Artykuły
  • Register

Zostaliśmy w tym roku w domu, nauczyliśmy się zakładać maseczki, przyzwyczailiśmy się do życia w nowej rzeczywistości, bardzo często wirtualnej, gdyż wielu z nas obecnie uczy się w sieci, tam pracuje i tam komunikuje się z najbliższymi.

Niestety jeszcze nie nadszedł czas na zdejmowanie maseczek (ok, bądźmy szczerzy, wielu spośród nas mogłoby po tylu miesiącach w końcu nauczyć się je zakładać), ale ten trudny 2020 rok dobiega końca. Chcemy w związku z tym przypomnieć sobie i Państwu, o czym pisaliśmy, co dla nas było ważne i komu powinniśmy podziękować.

W wielu publikacjach, które zamieściliśmy w gazecie oraz na stronie internetowej, nasi autorzy prowadzili rozważania na temat życia w czasach kwarantanny, a Janusz Horoszkiewicz przywołał nawet historię epidemii pustoszących Wołyń, m.in. pandemii grypy hiszpanki, szalejącej 100 lat temu.

rok 01

Wiekowy krzyż w Borku

Smutnym znakiem tego roku były msze w pustych kościołach. Co prawda parafie dzięki temu rozwinęły się technicznie, zakładając swoje kanały na YouTube i coraz częściej organizując transmisje on-line. Pisał o tym m.in. nasz dziennikarz Anatol Olich. Wykorzystał on również czas kwarantanny, żeby przedstawić Państwu zawiłą historię wołyńskich ikon.

rok 03

Plakat na ścianie katedry św. Apostołów Piotra i Pawła w Łucku

rok 02

Tylu wiernych uczestniczyło w uroczystości św. Józefa w łuckiej katedrze  (19 marca 2020 r.)

W 2020 r. pożegnaliśmy Mirosława Rowickiego, założyciela i redaktora naczelnego «Kuriera Galicyjskiego» – największej polskiej gazety na Ukrainie. Odszedł także Waldemar Piasecki – autor licznych publikacji o historii Łucka, które ujrzały światło dzienne również na łamach «Monitora Wołyńskiego», wieloletni członek Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu.

Ten rok stał się swoistym sprawdzianem dla wielu z nas. Ale wspólnie z naszymi czytelnikami zdaliśmy ten egzamin. Gdy Centrum Dialogu Kostiuchnówka poprosiło o wsparcie, zaangażowali się Państwo w tę akcję, wyciągając pomocną dłoń. Gdy z powodu zamkniętych granic i ograniczeń polscy wolontariusze nie mogli dotrzeć na cmentarze, które co roku porządkowali, udali się na nie członkowie miejscowych polskich organizacji. Niektóre nekropolie doprowadzali do porządku nawet kilka razy w roku ze względu na intensywne opady deszczu, a w okresie listopadowych świąt stawiali na grobach znicze zebrane przez wolontariuszy z Lublina i przewiezione na Ukrainę dzięki pomocy Konsulatu Generalnego RP w Łucku. Wszystko to relacjonowaliśmy w naszej gazecie.

rok 04

Czonkowie Towarzystwa Kultury Polskiej im. Władysława Reymonta w Równem porządkują groby Polaków na miejscowym cmentarzu

rok 05

Zbiórka zniczy przez wolontariuszy z Lublina. 2019 r.

W tym roku nasza redakcja dołożyła swoją cegiełkę do co najmniej jednej dobrej sprawy – wspólnie z naszymi Czytelnikami pomogliśmy historykowi Adrianowi Pohlowi znaleźć krewnych Prokopa Tarasiuka z Poworska, żołnierza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, dzięki czemu wkrótce na nagrobku przynajmniej jednego nieznanego żołnierza może pojawić się jego nazwisko, a krewni dowiedzą się, gdzie spoczywa.

rok 06

Prokop Tarasiuk

W tym roku obchodzona była 80. rocznica wywózek Polaków na Sybir. W artykule «Przyjechali po nich w nocy» Janusz Horoszkiewicz opowiedział o deportacji kilku rodzin: Chorążych z Huty Stepańskiej, Laskowskich z Dworca k. Stepania i Sadowskich z Romejek. Ich historie pozwalają nam na uświadomienie sobie skali tragedii, którą przeżyli zesłani na Sybir.

Temat wywózek na Sybir poruszył także Krzysztof Sadurski w tekście «Listy z Sybiru: Historia Wacławy Całowej ze Zdołbunowa». Dzięki niemu kolejny raz na łamy «Monitora Wołyńskiego» wróciła Wacława Całowa, nauczycielka ze Zdołbunowa, deportowana do Kazachstanu z malutką córeczką. W centrum tej historii znalazły się listy, które nauczycielka pisała do swojej uczennicy Kazimiery Przybysz, cioci Krzysztofa Sadurskiego.

