Artykuły
  • Register

W lipcu 1920 r. 7 Eskadra Myśliwska im. Tadeusza Kościuszki poniosła dużo strat. 13 lipca w pobliżu wsi Bielów został zestrzelony dowódca eskadry Merian Cooper (zakończenie, początek tu).

W połowie lata 1920 r. wszędzie było obecne przeczucie katastrofy. Wycofywanie się Wojska Polskiego i jego sojusznika – Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej pod naciskiem sowieckiego Frontu Południowo-Zachodniego stwarzało przygnębiające wrażenie. Walki o Równe zostały przegrane. Trwała zacięta bitwa pod Dubnem, niedługo miały odbyć się bitwy pod Brodami i Beresteczkiem. 13 lipca 1920 r. kpt. Merian Cooper, który dopiero został dowódcą 7 Eskadry, wyleciał z lotniska w Hołobach.

eskadrylia3 01

Merian Cooper przed wykonaniem lotu bojowego. Źródło: bequickorbedead.com

Później w swoich wspomnieniach dowódcza 1 Armii Konnej Siemion Budionny napisze o tym dniu: «Próby wroga, by zaatakować na łuckim kierunku nie miały powodzenia. Żołnierze 2 Brygady i 6 Dywizji zestrzelili cztery samoloty i wzięli do niewoli lotnika Amerykanina Faunda Lero». Budionny miał chyba na myśli płk. Cedrica Fauntleroya, tyle że on w tej chwili już dowodził lotnictwem 6 Armii i nie brał bezpośredniego udziału w walkach. Różni się także liczba zestrzelonych samolotów – według innych danych w tym dniu 7 Eskadra straciła tylko dwa aeroplany.

To wydarzenie jest opisane również przez Izaaka Babla, który był wówczas oficerem politycznym w 1 Armii Konnej i jednocześnie prowadził dziennik. 14 lipca w jego notatkach pojawia się pilot, kapral Frank Mosher, zestrzelony niedaleko Bielewskich Chutorów.

Budionny i Babel opisują to samo wydarzenie – zestrzelenie i wzięcie do niewoli Amerykanina kpt. Meriana Coopera. Pilot miał na sobie sweter, który otrzymał od Czerwonego Krzyża. Naszywka z nazwiskiem poprzedniego właściciela – kaprala Franka Moshera, którą zobaczyli żołnierze 1 Armii Konnej, oraz ślady po oparzeniach rąk (wyniósł je z walk I wojny światowej), na skutek czego miał ręce jak u zwykłego robotnika, faktycznie uratowały mu życie. Miał szczęście, bo na pilotów 7 Eskadry, którzy codziennie wyrządzali szkodę jednostkom 1 Armii Konnej, urządzono prawdziwe polowanie i wyznaczono nagrody za ich złapanie.

Analiza źródeł i terenu pozwala na stwierdzenie, że 13 lipca 1920 r. kpt. Merian Cooper został zestrzelony niedaleko wsi Bielów na Rówieńszczyźnie, gdzie wówczas stacjonował sztab 1 Armii Konnej. Trafił do niewoli po awaryjnym lądowaniu między Bielewem i Nowosiółkami (obecne część wsi Nowożuków w rejonie rówieńskim). Dzięki zbiegowi okoliczności na sześć miesięcy został wówczas kapralem Frankiem Mosherem.

eskadrylia3 02

Fragment mapy, na której autor tekstu zaznaczył rejon prawdopodobnego miejsca awaryjnego lądowania Meriana Coopera. Mapa z freemap.com.ua

Biorąc pod uwagę to, że samoloty 7 Eskadry wyróżniały się kolorem oraz logo, można powiedzieć, że wywiad i kontrwywiad 1 Armii Konnej nie zadziałały w tej sytuacji najlepiej, co umożliwiło Cooperowi podawanie się za szeregowego żołnierza, uratowało go przed śmiercią i ułatwiło życie w niewoli. 12 kwietnia 1921 r. wspólnie z dwoma polskimi żołnierzami zbiegł z obozu dla polskich jeńców wojennych położonego pod Moskwą. Podczas 700-kilometrowej podróży na Łotwę udawał osobę głuchoniemą, żeby ukryć nieznajomość języka rosyjskiego. Granicę udało się przekroczyć bez problemów – Cooper oddał pogranicznikowi swoje buty jako łapówkę. Zdążył przybyć do Warszawy tydzień przed tym, jak Józef Piłsudski uroczyście dekorował pilotów 7 Eskadry.

eskadrylia3 03

Merian Cooper po ucieczce z niewoli. Public domain

Merian Cooper odegrał decydującą rolę w sprawie stworzenia 7 Eskadry Myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki. Od dziecka marzył o podróżach i przygodach. Miał charakter awanturnika, więc w 1911 r. wstąpił do renomowanej Akademii Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Annapolis, ale na przedostatnim roku studiów został skreślony z listy studentów tej uczelni (według innych źródeł sam rzucił studia). Przez jakiś czas pracował jako reporter, a w 1916 r. wstąpił do Gwardii Narodowej stanu Georgia, żeby w składzie 8-tysięcznego Korpusu Ekspedycyjnego USA walczyć z Pancho Villą w Meksyku. Cooper jednak ciągle marzył o niebie, więc wkrótce zapisał się do Wojskowej Szkoły Aeronautyki w Atlancie (Georgia). We wrześniu 1917 r. ukończył naukę jako najlepszy pilot na swoim roku.

