Artykuły
  • Register

Historycy z Ukrainy i Polski wzięli udział w Międzynarodowej Konferencji Naukowej «Wołyń w europejskiej przestrzeni geopolitycznej i kulturowej». Forum odbyło się 22 kwietnia na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki.

W następnym dniu naukowcy zwiedzili Stare Miasto w Łucku oraz rezydencję Radziwiłłów w Ołyce.

Podczas uroczystego otwarcia konferencji jej uczestników powitali: rektor Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki prof. Anatolij Cioś, Konsul Generalny RP w Łucku Sławomir Misiak, Metropolita Łucki i Wołyński Mychaił z Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, zastępca przewodniczącego Wołyńskiej Rady Obwodowej Hryhorij Pustowit oraz dr hab. Jarosław Jarosz dziekan Wydziału Historii, Politologii i Bezpieczeństwa Narodowego WUN im. Łesi Ukrainki goszczącego historyków.

Konf Wolyn 1

Konf Wolyn 2

Konf Wolyn 4

Następnie zgromadzeni wysłuchali referatów prof. Włodzimierza Mędrzeckiego z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk oraz prof. Bohdana Hudzia z Instytutu Integracji Europejskiej na Lwowskim Uniwersytecie Narodowym im. Iwana Franki.

Prof. Włodzimierz Mędrzecki uczestniczył w konferencji zdalnie. Na jego prośbę referat na temat «Od narodowych narracji o Wołyniu do wspólnej historii Wołynia w okresie międzywojennym» przetłumaczony na język ukraiński odczytał dr Oleh Razyhrajew, docent WUN im. Łesi Ukrainki. Wystąpienie prof. Bohdana Hudzia poświęcone było tematowi «Od guberni wołyńskiej do województwa wołyńskiego. Problem genezy Wołynia’43».

Tematyczne panele konferencji poprzedziła prezentacja najnowszych wydawnictw poświęconych historii Wołynia, w tym zbiorowej monografii «Wołyń w europejskiej przestrzeni geopolitycznej i kulturowej», w której ukazały się artykuły naukowe wszystkich uczestników konferencji (krótki przegląd prezentowanych opracowań można przeczytać tu).

Konf Wolyn 6

Konferencja została zorganizowana przez Wołyński Uniwersytet Narodowy im. Łesi Ukrainki we współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Łucku. Większość referatów została wygłoszona off-line. Jeśli chodzi o polskich naukowców, to kilku z nich uczestniczyło w konferencji zdalnie, natomiast prof. Piotr Gołdyn z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, dr hab. Piotr Cichoracki z Uniwersytetu Wrocławskiego oraz dr hab. Jarosław Durka z Uniwersytetu Opolskiego brali bezpośredni udział w jej obradach. Ukraińcy historycy reprezentowali ośrodki naukowe działające m.in. w Łucku, Lwowie, Ostrogu, Równem i Czerniowcach.

Konf Wolyn 3

«Okupacja» czy «przyłączenie»

Konferencja obejmowała szeroki zakres tematów związanych z przeszłością i teraźniejszością Wołynia. W trakcie pierwszego panelu poświęconego historii Wołynia od średniowiecza do początku okresu międzywojennego naukowcy wysłuchali referatów o źródłach archeologicznych dotyczących średniowiecznej historii Wołynia, a także o Łesi Ukraince i ukraińskiej społeczności na Bukowinie na przełomie ХІХ–ХХ wieku.

Dr Myrosława Filipowycz z WUN im. Łesi Ukrainki poruszyła kwestię stosowania we współczesnych ukraińskich publikacjach naukowych dotyczących okresu międzywojennego pojęć «okupacja» i «przyłączenie» jeśli chodzi o Wołyń w składzie II Rzeczypospolitej. Prelegentka zaznaczyła, że jej zdaniem, jeśli mamy na myśli 1921 r., należy mówić o przyłączeniu Wołynia do Polski, nie o polskiej okupacji regionu.

Naukowcy z zaangażowaniem dyskutowali na temat zaprezentowanych tez, jak również mówili o tym, że w ukraińskim środowisku naukowym zupełnie niezauważone zostało stulecie zawarcia Pokoju Ryskiego – ta rocznica nie była okazją do naukowych dyskusji czy publikacji o jego skutkach.

