dostali się w sieć trawlera. Załoga okrętu podwodnego natychmiast przeprowadziła awaryjne wynurzenie i szybko pojawiła się na powierzchni w pobliżu zaskoczonych rybaków. Wojsko brytyjskie zapewnia, że nikomu nic się nie stało, ale «sieci francuskiej jednostki odniosły pewne uszkodzenia». Wszczęto dochodzenie. Dla załogi trawlera całe zdarzenie mogło się zakończyć znacznie gorzej. W przeszłości doszło do kilku incydentów, podczas których wynurzające się awaryjnie okręty podwodne uszkadzały lub wręcz zatapiały znajdujące się nad nimi jednostki cywilne.

 

TVN24

 

 

Niemcy szpiegowali kluczowych polityków z NATO i UE
Niemiecki wywiad zagraniczny BND inwigilował kilkudziesięciu prezydentów, premierów i ministrów oraz ich biura w krajach UE i NATO – podał dziennik «Frankfurter Allgemeine Zeitung», powołując się na raport parlamentarnej komisji ds. kontroli służb.


Z raportu wynika, że BND interesował się za granicą 3300 celami, z których dwie trzecie stanowiły przedstawicielstwa dyplomatyczne sojuszniczych krajów, a także organizacje pozarządowe, instytucje gospodarcze, obiekty wojskowe i pojedyncze osoby.


Wersja raportu, do której dotarły niemieckie media, nie zawiera nazw państw i instytucji ani nazwisk inwigilowanych osób. Tygodnik «Der Spiegel» napisał w listopadzie zeszłego roku, że w polu zainteresowania BND znajdowało się także polskie MSW.

 

TVP Info

 

 

Norwegowie wsparli obronę polskiego nieba
W Centrum Operacji Powietrznych przebywał Szef Obrony Norwegii, Admirał Haakon Bruun-Hanssen. Admirał spotkał się z norweskimi żołnierzami wspierającymi zabezpieczenie Szczytu NATO.


Dowódca Norwegian Advanced Surface-to-Air Missile System (NASAMS) Stein Maute, przedstawił zadania jakie realizowały norweskie pododdziały w ramach wzmocnienia systemu polskiej obrony powietrznej.


Spotkanie było wyjątkową okazją do zapoznania się ze sprzętem i taktyką stosowaną w wojskach norweskich oraz do praktycznego przećwiczenia procedur włączania jednostek NATO do pracy w systemie obrony powietrznej Polski.

 

Rp.pl

 

 

Terroryzm jest nowym wyzwaniem dla NATO
– Sojusz był przygotowany do działań militarnych, natomiast zwalczanie terroryzmu było do tej pory w Europie zadaniem policji – wskazał były sekretarz ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Stanów Zjednoczonych.


Michael Chertoff podkreślił w audycji «Więcej świata», że «kiedy widzimy napływ migrantów przekraczających nielegalnie granice, kiedy mamy do czynienia z ludźmi, którzy wyjeżdżają do Syrii czy Iraku, by walczyć w szeregach Państwa Islamskiego, a następnie wracają do Europy, kiedy wreszcie widzimy rosnącą liczbę krajów upadłych na peryferiach Europy, to nie ulega wątpliwości, iż NATO musi włączyć się w większym stopniu w walkę z terroryzmem».

 

Jedynka