Artykuły
  • Register

Jeśli tylko nie charakteryzuje nas wrażliwość zbliżona do stanów emocjonalnych nosorożca, niczego przy tym temu ciekawemu zwierzęciu nie ujmując, to odczuwanie wszelkimi danymi człowiekowi zmysłami zmian zachodzących w otaczającym nas świecie jest czymś oczywistym i niezwykle naturalnym dla przeciętnego homo sapiens.

Następujące po sobie pory roku i towarzyszące im przemiany sprawiają, że wielu ludzi odczuwa dziwną, niewytłumaczalną więź z określonymi miesiącami. Jedni kochają gorące lato i prażące się w południowym słońcu mury lub spaloną upałem ziemię. Inni uwielbiają melancholię jesiennych mgieł, złotych liści, a także ołowiane chmury nisko wiszące nad horyzontem.

Soczysta zieleń, nieśmiałe pierwsze kwiaty, wczesne wiosenne listki na drzewach także wprawiają niektóre osoby w niemy zachwyt. Biały puch, lekko różowe niebo zwiastujące niechybne opady śniegu, czapy lodowe na skalistych grzbietach lub szron na krzewach i zziębnięte ptaki to krajobraz jaki towarzyszy zimie. Także ta pora roku ma swoich zagorzałych wielbicieli.

Wielu malarzy przelewało na płótno stan ducha i wizję świata jaka towarzyszyła im w wiosenne, letnie, jesienne lub zimowe dni.

Zimowy pejzaż to temat niezwykle trudny do namalowania. Bo jakże tu sprostać wyzwaniu jakie matka natura stawia przed artystą? Jak wydobyć niezwykły, magiczny, wręcz baśniowy urok skrzącego się śniegu czy lodu przy pomocy farb, kredek lub pasteli? W jaki sposób oddać chłód zimowego poranka i szarość pustych pól, po których przemykają tylko zziębnięte zwierzęta?

Julian Fałat jawi się w tej materii absolutnym mistrzem. Obraz zatytułowany «Śnieg» zachwyca swą genialnością. Słońce odbijające się w kryształkach lodu wręcz oślepia, a jednocześnie z tej mroźnej powierzchni wydobywa niezliczoną ilość kolorów – złocieni, fioletów i różów. Jednocześnie białe plamy odczuwamy jak coś niezwykle miękkiego i delikatnego.

zima 1

Julian Fałat. Pejzaż zimowy z rzeką i ptakiem. Public domain

O obrazie «Z brzegów Wilejki» Ferdynanda Ruszczyca jeden z krytyków w 1900 r. powiedział: «Dzisiejsze malarstwo nie odtwarza, lecz przede wszystkim wyraża przyrodę, oddaje nie tylko jej kształty zewnętrzne, lecz także jej duszę – nastrój».

Józef Chełmoński miał zwyczaj, szczelnie po czubek nosa otulony w kożuch, rysować w plenerze. Pogoda, nawet najgorsza, nie stanowiła dla niego żadnej przeszkody. Jego prawie monochromatyczne «Kuropatwy na śniegu» sprawiają, że widz ma poczucie dojmującego zimna przeszywającego do szpiku kości, a małe ptaki zagubione w bieli pustkowia przypominają drobne kobiety opatulone w wełniane chusty.

zima 3

Józef Chełmoński. Noc na Ukrainie. Public domain

Ale zima to nie tylko zachwyt na feerią barw i miękkością świeżo opadłego śniegu. To także krajobraz surowy i groźny. Zwiastujący straszne nieszczęścia i ludzki dramat. Tak jest na obrazie Artura Grottgera «Pochód na Sybir», na którym widzimy skazańców pędzonych na zesłanie po przegranym powstaniu styczniowym. Zawieja śnieżna, zmrożone krzewy, szare, prawie czarne chmury dodają grozy tej kompozycji.

zima 2

Artur Grottger. Pochód na Sybir. Public domain

Pisząc o temacie zimy pojawiającej się na płótnach polskich mistrzów trudno wszak nie wspomnieć o najbardziej uczęszczanym regionie Polski, bezsprzecznie z tą porą roku się kojarzącym. Zakopane, Podhale, Tatry – ukochane przez wielu artystów i przez nich adorowane. Jan Stanisławski, Władysław Ślewiński, Stanisław Witkiewicz, Leon Wyczółkowski.

Panoramiczne widoki ośnieżonych szczytów, lekko rozświetlonych kilkoma promieniami słońca – to «Zakopane w zimie» Stanisławskiego i «Widok z Kozińca. Zakopane w śniegu» Wyczółkowskiego. Ostro kończące się skały, przepaście, kosodrzewina, góry spowite chmurami, a na zboczach ciemne plamy zwierząt zobaczymy na malowidle «Kozice w górach» Witkiewicza.

zima 4

Leon Wyczółkowski. «Widok z Kozińca. Zakopane w śniegu». Public domain

Lecz kiedy mrozy zelżeją, zima będzie miała się ku końcowi, śniegi zaczną się topić i spływać do Morskiego Oka («Morskie Oko» – Ślewiński) to znak, że czas już nadchodzi dla kolejnej pory roku – czyli wiosny.

Gabriela WOŹNIAK-KOWALIK,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

CZYTAJ TAKŻE:

ABC KULTURY POLSKIEJ: JAN STYKA – MALARZ PANORAMICZNY

ABC KULTURY POLSKIEJ: W STARYM KINIE

ABC KULTURY POLSKIEJ: KAZIMIERZ SICHULSKI, MALARZ Z DUSZĄ KABARECIARZA

ABC KULTURY POLSKIEJ: WOJCIECH GERSON – CZŁOWIEK RENESANSU

ABC KULTURY POLSKIEJ: MARIA JAREMA – ABSTRAKCJA JEST WOLNOŚCIĄ

ABC KULTURY POLSKIEJ: WILCZY MALARZ

ABC KULTURY POLSKIEJ: EDWARD DWURNIK – MISTRZ SZCZEGÓŁU

ABC KULTURY POLSKIEJ: WIELKANOC NA PŁÓTNACH MISTRZÓW

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1