Artykuły
  • Register

Wacław Arbesbauer był jednym z kierowników szkoły w Kopaczówce. Źródłami informacji o nim są akta osobowe przechowywane obecnie w Państwowym Archiwum w Obwodzie Wołyńskim oraz informacje i dokumenty udostępnione przez jego prawnuka Tomasza Cholasia, w tym wspomnienia syna.

Wacław Arbesbauer urodził się 1 stycznia 1900 r. w Ładyżynie w powiecie hajsyńskim guberni podolskiej (obecnie rejon trościaniecki w obwodzie winnickim) w rodzinie Tadeusza i Walentyny z domu Pietrańskiej. Miał trzech braci: starszego Antoniego oraz młodszych Mariana oraz Henryka. Wacław uczęszczał do gimnazjum w Hajsynie. Razem z bratem Antonim służył w Wojsku Polskim podczas wojny polsko-bolszewickiej w latach 1919–1921. Po zakończeniu wojny bracia wstąpili na Politechnikę Lwowską. Wkrótce Wacław został skierowany do organizowania szkolnictwa na Wołyniu.

Kopacziwka Arbesbauer 1 Waclaw legitymacja

Fotografia Wacława Arbesbauera z legitymacji nauczycielskiej. Lata 20. Zdjęcie z akt osobowych przechowywanych w Państwowym Archiwum w Obwodzie Wołyńskim

18 marca 1921 r. zaczął pracować w szkole w Krzemieńcu w gminie Rożyszcze w powiecie łuckim (obecnie rejon rożyszczeński). Już w lipcu tegoż roku został przeniesiony do Jednoklasowej Szkoły Podstawowej w Antonówce w tej samej gminie. Tam, 3 sierpnia 1924 r., ożenił się z miejscową mieszkanką Antoniną Gagalską, z którą miał troje dzieci: Romualda (ur. w 1928 r.), Tadeusza (ur. w 1926 r., zmarł w 1927 r.) oraz Zygmunta (rok urodzenia nie jest nam znany). W tym samym roku Wacława Arbesbauera skierowano do Kopaczówki, gdzie został kierownikiem Dwuklasowej Szkoły Podstawowej.

Kopacziwka Arbesbauer 2 Waclaw Antoni

Wacław i Antoni Arbesbauer. Zdjęcie udostępnił autorowi Tomasz Cholaś, prawnuk Wacława Arbesbauera

W Kopaczówce Wacław pracował niedługo. Ślub z mieszkanką Antonówki Inspektorat Szkolny uznał za niedopuszczalny, ponieważ nie pasowało to do ówczesnego wizerunku moralnego nauczyciela. Usprawiedliwiając się przed inspektorem Wacław napisał: «Zawiadamiam Inspektorat Szkolny, iż nie wiedziałem o tem, że przed ożenieniem się powinien byłem prosić pozwolenia u władz swoich, ożeniłem się bez pozwolenia». W związku z powyższym 27 listopada 1924 r. Arbesbauer został przeniesiony do jednoklasowej szkoły w kolonii Balarka w gminie Silno (obecnie rejon kiwerecki). Natomiast do Kopaczówki skierowano nauczyciela z Balarki Franciszka Skwarłę – jak wynika z wyjaśnienia inspektoratu zrobiono to w związku z podobnymi przyczynami.

Przez prawie cztery lata Wacław Arbesbauer pracował w Balarce. 21 maja 1928 r., po złożeniu wniosku do Inspektoratu Szkolnego, przeniósł się do Kopaczówki, gdzie znowu został kierownikiem szkoły. Co prawda po powrocie nauczyciel lekceważył swoje obowiązki, odwoływał zajęcia, często nawet nie otwierał szkoły. Dowiadujemy się o tym z licznych zażaleń wysłanych przez mieszkańców Kopaczówki do władz szkolnych. Pisali w nich, że Wacław Arbesbauer zamiast prowadzić lekcje jeździ rowerem do swojej żony mieszkającej w kolonii Antonówka, a dzieci w międzyczasie rzucają kamieniami w samochody, używają obrzydliwych słów i rozbijają sobie głowy. Poza tym, nauczyciela oskarżano o to, że zaczynał zajęcia 40 minut później, zapisywał w dzienniku wymyślone tematy i wcześniej kończył lekcje.

Kopacziwka Arbesbauer 3 podanie

Zażalenie na Wacława Arbesbauera wniesione przez mieszkańców Kopaczówki do inspektora szkolnego

Następnie mieszkańcy Kopaczówki dodali do zwykłych skarg wierszowane zażalenie.

