Artykuły
  • Register

Wystarczy spojrzeć na mapę Ukrainy, aby przekonać się, że Latyczów to Podole, i to nawet wschodnie. Czy zatem mamy prawo mówić o ikonie Matki Bożej Latyczowskiej w kontekście Wołynia? Okazuje się, że tak. I to nie tylko dlatego, że Latyczów należał niegdyś do ogromnej diecezji łucko-żytomierskiej.

Latyczów, podobnie jak wiele innych podolskich osad, został założony w XIV w. przez książąt litewskich Koriatowiczów, którzy przenieśli się na wyzwolone ziemie Podola po zwycięstwie księcia Olgierda nad Tatarami w bitwie nad Sinymi Wodami (1362 r.). Wkrótce król Kazimierz Wielki przyłączył Podole do Królestwa Polskiego, a w 1430 r. Latyczów otrzymał prawa miejskie. Mniej więcej w tym samym czasie powstała parafia katolicka. Pod koniec XVI w. do Latyczowa przybyli bracia z zakonu dominikanów. Przywieźli również ze sobą jedną z nielicznych kopii obrazu Matki Boskiej Śnieżnej. Tak, tej samej ikony, o której pisaliśmy w artykule «Matka Boża Łucka – jedna z pierwszych kopii obrazu Matki Bożej z bazyliki Santa Maria Maggiore». Kolejny zbieg okoliczności – latyczowskim dominikanom przekazał ją także papież Klemens VIII.

MBL 1

MBL 10

Obrazki Matki Bożej Latyczowskiej, początek XX wieku

Obraz od razu zasłynął z cudów. Pierwszym było nawrócenie właściciela Latyczowa, kalwina Jana Potockiego, który początkowo odmówił wpuszczenia zakonników do miasta, ale kiedy zobaczył światło promieniujące z ikony, nawrócił się na katolicyzm i nawet urządził kaplicę we własnym zamku. Istnieje legenda o tym, jak Matka Boża ostrzegła przed najazdem Tatarów Stanisława Rewerę Potockiego, późniejszego hetmana wielkiego koronnego, dzięki czemu miasto zostało ocalone. Los samej ikony był również burzliwy. W 1648 r. w czasie powstania Bohdana Chmielnickiego dominikanie uciekli z miasta i zabrali ze sobą obraz do Lwowa. I chociaż zakonnicy wrócili do Latyczowa w 1702 r., ikona została przeniesiona do wsi Kopacziwka (obecnie rejon derażniański w obwodzie chmielnickim), ponieważ klasztor w Latyczowie był w całkowitej ruinie. Dopiero w 1722 r. Matka Boża Latyczowska powróciła na swój ołtarz. Patrząc w przyszłość, powiedzmy, że nie była to jej ostatnia wymuszona wędrówka.

MBL 2

Latyczowskie Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny

Mniej więcej od tego czasu, tj. od połowy XVIII w., zaczęto spisywać cuda, które zostały dokonane za pośrednictwem ikony. To były powroty do zdrowia z ciężkiej choroby, uzdrowienia kalekich i umierających, a nawet zmartwychwstanie. «Mając zatwierdzenie od władzy duchownej cudowności obrazu latyczowskiego, zwrócili się Ojcowie Dominikanie do Stolicy św. z prośbą o koronacyę tegoż watykańskiemi koronami. Do tej słusznej prośby przychylił się papież Pius VI i wydał dekret, zezwalając na koronacyę jego. Dokonał jej z należytą okazałością ks. Jezierski, biskup bakoński, dnia 4 października roku 1778» – czytamy w księdze o. Alojzego Friedricha SJ «Historye cudownych obrazów Najświętszej Panny Maryi w Polsce» (t. 4, s. 324).

Należy zaznaczyć, że w 1795 r. cesarzowa Katarzyna zlikwidowała diecezję łucką, tak więc w 1798 r. papież Pius VI został zmuszony do utworzenia diecezji łucko-żytomierskiej, podlegającej metropolii Mohylewskiej. Można w przybliżeniu stwierdzić, że od tego czasu Matka Boża Latyczowska zaczęła w pewnym stopniu należeć do diecezji łuckiej.