Po raz pierwszy nazwisko Wacławy Całowej pojawiło się na łamach MW dzięki Tetianie Samsoniuk, od lat badającej temat sowieckich represji w latach 1939–1941 wobec przedstawicieli różnych narodowości, w tym Polaków. W tym roku pani Tetiana kontynuowała cykl publikacji przedstawiających losy nauczycieli pracujących na Wołyniu.

rok 07

List Wacławy Całowej

O nauczycielach pisał także Serhij Janiszewski. Zamieściliśmy w tym roku zbiór jego tekstów o szkolnictwie w Kopaczówce (obecnie rejon rożyszczeński w obwodzie wołyńskim), w których opowiedział naszym Czytelnikom o losach kilku pedagogów z tej wsi.

Historię Zbrodni Katyńskiej, której 80. rocznica również minęła w tym roku, przedstawił Janusz Horoszkiewicz. Opisał ją tak, jak wspominali o niej Hucianie, przywołując nazwiska oficerów z okolicy – ofiar tej zbrodni. Zamieściliśmy także obszerny materiał Małgorzaty Ziemskiej o Związku Strzeleckim na Wołyniu, którego wielu członków zostało w Katyniu zamordowanych, w tym dziadek autorki – Jan Marcinkowski, komendant Oddziału ZS Łuck-Zamek.

rok 08

Jan Marcinkowski prowadzi swój oddział

W stulecie urodzin papieża Jana Pawła II Anatol Olich opowiedział nam o tym, «Jak Łuck gościł papieża». Wprawdzie Ojciec Święty nigdy nie odwiedził stolicy Wołynia, ale to m.in. w Łucku trwały przygotowania do jego wizyty we Lwowie i Kijowie w 2001 r., a biskup Marcjan Trofimiak, ordynariusz łucki, był współprzewodniczącym komitetu organizacyjnego.

rok 09

6 czerwca 2001 r. Łucki chór we Lwowie. Pośrodku – solistka Opery Wiedeńskiej Beata Raszkiewicz oraz Walentyna Hawryluk, kierownik chóru katedralnego

Z okazji jubileuszy pisaliśmy m.in. o poecie z Krzemieńca i działaczu polskiego podziemia na Wołyniu Zygmuncie Rumlu, łuckim proboszczu i Apostole Kazachstanu ks. Władysławie Bukowińskim oraz o. Serafinie Kaszubie. Postać o. Kaszuby przybliżyliśmy naszym Czytelnikom na podstawie wspomnień wiernych z Kostopola. Rozmawiała z nimi oraz przemierzała ścieżki Kaszuby w tym mieście Taisja Petryna.

rok 10

W tym miejscu o. Serafim Kaszuba wyskakiwał podczas jazdy z pociągu, żeby dostać się bez zwracania na siebie uwagi do Kostopola

W 2020 r. Fundacja Wolność i Demokracja przedstawiła skład nowego zarządu, jego prezesem została Lilia Luboniewicz. Robert Czyżewski, poprzedni prezes WiD-u, objął stanowisko dyrektora Instytutu Polskiego w Kijowie. Zmienił się także Konsul Generalny RP w Łucku – Wiesława Mazura zastąpił Sławomir Misiak.

rok 11

Konsul Generalny RP w Łucku Sławomir Misiak

Niezmiennie byli z nami autorzy z różnych polskich organizacji, w tym nauczyciele delegowani na Ukrainę przez Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą, którzy nie tylko uczą dzieci w polskich stowarzyszeniach, ale też relacjonują życie tych ośrodków: z Równego pisze Elżbieta Piotrowska, z Tarnopola – Marianna Seroka, ze Zdołbunowa – Maria Musiał, z Krzemieńca – tandem Bożena Pająk i Teresa Szefler, z Kowla – Wiesław Pisarski. Najściślej z MW współpracują nauczyciele delegowani do Łucka – Piotr Kowalik (który dodatkowo, jako korektor, nieustannie dba o naszą poprawną polszczyznę) i Gabriela Woźniak-Kowalik (czytaliście jej świetne historie pisane za pomocą polskich związków frazeologicznych oraz odcinki ABC przygotowywane wspólnie z Wiesławem Pisarskim?).

rok 12

Jedna z ilustracji do artykułów Gabrieli Woźniak-Kowalik

Nie wymienimy tu wszystkich tematów poruszanych przez naszych autorów, za które składamy im najserdeczniejsze podziękowania. Gdyby ktoś z Państwa podczas kolejnych lockdownów miał czas na przeczytanie «Monitora Wołyńskiego», przypominamy, że wszystkie numery gazety są dostępne na naszej stronie internetowej w zakładce Archiwum PDF.

Życzymy Państwu Radosnych Świąt Bożego Narodzenia, dużo zdrowia i wytrwałości w nowym, 2021 roku oraz szybkiego powrotu do normalności!

rok 14

MW