Wiadomości
  • Register

NATOSCOPE nr 18 foto

Zbigniew Brzeziński wyraził opinię, że kraje zachodnie powinny dostarczyć Ukrainie broń o charakterze «obronnym».

 

 

Amerykańskie wojska są już w Polsce
Na poligon w Drawsku przyjechał właśnie transport kolejowy z amerykańskimi ciężkimi transporterami opancerzonymi Stryker.


Do Polski jadą też żołnierze ze stacjonującego w Bawarii w Niemczech 2. Pułku Kawalerii (2nd Cavalry Regiment). Będą oni przebywali w Polsce w ramach ćwiczeń «Stryker Detachment – 15». Ich pobyt w ramach tych ćwiczeń jest planowany do połowy roku.


W Polsce stacjonować będzie ok. 250 kawalerzystów, wraz z 16 ciężkimi transporterami. Razem z dwoma polskimi brygadami z 12 Dywizji Zmechanizowanej w Szczecinie będą realizowali zadania – jak to określa Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych «taktyczne i ogniowe» na poligonie w Drawsku. Jak zapowiedział gen. Lech Majewski, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych po zakończeniu tych ćwiczeń do Polski przyjadą jeszcze w tym roku amerykańscy pancerniacy i spadochroniarze.


W marcu do Powidza przylecą zaś amerykańscy piloci. W szkoleniu lotniczym będzie uczestniczyło ok. 100 amerykańskich wojskowych, którzy będą mieli do dyspozycji ok. 6 samolotów C-130. Najprawdopodobniej wczesną wiosną Francja przyśle zaś do nas kompanię pancerną, składającej się z ok. 12 czołgów AMX-56 Leclerc.


Rzeczpospolita

 

Rosja wzmocni swoje siły na Krymie, w okręgu kaliningradzkim i Arktyce
– W 2015 roku główne starania Ministerstwa Obrony będą przypadać na podwyższenie możliwości bojowych sił zbrojnych (...). Szczególna uwaga udzielona zostanie ugrupowaniom na Krymie, w obwodzie kaliningradzkim i Arktyce – powiedział szef sztabu generalnego rosyjskich sił zbrojnych Walerij Gierasimow.


Nowa doktryna obronna Federacji Rosyjskiej, podpisana w grudniu przez prezydenta Władimira Putina, podkreśla potrzebę ochrony interesów Rosji w regionie Arktyki. Doktryna wymienia też rozszerzenie NATO wśród czynników zewnętrznych zagrażających Rosji.


Polska Agencja Prasowa

 

Schetyna: Trzeba być przygotowanym na atak na polskie miasta
Szef MSZ uważa, że w naszym kraju nie istnieje obecnie zagrożenie atakiem terrorystycznym, jednak trzeba być przygotowanym na taką sytuację. – Trzeba być przygotowanym na atak na Warszawę, czy każde inne miasto, polski samolot, czy polskich turystów – powiedział Schetyna.


Zdaniem szefa MSZ trudno jest zrozumieć i racjonalizować zamachy terrorystyczne, ale trzeba być na nie przygotowanym. Jak podkreśla, nie można ograniczać się do prostych wypowiedzi: «Robimy wszystko». W walce z terrorystami konieczna są inwestycje, skoordynowane prace służb, współpraca międzynarodowa i uczestnictwo w NATO.


Polska będzie uczestniczyć w walce z globalnym terroryzmem, jednak nie ma możliwości, by polscy żołnierze zostali wysłano na wojnę z dżihadystami – powiedział Schetyna. – Nie ma w ogóle tematu militarnego zaangażowania Polski – dodał minister. Na tę chwilę wielka koalicja nie planuje walki z Państwem Islamskim.


www.nowiny24.pl

 

Dowódca sił NATO: wznowić rozmowy z Rosją mimo walk na Ukrainie
Naczelny dowódca sił NATO w Europie chce wznowienia rozmów wojskowych z Rosją. Generał Philip Breedlove mówił o tym w Brukseli na zakończenie posiedzenia komitetu wojskowego NATO.


