Artykuły
  • Register

Hasło komiks wywołuje u bardzo wielu osób jednoznaczną i można by rzec zdecydowaną reakcję. Lekki, a częstokroć prześmiewczo-szyderczy uśmieszek na twarzy należy do kategorii pobłażliwego i nawet tolerancyjnego traktowania wszystkich (w domyśle: niedojrzałych) osobników, którzy temu gatunkowi poświęcają swój czas.

Bywają także reakcje znacznie przekraczające normy kulturalnego wyrażania swojego zdania na temat cudzych zainteresowań. Wszak czymś tak trywialnym i banalnym zajmować mogą się tylko dzieci i to do pewnego wieku. Później to już po prostu nie wypada. Z czegoś takiego, jak ze smoczka, grzechotki i konika na biegunach przecież się wyrasta.

Muszę tu wyznać ze skruchą, że w czasach na szczęście odległych i ja należałam do grupy ignorantów uważających historyjki obrazkowe opatrzone często tekstem w «dymkach» za coś niegodnego mojej wyrafinowanej uwagi. Z lekceważeniem, a nawet i niejaką pogardą, podobnie jak wielu innych ludzi, traktowałam tę formę sztuki.

Właściwie to komiks nie pojawił się w moim ograniczonym umyśle w kategorii sztuki, tak naprawdę, to nie był obecny w żadnej kategorii. Dla porządku należy wspomnieć, biorąc pod uwagę przykłady zarówno ze świata, jak i z polskiego podwórka, że w 1992 r. komiks «Maus. Opowieść ocalałego» autorstwa Arta Spiegelmana (zdecydowanie polecam!!!) otrzymał Nagrodę Pulitzera, natomiast w 2013 r. Maciej Sieńczyk za «Przygody na bezludnej wyspie» był nominowany do polskiej prestiżowej nagrody literackiej Nike.

Aby więc dalej podążać tą ścieżką i choć troszkę wypełnić lukę oraz braki w znajomości tematu pragnę przypomnieć wyjątkową w każdym wymiarze postać. Legendarnego już twórcę wielu historii obrazkowych, w tym kultowej serii «Tytus Romek i A’Tomek», zmarłego 21 stycznia 2021 r. Henryka Jerzego Chmielewskiego, przez fanów pieszczotliwie zwanego Papciem Chmielem.

Henryk Jerzy Chmielewski 3

Księga I słynnej serii «Tytus, Romek i A’Tomek». Źródło: www.facebook.com/Tytus-Romek-i-Atomek-558750377499968

Urodził się w Warszawie w 1923 r. W czasie II wojny światowej, jak wielu jego rówieśników, należał do Armii Krajowej. Przyjął pseudonim «Jupiter». Walczył w Powstaniu Warszawskim.

W 2009 r. Papcio Chmiel namalował w Muzeum Powstania Warszawskiego namalował mural przedstawiający Tytusa, Romka i A’Tomka – najbardziej rozpoznawalne, wręcz mające wymiar ikon postacie, pochodzące z ulubionej przez fanów serii prac pana Henryka.

Podczas ceremonii odsłonięcia muralu tak mówił do dziennikarzy: «Ten mural to dla mnie osobista zemsta na Niemcach, mogłem się ucieszyć, że Tytus depcze flagę hitlerowską, tym bardziej, że niestety należę do pokolenia, które ma okupację wciąż przed oczami. Od 50 lat, czyli od czasu powstania Tytusa, chodził za mną ten temat (...) Ale jak pokazać Tytusa z jego małpimi dowcipami na tle tragicznych wydarzeń martyrologicznych, niepewności życia w każdej sekundzie, ginących kolegów, łez matek, walących się domów i niemieckich mordów? To, co narysowałem, nie może oczywiście służyć jako dokument historyczny, lecz mimo że jest fantazją, opiera się na prawdziwych wydarzeniach powstańczych».

Po wojnie Chmielewski służył w Wojsku Polskim jako artylerzysta. Nieco później zaczął pracę w «Świecie Młodych» (czasopismo dla młodzieży, które ukazywało się w Warszawie w latach 1949–1993 – red.). Pierwszy komiks narysował w 1947 r. Po kilku latach wymyślił trójkę przyjaciół: małego, grubego A’Tomka, chudego i szalonego Romka oraz szympansa Tytusa. Popularność przygód wesołej trójki przerosła najśmielsze oczekiwania artysty. W opowieściach pojawiał się często sam autor pod pseudonimem Papcio Chmiel. Z czasem, obok charakterystycznych wąsów, ten pseudonim stał się znakiem rozpoznawczym rysownika.

Na podstawie serii komiksów powstał pełnometrażowy film animowany «Tytus, Romek i A’Tomek wśród złodziei marzeń».

Papcio Chmiel kochał ludzi. To dzięki jego pracom rozwijała się wyobraźnia niejednego młodego człowieka tamtego pokolenia. Uwielbiał żarty, a na wkręcaniu innych w dziwne historie znał się jak mało kto. Mimo upływających lat jego dusza pozostawała wiecznie młoda.

Henryk Jerzy Chmielewski 2

Świętowanie 90-lecia Papcia Chmiela w Opolu. Źródło: tytusromekiatomek.pl

Znajomi mówili, że często powtarzał, iż najważniejszy jest dobry humor, empatia i to, aby swoim zachowaniem, a także życiową postawą czynić życie lepszym. Był człowiekiem, który reagował na każdą skierowaną do niego prośbę. Uważał, że jako artysta ma służyć ludziom.

Henryk Jerzy Chmielewski wydał także liczącą trzy tomy książkę autobiograficzną: «Urodziłem się w Barbakanie», «Tarabanie w Barbakanie» oraz «Żywot człowieka zmałpionego».

W jednej z nich możemy przeczytać: «Nareszcie, drogi dzisiejszy Czytelniku, i Ty, Czytelniku emerycie, możecie przeczytać o wszystkich bezeceństwach z życia Papcia Chmiela od 1947 do 2016 r. Dowiecie się, skąd Papcio czerpał pomysły do tych marnych trzydziestu jeden książeczek komiksowych, sześciu albumów historycznych i podręcznika dla analfabetów – «Elemelementarza». Dowiecie się, jakiego szmalu i majątku, poza sławą, dorobił się ten wąsatosiwy artysta. Dowiecie się, ilu przeżyliśmy z Papciem premierów, sekretarzy partii, posłów i zawieruch ustrojowych. Zdradzę Wam również w tym elaboracie tajemnice miłosnych przygód moich i mojego wesołego staruszka».

Henryk Jerzy Chmielewski 1

Henryk Jerzy Chmielewski. 2007 r. Autor: Dawid Skoblewski. CC BY 2.5.

Gabriela WOŹNIAK-KOWALIK,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

CZYTAJ TAKŻE:

ABC KULTURY POLSKIEJ: WITOLD PRUSZKOWSKI – SPÓŹNIONY ROMANTYK POLSKIEGO MALARSTWA

ABC KULTURY POLSKIEJ: ŚWIĄTECZNE OBRAZY

ABC KULTURY POLSKIEJ: TRZY RAZY NOAKOWSKI

ABC KULTURY POLSKIEJ: JERZY NOWOSIELSKI – UDUCHOWIONY MALARZ

ABC KULTURY POLSKIEJ: JAN STANISŁAWSKI – MISTRZ PEJZAŻU

ABC KULTURY POLSKIEJ: NIKIFOR – TEKTURKOWY MALARZ

ABC KULTURY POLSKIEJ: PO PROSTU MITORAJ

ABC KULTURY POLSKIEJ: TAJEMNICZE ABAKANY