Kilka tez na ten temat przedstawił m.in. dr Oleh Razyhrajew. Jedna z nich dotyczyła różnych ocen Umowy Warszawskiej oraz Traktatu Ryskiego: «Kiedy mówimy o Umowie Warszawskiej, to podajemy ją jako przykład współpracy polsko-ukraińskiej, natomiast Traktat Ryski to już taka «zła» umowa, zgodnie z którą ukraińskie ziemie weszły w skład polskiego państwa. Jeśli popatrzeć jednak na kwestię terytorialną, to oba dokumenty dotyczą tych samych terenów, ale już jeśli chodzi o ocenę historiograficzną tych dokumentów, to jest ona różna».

Prowadząc rozważania na temat stosowania pojęcia «okupacja», naukowiec zaznaczył: «Moim zdaniem, jeśli chodzi o Wołyń, możemy mówić o jego okupacji przez Wojsko Polskie w okresie od 1919 do 1921 r., dlatego że miały tu miejsce działania wojenne i funkcjonowała tymczasowa administracja. Ta administracja może być traktowana przez nas jako okupacyjna, ale od momentu, kiedy został zawarty Traktat Ryski, należy mówić o prawie międzynarodowym, nie o okupacji».

«Dlaczego Pani zdaniem tak ostro reagujemy na stosowanie tych pojęć?» – zapytała prof. Oksana Kaliszczuk z WUN im. Łesi Ukrainki. «Dlatego że nie prowadziliśmy badań na ten temat. Nasze badania są poświęcone kulturze, oświacie, partiom politycznym, organizacjom społecznym w okresie międzywojennym, ale nie treści dokumentów prawnych. Brak publikacji na ten temat powoduje, że nie mamy wspólnej wizji w tym zakresie» – odpowiedziała dr Myrosława Filipowycz.

Prof. Piotr Cichoracki zaznaczył: «Dyskusja, której się tutaj przysłuchujemy, jest nieobecna w polskiej historiografii. Myślę, że polska historiografia powinna śledzić to, o czym Państwo mówią, przyjmować to do wiadomości. Natomiast spory, które tutaj słyszymy, poglądy, którymi Państwo się wymieniają, ich w polskiej historiografii po prostu nie ma. Z polskiego punktu widzenia mamy do czynienia z faktem istnienia niepodległego państwa polskiego integralnego terytorialnie po kształtowaniu granic w okresie 1920–1922».

Jeśli chodzi o Galicję, to tu ukraińscy uczestnicy dyskusji byli bardziej jednomyślni co do stosowania pojęcia «okupacja».

Konf Wolyn 7

Dwa Wołynie

Kolejna część spotkania poświęcona została ukraińskiemu narodowemu obozowi na Wołyniu w latach 1921–1939, Ukraińcom z Wołynia w Sejmie i Senacie RP pierwszej kadencji (1922–1927), Obozowi Zjednoczenia Narodowego na Wołyniu wobec problematyki ukraińskiej (1937–1939), a także kordonowi sokalskiemu i jego roli w stosunkach ukraińsko-polskich w okresie międzywojennym.

Analizując działalność partii politycznych na Wołyniu prof. Mykoła Kuczerepa zaznaczył, że w latach 1921–1939 istniały dwa Wołynie – sowiecki i polski. W sowieckim działała tylko jedna partia – komunistyczna, w polskim, na terenie województwa wołyńskiego, – ok. 30 partii: polskich, ukraińskich, żydowskich itd. «Świadczy to, że mimo antyukraińskiej polityki międzywojennych polskich rządów, Polska była państwem demokratycznym i w pewnym stopniu wykonywała to, co zostało zapisane w Konstytucji – obywatele RP, bez względu na język, narodowość czy religię byli równi i mieli prawo do zakładania swoich organizacji i partii politycznych» – doszedł do wniosku naukowiec.

Jak powiedział prof. Mykoła Kuczerepa, Wołyń ciągle był obiektem sowieckiej polityki. Założono tu szereg organizacji prokomunistycznych, żeby stworzyć tak zwany przyczółek do eksportu rewolucji na Zachód.