Zapowiedział wolę do rozmów i konieczność prowadzenia dialogu mimo działań wojennych na Wschodzie Ukrainy.


Z informacji zebranych przez Sojusz wynika, że Moskwa nadal zwiększa liczebność wojsk na wschodzie Ukrainy. Sojusz zaobserwował także oznaki obecności systemów obrony przeciwlotniczej. – Sytuacja na Ukrainie nie jest dobra. Walki przybrały na sile. Widzimy, że rosyjskie wojska są coraz lepiej wyposażone, by wywierać większą presję na ukraińskie siły i przesuwają się bardziej na wschód, co jest niepokojące – powiedział naczelny dowódca sił NATO w Europie.


Generał Breedlove przyznał, że nie może potwierdzić dokładnej liczby wojsk na Ukrainie.


Polskie Radio

 

Wielka Brytania wzmocni wschodnią flankę NATO. 1000 dodatkowych żołnierzy
Wielka Brytania skieruje w tym roku dodatkowo tysiąc żołnierzy na ćwiczenia w krajach wschodniej flanki NATO. Premier David Cameron ogłosił to po spotkaniu w Waszyngtonie z prezydentem USA, Barakiem Obamą.


Brytyjscy żołnierze pojawią się w Polsce, Bułgarii, Niemczech i krajach bałtyckich, jako wyraz wsparcia dla krajów na wschodzie i północy NATO i sygnał dla Rosji, że sojusz jest zdeterminowany, by bronić swoich członków. Cytowani przez brytyjski «The Telegraph» amerykańscy wojskowi ostrzegają, że Rosja po ostatnich wzmocnieniach armii może być w stanie prowadzić działania na kilku frontach i zagrażać militarnie w tym samym czasie kilku sąsiadom.


Największe ćwiczenia w 2015 r., «Dragon», odbędą się we wrześniu w Polsce. Uczestniczących w nich Brytyjczyków będzie co najmniej 1000. W ćwiczeniach weźmie też udział ok. 300 brytyjskich czołgów i pojazdów opancerzonych. Także jesienią brytyjska marynarka dołączy do manewrów na Bałtyku.


Podczas ubiegłorocznego szczytu w Walii, Wielka Brytania deklarowała wysłanie 2200 brytyjskich żołnierzy na ćwiczenia do krajów Europy Środkowej i krajów bałtyckich. W rzeczywistości Londyn wysłał ok. 3000 żołnierzy.


Informacyjna Agencja Radiowa

 

Brzeziński: pewnego dnia Putin może zająć Rygę i Tallin
Zbigniew Brzeziński opowiedział się za przemieszczeniem amerykańskich lub europejskich wojsk do krajów bałtyckich w celu powstrzymania Rosji przed ewentualną inwazją.


W czasie przesłuchania przed Komisją Sił Zbrojnych Senatu USA Brzeziński mówił o najgorszym scenariuszu, «w którym pewnego dnia (prezydent Władimir Putin) zajmie Rygę i Tallin, co zabierze mu dosłownie jeden dzień».


Zbigniew Brzeziński wyraził również opinię, że kraje zachodnie powinny dostarczyć Ukrainie broń o charakterze «obronnym», aby uczynić rosyjską interwencję w tym kraju bardziej kosztowną, dając jednocześnie do zrozumienia, że nie ma planów włączenia Ukrainy do NATO.


Tvn24

 

Szef NATO oskarża Rosję o zwiększenie dostaw broni dla separatystów
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oskarżył Rosję o to, że ostatnio zwiększyła dostawy ciężkiego uzbrojenia i innego sprzętu na wschód Ukrainy. Nie wypowiedział się jednak na temat liczby żołnierzy FR.


– Nie będziemy wchodzić w konkretne liczby – oświadczył Stoltenberg, który został poproszony o skomentowanie słów prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki.


W czasie Światowego Forum Gospodarczego w Davos powiedział on tego dnia, że na Ukrainie znajduje się ponad 9 tys. rosyjskich żołnierzy, wspieranych przez ponad 500 czołgów, stanowisk ciężkiej artylerii i transporterów opancerzonych.


PAP