Artykuły
  • Register

Krótką historię pracy nauczycielskiej w Kopaczówсe miał Jerzy Kmita – były urzędnik kolejowy, który na początku II wojny światowej został ewakuowany na Wołyń. Podjął pracę nauczycielską pod wpływem okoliczności, w trudnych latach wojennych.

Pracował w różnych szkołach Ziemi Rożyszczeńskiej za pierwszych sowietów i w latach okupacji niemieckiej. I chociaż mieszkał w Kopaczówce, to pracę nauczyciela rozpoczął tu dopiero w 1944 r.

Jerzy Kmita, syn Klemensa, urodził się 27 listopada 1897 r. w rosyjskim Władywostoku. Był z narodowości Polakiem, synem urzędnika kolejowego. Nie mamy żadnych informacji na temat rodziny. Wiadomo tylko, że miał brata i siostrę, którzy w 1940 r. mieszkali Radomiu.

Naukę rozpoczął w Szkole Handlowej w Harbinie (obecnie miasto w północno-wschodnich Chinach), gdzie jego ojciec pracował jako urzędnik Dyrekcji Kolei Wschodniochińskiej. W 1910 r. Klemens Kmita podał się do dymisji w związku z chorobą. Następnie rodzina przeniosła się do Kijowa, gdzie w 1914 r. zmarł ojciec, a w 1919 r. również matka. W tymże roku Jerzy Kmita ukończył Kijowskie gimnazjum nr 6. Przez dwa miesiące uczył dzieci, które zamierzały uczęszczać do gimnazjum, zarabiając w ten sposób na własne utrzymanie. Następnie, gdy odłożył trochę pieniędzy, udał się do Warszawy, gdzie mieszkał jego wujek. Jako szeregowy służył w Wojsku Polskim w latach 1920–1921. W latach 1921–1922 pracował w zakładzie ubezpieczeń przeciwpożarowych «Plast», zaś w 1922–1928 – na poczcie. W 1928 r. dostał się na kurs kolejarzy, po jego ukończeniu zatrudnił się jako kasjer na stacji towarowej w Grodzisku (obecnie Grodzisk Mazowiecki). Od 1931 do 1939 r. pracował w Dyrekcji Kolei w Radomiu, jednocześnie prowadząc wykłady na różnych kursach kolejowych, których słuchacze uczyli się regulaminu kolejowego, geografii i historii kolei. Od 5 lipca przeniósł się do prywatnej kolei w Bydgoszczy, gdzie pracował do czasu ewakuacji Dyrekcji do Rożyszcza na Wołyniu, przeprowadzonej w związku z wybuchem II wojny światowej.

Jesienią 1939 r. rodzina Kmitów została ewakuowana do Kopaczówki, gdzie zakwaterowała się w domu miejscowego mieszkańca o nazwisku Wilczewski. 23 grudnia 1939 r. Jerzy Kmita złożył podanie o przyjęcie go do pracy na stanowisku nauczyciela. Nadmienił, że nie udało mu się zatrudnić w zawodzie kolejarza. Ponieważ dostał mieszkanie w Kopaczówce, prosił o zatrudnienie go jako nauczyciela w miejscowej szkole albo w placówkach oświatowych położonych w okolicznych wsiach. W podaniu podkreślił, że dobrze włada językiem rosyjskim i ukraińskim.

Już 29 grudnia Wydział Oświaty Narodowej w Łucku pozytywnie rozpatrzył podanie Jerzego Kmity, mianując go od 1 stycznia 1940 r. na stanowisko nauczyciela klas 1–4 we wsi Iwańczyce Stare (obecnie wieś Iwańczyce w rejonie rożyszczeńskim). Prawdę mówiąc, to miejsce pracy niezbyt go satysfakcjonowało, więc już 6 stycznia Jerzy złożył podanie z prośbą o przeniesienie go bliżej miasta. Podał, że jego żona, z którą mieszka w Kopaczówce, zajmuje się w domu szyciem odzieży damskiej i wypożycza od właściciela domu maszynę do szycia. Poza tym, ona często choruje, ma bóle głowy i wymaga ciągłego dostępu do apteki i lekarza. Jerzy wspomniał też o swoich czterech córkach. Najmłodsza Halina uczyła się w czwartej klasie, Zina – w piątej, starsze córki: Zofia i Juliana – w gimnazjum (nie wiadomo dokładnie w którym). Pragnienie zapewnienia córkom możliwości kontynuowania nauki w starszych klasach stało się dodatkowym powodem prośby Jerzego Kmity do wydziału oświaty narodowej o przeniesienie go do pracy bliżej miasta. Po rozpatrzeniu sprawy, został skierowany do sąsiedniej wobec Iwańczyc wsi Ozierce w gminie Kniahininek (obecnie miejscowość ta nie istnieje).