MBL 40

Wnętrze i ołtarz główny kościoła w Latyczowie

MBL 4

Matka Boża Latyczowska

Latyczów ze względu na obraz stał się potężnym ośrodkiem pielgrzymkowym, a wotów było tyle, że nie mieściły się na ścianie. Trwało to do 1917 r., kiedy rozpoczęła się rewolucja bolszewicka. W 1917 r. latyczowski proboszcz ks. Franciszek Szymkus przewiózł ikonę do Piatnyczan koło Winnicy, do majątku hrabiego Grocholskiego, a następnie przeniesiono ją do klasztoru kapucynów w Winnicy. Latem 1918 r. Latyczów został wyzwolony od bolszewików przez Austriaków, więc ikona wróciła do domu. Kiedy bolszewicy ponownie wkroczyli do miasta w marcu 1919 r., parafianie nie zdążyli wywieźć obrazu. Został po prostu zakryty grubą kotarą i to uratowało cenną ikonę. W lutym 1920 r. do Latyczowa wkroczył 19 Pułk Piechoty Wojska Polskiego «Odsiecz Lwowa». Obraz odsłonięto, ale już w czerwcu tego samego roku, w wyniku ofensywy bolszewickiej, ikona została najpierw ewakuowana do Płoskirowa (współczesny Chmielnicki), a stamtąd do Warszawy w przydzielonym wagonie, w którym urządzono prowizoryczną kaplicę.

Wreszcie ikona Matki Boskiej Latyczowskiej została umieszczona w kaplicy Gimnazjum Towarzystwa Oświatowego im. Cecylii Plater-Zyberk przy ul. Pięknej 24 w Warszawie.

MBL 3

Fronton Sanktuarium w Latyczowie: Matka Boża daje św. Dominikowi różaniec

Dalej obrazowi przydarzył się epizod niemal detektywistyczny, związany już bezpośrednio z diecezją łucką. W 1928 r. w Warszawie kresowiacy zorganizowali Komitet Budowy Kaplicy Kresowej przy nowo wznoszonym wówczas kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Kaplica została zaprojektowana specjalnie dla ikony Matki Boskiej Latyczowskiej. Budowa przebiegała pomyślnie, zostały już zamówione witraże. I nagle w grudniu 1930 r. obraz zniknął.

O tym, jak potężną falę emocji wywołał ów fakt, świadczą pisma skierowane do władz kościelnych już po zakończeniu II wojny światowej. Wydaje się całkiem logiczne, że zaraz po zniknięciu takich listów było więcej i to jeszcze ostrzejszych.

«Mające już niebawem nastąpić przeniesienie Cudownego Obrazu Latyczowskiego do przeznaczonej dlań kaplicy przekreślił nieoczekiwanie J.E. Ks. Bp Adolf Szelążek, ordynariusz łucki. Jednego wieczoru zgłosiło się z jego polecenia dwóch księży na Piękną 24 i, pomimo protestu J.E. Ks. Arcybiskupa Roppa, Obraz został przez nich zabrany i przewieziony następnie do Łucka. J.E. Bp Szelążek miał przez Rzym zleconą sobie pieczę nad znajdującymi się bez opieki przedmiotami kultu z kresów pochodzącymi, chciał spalony ponoć w czasie I wojny światowej obraz Matki Bożej z głównego ołtarza łuckiej katedry zastąpić, lecz to bynajmniej nie tłumaczy dokonanego przezeń raptu» – napisano w jednym z takich listów.

Rzeczywiście, w 1926 r. Stolica Apostolska mianowała ordynariusza łuckiego Adolfa Piotra Szelążka administratorem apostolskim terenów diecezji kamienieckiej i żytomierskiej okupowanych przez ZSRR. Biskup został także upoważniony do rozporządzania majątkiem tych diecezji w granicach Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto krok ten został uzgodniony z kierownictwem Archidiecezji Warszawskiej. Oznacza to, że biskup miał pełne prawo do umieszczenia latyczowskiego obrazu w katedrze w Łucku. Jest również jasne, dlaczego ikona została przeniesiona w ten sposób: gdyby została zainstalowana w kaplicy, jej wydostanie byłoby już niemożliwe. Właśnie pośpiechem można wyjaśnić fakt, że ikona została umieszczona w grudniu 1930 r. w kościele Świętej Trójcy w Lubomlu, gdyż renowacja głównego ołtarza w Łucku nie została jeszcze zakończona.

 

Namiętności wokół obrazu długo jeszcze nie wygasały. Zachował się list biskupa Szelążka z dnia 10 lutego 1931 r. do księdza Stefana Jastrzębskiego, proboszcza w Lubomlu: «Powiadamiam Najdroższego Księdza Dziekana, że, według kursujących w Warszawie wieści, pan hrabia Grocholski ma podjąć energiczne starania celem powrotnego przewiezienia Cudownego Obrazu N.M.P. do Warszawy – a jeśli te starania spełzną na niczym, wówczas Nasz Cudowny Obraz ma być wykradziony. Piszę o tym poufnie. Proszę zatem otoczyć wielką opieką i czujnością kościół, aby ustrzec się przed wszelkimi niebezpieczeństwami». Jastrzębski uspokoił biskupa listem, że obraz i kościół są dobrze strzeżone: «Dwóch parafian zawsze czuwa nad kościołem. Posterunek policji państwowej otrzymał zarządzenie co godzina być przy kościele w nocy».