Jeśli chodzi o ukraińskie partie, naukowiec zaznaczył, że na początku lat 20. było ich kilka. Przed Ukraińską Rewolucją, kiedy region był częścią Imperium Rosyjskiego, nie działały tu partie ukraińskie. Polityczny charakter ruch ukraiński otrzymał podczas wyborów 1922 r. do polskiego parlamentu. W dodatku na początku lat 20. przybyli tu Ukraińcy z Ukrainy Naddnieprzańskiej, zakładając ośrodki swoich wcześniej działających partii, na Wołyń zaczęły przenikać także galicyjskie prądy polityczne.

Prof. Mykoła Kuczerepa stwierdził, że wśród działających na Wołyniu partii politycznych były opowiadające się za polsko-ukraińskim pojednaniem, antypolskie oraz prosowieckie. Ukraiński obóz narodowy ukształtował się do końca lat 20.

Głównym tematem dyskusji po wygłoszeniu tego referatu były cele i taktyka działań OUN oraz KPZU.

Temat sił politycznych działających na Wołyniu był kontynuowany przez dr hab. Piotra Cichorackiego, który wygłosił referat o Obozie Zjednoczenia Narodowego na Wołyniu, «ostatnim strategicznym przedsięwzięciu politycznym obozu sanacyjnego», którego powołanie było związane «z wyraźną ewolucją na prawo w stosunku do realiów lat 1926–1935».

«Inicjatorzy, którzy związani byli z nowym generalnym inspektorem Sił Zbrojnych gen. Edwardem Rydzem-Śmigłym, postawili na hasła narodowe, nacjonalistyczne. To był ukłon w kierunku tej części opinii publicznej, która do tej pory utożsamiała się z hasłami tak zwanej endecji» – podkreślił historyk.

Przedstawiając kwestie narodowościowe i problematykę ukraińską w działalności OZN dr hab. Piotr Cichoracki powiedział: «Obóz Zjednoczenia Narodowego w polskiej historiografii, jeśli idzie o te kwestie, oceniany jest raczej negatywnie. W historiografii ukraińskiej oczywiście został oceniony bardziej radykalnie».

Podczas tego panelu poruszono także kwestie działalności Łuckiego Więzienia w latach 1919–1939, administracji szkolnej na Wołyniu w tym okresie, życia Polaków na Wołyniu w świetle sprawozdań wojewody wołyńskiego z 1939 r. oraz wołyńskich wątków w biografii Józefa Łobodowskiego.

Konf Wolyn 9

«Kordon sokalski»

«Kordon sokalski» to umowny termin dla określenia granicy administracyjnej pomiędzy Galicją z jednej strony oraz Wołyniem i Chełmszczyzną z drugiej w okresie II Rzeczypospolitej, która miała sprzyjać odizolowaniu tych regionów w celu eliminacji wzajemnych wpływów. O tej nieformalnej granicy jako o kordonie wyznaniowym i politycznym, a także o jej skuteczności i wpływie na historię i relacje polsko-ukraińskie mówiła prof. Oksana Kaliszczuk.

«Kordon sokalski» jako granica wyznaniowa pomiędzy światem prawosławnym i katolickim był unikalny w skali całej Europy. Chodzi o kordon, który nie dopuszczał wpływu cerkwi greckokatolickiej na Wołyniu» – podkreśliła Oksana Kaliszczuk. «Pod względem geograficznym była to linia Zbaraż–Brody–Radechów–Sokal–Rawa Ruska–Lubaczów oraz Krzemieniec–Dubno–Horochów–Włodzimierz–Tomaszów–Biały Grąd» – dodała.

Wymiar polityczny «kordonowi sokalskiemu» nadał wojewoda wołyński Henryk Józewski w swoim programie polityki wołyńskiej, w którym zadeklarował potrzebę odizolowania Wołynia od wpływów Galicji. «Mówił przy tym, że separacja Łucka od Lwowa – to odizolowanie Wołynia od nacjonalizmu nie tylko ukraińskiego, ale również polskiego» – zaznaczyła Oksana Kaliszczuk.

Powiedziała także, że problem «kordonu sokalskiego» w dyskusji społecznej pojawił się nie teraz, lecz jeszcze w okresie międzywojennym: «Należy zaznaczyć, że «kordon sokalski» nie był skuteczny, absolutne przerwanie kontaktów pomiędzy mieszkańcami Wołynia i Galicji okazało się niemożliwe. W wyniku ograniczeń powiększyły się wpływy organizacji nielegalnych».