Mieszkanka Kopaczówki Larysa Trofymowycz podzieliła się wspomnieniami o rodzinie kolejarza, zamieszkałej w budynku dawnej stacji pocztowej. Wspominała, że kolejarz z żoną uruchomił w nim placówkę oświatową dla miejscowych dzieci, które uczono czytać i śpiewać w języku ukraińskim i rosyjskim, a zajęcia odbywały się również latem. Nazwiska kolejarza Larysa Trofymowycz sobie nie przypomina, jednak można przypuszczać, że chodzi właśnie o rodzinę Jerzego Kmity.

Wraz z rozpoczęciem okupacji niemieckiej w 1941 r. Jerzy Kmita z rodziną mieszkał we wsi Rudka Kozińska, położonej w rejonie rożyszczeńskim, gdzie też pracował jako nauczyciel. Następnie, od kwietnia do września 1942 r., był kierownikiem placówki oświatowej w kolonii Marjanówka Berezołupska (obecnie miejscowość ta nie istnieje).

Nauczycielem Niepełnej Średniej Polskiej Szkoły, jak nazywała się wówczas placówka oświatowa w Kopaczówce, Jerzy Kmita został dopiero pod koniec roku szkolnego 1943/1944, po powrocie na Wołyń władzy radzieckiej. Razem z nim wiosną 1944 r. w szkole pracowali: Józefa Kwaśniewska, która także pełniła obowiązki kierownika szkoły, Jadwiga Michałowska, Stanisław Tuński, a następnie również Alicja Tuńska.

Kopacziwka Kmita1

Strona tytułowa dziennika lekcyjnego z roku szkolnego 1944/1945 z podpisem Jerzego Kmity. Ze zbiorów muzeum szkolnego wsi Kopaczówka

Kopacziwka Kmita2

Lista uczniów klasy II uczęszczających do szkoły w 1944 r. w czasie, gdy dyrektorem był Jerzy Kmita. Fotografia z dziennika lekcyjnego z zasobu Państwowego Archiwum Obwodu Wołyńskiego

W czasach powojennych władze radzieckie aktywnie wykorzystywały nauczycieli w celach propagandowych. Nie ominęło to również Jerzego Kmity, który w 1944 r., tuż po wznowieniu działalności rady wiejskiej w Kopaczówce, został członkiem dwóch komisji: ds. obrony i kultury funkcjonujących przy komitecie wykonawczym, był też redaktorem odpowiedzialnym za wiejską gazetkę ścienną.

Jerzy Kmita wraz z innymi nauczycielami został przesiedlony w 1945 r. do byłego niemieckiego miasteczka Grünhagen, które wkrótce przybrało nazwę Zielonka Pasłęcka, położonego w województwie warmińsko-mazurskim na terytorium Polski. Dalsze losy Jerzego i członków jego rodziny nie są nam znane. Osoba o nazwisku Kmita wspomniana jest na stronie internetowej serwisu «Głos Pasłęka» jako pierwszy polski zawiadowca stacji kolejowej Zielonka Pasłęcka. Można przypuszczać, że chodzi właśnie o byłego nauczyciela z Kopaczówki, który być może wrócił do zawodu kolejarza.

Serhij JANISZEWSKI,
Kopaczówka

CZYTAJ TAKŻE:

SZKOLNICTWO W KOPACZÓWCE: OD POCZĄTKU ХХ WIEKU DO DNI DZISIEJSZYCH

LOSY NAUCZYCIELI Z KOPACZÓWKI: TADEUSZ KOZIOŁ

LOSY NAUCZYCIELI Z KOPACZÓWKI: JÓZEFA KWAŚNIEWSKA

LOSY NAUCZYCIELI Z KOPACZÓWKI: WACŁAW ARBESBAUER

LOSY NAUCZYCIELI Z KOPACZÓWKI: JADWIGA MICHAŁOWSKA

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1