Co ciekawe, podczas pobytu ikony w Lubomlu władze kościelne starały się nie ujawniać tego faktu, najwyraźniej po to, by nie przyciągać nadmiernej uwagi. Trwało to do 1935 r., kiedy została potajemnie przewieziona z Lubomla do Łucka, a 18 listopada 1935 r. natychmiast zainstalowano ją w bocznym ołtarzu katedry w Łucku. Pośpiech był najprawdopodobniej spowodowany faktem, że biskup łucki dowiedział się o apelu kresowiaków do nuncjusza apostolskiego w Warszawie Franciszka Marmaggiego o zwrócenie ikony do Warszawy, pod którym zebrali ponad 4 tys. podpisów.

Do końca nie wiadomo, dlaczego prace restauracyjne przy ołtarzu głównym w katedrze w Łucku trwały tak długo, ale dopiero trzy lata później, podczas obchodów 50-lecia kapłaństwa, biskup Szelążek poświęcił nowy ołtarz i intronizował cudowny obraz. Wtedy także odmówił specjalną modlitwę, w której po raz pierwszy użył tytułu Pani Podola i Wołynia.

MBL 7

Obraz Matki Bożej Latyczowskiej, Pani Podola i Wołynia w katedrze w Łucku

Nowy ołtarz został wykonany z czarnego i różowego marmuru, a jego centralnym elementem, który przyciągał uwagę wiernych, był obraz Matki Bożej. Ikona została umieszczona na atłasowej podstawie w ośmiokątnej ramie z białego metalu i była otoczona 64 złoconymi promieniami. Obraz wisiał za kratą, która była zamykana przy pomocy specjalnego mechanizmu przesuwowego. Na kracie były umieszczone płaskorzeźby w brązie, przedstawiające patronów diecezji: św. Stanisława, biskupa i męczennika, oraz św. Teresę od Dzieciątka Jezus.

 Lecz latyczowska Bogurodzica nie pozostała długo w katedrze Łuckiej. W 1945 r., kilka miesięcy po zakończeniu II wojny światowej, kapłani kapituły łuckiej i zakonnice ze Zgromadzenia Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej potajemnie zabrali obraz do Polski. W ten sposób ikona dotarła do Lublina, gdzie obecnie znajduje się w kościele pw. Matki Bożej Różańcowej przy ul. Bursztynowej.

A w łuckiej katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła Matka Boża Latyczowska pozostała jako kopia na bocznym ołtarzu. Kopia ikony znajduje się także w Latyczowie, który ponownie stał się centrum pielgrzymkowym diecezji Kamieniecko-Podolskiej. Dwie duże pielgrzymki z Kamieńca Podolskiego i Tomaszpola (pielgrzymi pokonują ponad 150 km) oraz kilka mniejszych udaje się do Latyczowa na odpust, który jest obchodzony 6 lipca.

MBL 5

Mury wokół latyczowskiego kościoła

MBL 6

Pozostałości zamku na terenie sanktuarium i pomnik Karmeluka, wzniesiony w czasach radzieckich

Kiedy Ukraina odzyskała niepodległość i Kościół znów otrzymał wolność, ówczesny latyczowski proboszcz, ks. Stanisław Fiuk, Polak, czynił starania o przeniesienie z powrotem do Latyczowa oryginalnego obrazu. Uzyskano już zgodę sióstr, u których przebywała ikona, i Prymasa Polski Józefa Glempa. Kiedy jednak ta sprawa trafiła na łamy prasy, stało się o niej głośno i w lipcu 1996 r. Prymas zawiesił swoją decyzję: «Na razie obraz nie wróci z Lublina na Podole».

Tekst i foto: Anatol OLICH

CZYTAJ TAKŻE:

MATKA BOŻA ŁUCKA – JEDNA Z PIERWSZYCH KOPII OBRAZU MATKI BOŻEJ Z BAZYLIKI SANTA MARIA MAGGIORE

MATKA BOŻA BOLESNA Z NIEWIRKOWA

TRUDNE LOSY MATKI BOŻEJ KLEWAŃSKIEJ

CUDOWNY OBRAZ MATKI BOŻEJ KAZIMIERZECKIEJ

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1