Zdaniem prof. Bohdana Hudzia, kwestia tego kordonu nie była nowa: «Wołyń i Galicja istniały osobno od czasu rozbiorów Rzeczypospolitej. W Rzeczypospolitej szlacheckiej również znajdowały się na różnych pozycjach. Województwo ruskie i województwo wołyńskie – to były różne światy».

W trakcie dyskusji prof. Piotr Cichoracki powiedział także: «W praktyce to nie był jedyny kordon. Według mnie mamy do czynienia także z kordonem koszyrskim. Józewski bronił się przed wpływami galicyjskimi, a wojewoda poleski bronił się przed życiem ukraińskim, które próbowało promieniować z południa. I ten kordon koszyrski miał bardzo realną postać – policjanta, który na Polesiu kontrolował wszystko».

Konf Wolyn 8

Wołyń interaktywny

W trakcie ostatniego panelu wygłoszono referaty na temat działalności cerkwi autokefalnej na początku okupacji nazistowskiej, polskiej polityki wobec Ukrainy w ciągu ostatnich 100 lat oraz obecnego stanu współpracy polsko-ukraińskiej.

Dr Nadia Chałak z Lwowskiego Oddziału Instytutu Ukraińskiej Archeografii i Źródłoznawstwa im. Mychajła Hruszewskiego Narodowej Akademii Nauk Ukrainy przedstawiła uczestnikom konferencji interaktywną mapę «Ukraińskie ofiary Wołynia w mapach i tabelach. 1938–1944. Rejon włodzimierski». Jej opracowanie wymagało zgromadzenia wielkich ilości informacji związanych z tematem i naniesienia tych danych na mapę współczesnego obwodu wołyńskiego.

Na podstawie bazy danych przygotowanej przez historyków na mapie oznaczone zostały miejscowości – nieistniejące oraz istniejące do dziś. Po kliknięciu na nie zobaczymy informacje na temat liczby mieszkańców, narodowości, jednostek wojskowych, które stacjonowały w tej miejscowości w różnych okresach, liczby osób, które zginęły w okresie wojny, chronologii wydarzeń oraz źródeł tych danych. Wszystkie informacje będzie można porównać, klikając na interaktywne elementy mapy.

Platforma nie została na razie opublikowana w Internecie. Dostęp do niej dr Nadia Chałak przekazała naukowcom z WUN im. Łesi Ukrainki, żeby mogli ją uzupełniać.

Podsumowanie

Podsumowując konferencję prof. Bohdan Hudź m.in. podkreślił, że najważniejszy był udział w niej przedstawicieli obu państw, a przedmiotem dyskusji stały się bardzo istotne kwestie, wśród których był nie tylko temat Wołynia’43. Jego zdaniem takie spotkania sprzyjają poszukiwaniu możliwości wspólnego zgłębiania historii Wołynia i wypracowania jednej wizji wydarzeń. «Uważam udział polskich kolegów w tej konferencji za bardzo ważny czynnik, którzy świadczy o tym, że nasz dialog jest kontynuowany» – powiedział prof. Bohdan Hudź.

Zwracając uwagę na szeroki zakres tematów prof. Piotr Gołdyn zaznaczył, że to spotkanie dla polskich uczestników stało się «dużą lekcją wiedzy». Dodał także: «Zaproszenie na tę konferencję traktujemy jako wyróżnienie». «Referaty są inspirujące dla osób zajmujących się historią Wołynia» – zgodził się z kolegą prof. Piotr Cichoracki.

Uczestnicy konferencji zaproponowali, by była organizowana regularnie, a także poświęcana wybranej problematyce związanej z historią regionu.

Konf Wolyn 10

Konf Wolyn 11

Tekst i zdjęcia: Natalia DENYSIUK

CZYTAJ TAKŻE:

PO RAZ PIERWSZY POZA GRANICAMI POLSKI: W ŁUCKU ODBYŁA SIĘ KONFERENCJA PROMETEJSKA

W ŁUCKU ODBYŁO SIĘ ROBOCZE POSIEDZENIE POLSKO-UKRAIŃSKIEGO FORUM PARTNERSTWA