Po przybyciu do Francji w październiku 1917 r. został skierowany do 20. Eskadry Lotniczej jako pilot bombowca. 26 września 1917 r. Cooper został zestrzelony nad wrogim terytorium. Amerykańskie dowództwo wydało nawet wówczas oświadczenie o jego śmierci. Cooperowi jednak udało się uratować. Podczas awaryjnego lądowania, próbując uratować obserwatora z palącego się samolotu, poparzył ręce. Koniec wojny zastał go w polowym szpitalu w obozie jenieckim niedaleko Breslau, czyli Wrocławia.

Po kapitulacji Niemiec został zwolniony z niewoli. Jesienią 1918 r. dołączył do Amerykańskiej Administracji Pomocy (American Relief Administration, ARA) – rządowej organizacji, dostarczającej pomoc humanitarną do spustoszonej przez wojnę Europy.

Na początku wiosny 1919 r. ARA wysłała młodego kapitana amerykańskiego lotnictwa Meriana Coopera do Lwowa jako kierownika misji dostarczania artykułów spożywczych. W tym okresie poznał gen. Tadeusza Rozwadowskiego, szefa Polskiej Misji Wojskowej w Paryżu, który werbował do Wojska Polskiego amerykańskich pilotów. Jak pisaliśmy w pierwszej części artykułu «Eskadra Kościuszkowska» (patrz tu), Cooper miał sentyment do Polaków, gdyż jego prapradziad John Cooper 150 lat wcześniej walczył o niepodległość Stanów Zjednoczonych u boku gen. Kazimierza Pułaskiego, którego uważał za przyjaciela. Pilot zachwycił się ideą służenia w polskim lotnictwie, by wesprzeć młode polskie państwo i w ten sposób spłacić Polakom rodzinny dług.

Na początku lata 1919 r. Cooper wyruszył do Paryża, gdzie przypadkowo spotkał mjr Cedrica Fauntleroya, z którym uczył się we Francji. Wspólnie postanowili wówczas założyć ochotniczą eskadrę w Wojsku Polskim, w której będą służyć tylko amerykańscy lotnicy.

eskadrylia3 04

Merian Cooper i Cedric Fauntleroy. Public domain

Po zwolnieniu z Wojska Polskiego Cooper powrócił do USA, gdzie znowu pracował jako dziennikarz, był członkiem rady dyrektorów amerykańskich linii lotniczych Pan Am (Pan American World Airways) oraz reżyserem filmowym. W 1933 r. na ekrany wszedł film o King-Kongu – Cooper był producentem, reżyserem i scenarzystą tego obrazu, którzy stał się jednym z najbardziej znanych w historii kina. Zagrał w nim także pilota zabijającego gigantycznego goryla w scenie finałowej.

eskadrylia3 05

Plakat filmu «King-Kong». 1933 r. Public domain

Cooper utrzymywał związki z Polakami w Ameryce, a w 1941 r. wizytował w Anglii 303 Dywizjon, który wywodził się z 7 Eskadry. Podczas II wojny światowej służył w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych.

eskadrylia3 07

Merian Cooper z pilotami polskiego 303 Dywizjonu w Anglii. Źródło: polishgreatness.com

Po wojnie znowu pracował w kinematografii. W 1952 r. otrzymał Oscara za twórczy wkład w sztukę filmową oraz miejsce w Alei Gwiazd w Hollywood. Zmarł w 1973 r. w San Diego w stopniu podpułkownika pilota Wojska Polskiego oraz generała brygadiera Armii Stanów Zjednoczonych.

eskadrylia3 06

Gwiazda Meriana Coopera w Alei Gwiazd w Hollywood. Autor zdjęcia: JGKlein. Public domain

Łącznie w trakcie walk w latach 1919–1920 7 Eskadra wykonała 462 loty bojowe, spędzając w powietrzu 682 godziny. Dla przykładu – piloci z 21 Eskadry wykonali 117 lotów bojowych, spędzając w powietrzu 270 godzin. Zdarzało się, że piloci 7 Eskadry wykonywali nawet trzy loty dziennie.

Wojna 1919–1920 wywarła wpływ na wojenną doktrynę Polski – w ciągu kolejnych 20 lat w armii postawiono na elitarne, mobilne jednostki kawaleryjskie. Podczas wojny polsko-bolszewickiej w Polsce przebywał jako instruktor Charles de Gaulle, przyszły prezydent Francji. On oraz Władysław Sikorski jako jedyni wojskowi fachowcy w Europie, w oparciu o swoje doświadczenia udziału w tej wojnie, prawidłowo przewidzieli, jak będzie prowadzona następna.

Przebieg działań bojowych, prowadzonych przez 1 Armię Konną, ujawnił słabe strony wysoko mobilnych formacji wojskowych. Była to niewystarczająca obrona przed uderzeniem z powietrza, szczególnie w trakcie marszu. Dla likwidacji tego problemu w jednostkach kawaleryjskich armii europejskich zaczęto szeroko stosować parzystą ilość karabinów maszynowych do niszczenia celów powietrznych, w które uzbrajano taczanki lub inne pojazdy. Powszechnie stosowano także pułapki karabinowe oraz specjalne jednostki kawaleryjskie, odciągające uwagę pilota od głównych oddziałów i kierujące go w taką zasadzkę.

Wypracowane podczas wojny polsko-bolszewickiej sposoby uderzeń powietrznych na wysoko mobilne formacje stworzyły przesłanki do dalszego rozwoju osobnego rodzaju lotnictwa wojskowego – lotnictwa szturmowego.

Dmytro MASŁOW,
Rówieńskie Obwodowe Muzeum Krajoznawcze

CZYTAJ TAKŻE:

ESKADRA KOŚCIUSZKOWSKA: NARODZINY LEGENDY

ESKADRA KOŚCIUSZKOWSKA: UDZIAŁ W WALKACH NA WOŁYNIU

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1