Wierszowane zażalenie (podajemy zachowując oryginalną pisownię, w tym literówki i błędy)

Przed wojną światową, kiedy moskal władał
To dla naszych ojców strogo zapowiadał
Dzieci uczyć w domu w polskim jęzuku
Niewolno nikomu ani gdzieś w kąciku
Uczyli się w domach w ciemnych kątach Boże
I niejeden z ojcuw w weńzniu siedział może
Lecz dążyli szczerze by dzieci wykształcić
Żeby młode serca niemugl moskal zgwałcic
Dziś już mamy wolę oświata się szerze
Ale czyż niestety tylko w wyszej swerze
A ten biedny polak co to mieszka nawsi
Krzywdzony był obcemi i krzywdzo go nasi
Czy też brak oświaty czy zdolniejszych ludzi
Czy miłości bratniej co się serca budzi
Żeby nas polaków krzywdzić tak haniebnie
Kiedy nas tu garstka i jesteśmy biedni
Takiem kierownikiem jak unas w Kopaczuwce
Można by traktować innych wyznań w szkółce
A nie w naszej szkole co są tetki dzieci
Co kolwiek tez w sercach polska miłość świeci
Trzeba nam człowieka zeby był tak zdolny
Żeby nas też ojców zebrał w czas tak wolny
O budowie szkoły coś kolwiek zachęcił
Żeby prędzej lokal szkolny z cudzych kąt wykręcił
Wiec prosimy najuprzejmiej pana szkuł zwierszchnika
Proszę wysłać jak najprędzej innego kierownika
Jeżeli pana inspektora ta skarga nie wzbudzi
Będziemy się zalic gdzie są wysze ludzie.
Przepraszam ze pisanie bez kresek i przecinku
Bo szkuł zadnych nie posiadam, uczyłem się nakominku
W naszego pana kierownika taka jest to wada
Ze codziennie po zajęciach na rower usiada,
Pędzi wiarst dwadzieścia do swej żony czciga
Nam stakiego wykształcenia pozostaje figa
Zawżdy rano gdy powruci dumny swej ochocie
A płaszcz rower, razem wszystko wylapano w błocie
Doczyszczenia dzieci zmusza sam chwilkę spoczywa
W czasie lekcij to dziatwa szaleje jak zywa
Niechce pisać dalej kończe te wyrazy
Prosze nie mieć donas żadnej złej urazy.

Kopacziwka Arbesbauer 4 zazalenie

Wierszowane zażalenie na Wacława Arbesbauera

Wacław Arbesbauer odpowiadając na wszystkie zarzuty usprawiedliwiał się, że lekcje odwoływał tylko z przyczyn poważnych, kiedy załatwiał sprawy szkolne, tematy przeprowadzonych zajęć zawsze zapisywał do dziennika i codziennie prowadził co najmniej 5 godzin lekcji.

W swoim usprawiedliwieniu napisał: «Zeznanie stróża szkolnego stwierdzające prowadzenie naukę dzienną tylko 4 godziny jest fałszywe, ponieważ takowy zegarka nie posiada, a czas określa przy pomocy słońca. Na punkt trzeci jakoby miałem nie dozorować dziatwę w czasie przerw, zaznaczam, iż skarga owa pochodzi najprawdopodobniej ze strony również stróża szkolnego, któryby chciał widzieć dziatwę szkolną przez cały czas dnia nauki siedzących jak posągi kamienne, ponieważ przy najmniejszym ruchu takowej, w tak ciasnej sali szkolnej i bez podwórza szkolnego prędko się śmieci i zanieczyszcza się sala. Stróża owego upominałem niejednokrotnie o częściejsze uporządkowanie sali, lecz odpowiadał mi, że on ma wyznaczone czynności tyczące się stróża w umowie z Urzędem Gminnem, którą nawet mi pokazał i rzecz dziwna, bo 2 razy rocznie ma być bielona sala i 2 razy miesięcznie podłoga myta, co uważam za bardzo mało w tak ciasnej sali i przy tak licznej liczbie dzieci, a co nawet będąc w Kopaczówce sam Pan Inspektor stwierdzić może. Stróżowie w powierzonej mi szkole upomnienia moi nie podobały się, więc wystarczyło mu słowo rzec niektórym nieprzychylnym mi rodzicom dziatwy, a swym współziomkom, aby skargę ową przed Panem Inspektorem wyłuszczyć. Przyczem zaznaczam, iż przy niedozorowaniu dziatwy i zaniedbywaniu swych obowiązków podczas przerw mogłyby wyniknąć skutki dość niemiłe: jak uszkodzenie szyb w oknach lub nawet uszkodzenia na ciele samej-że dziatwy, czego u mnie przez cały rok szkolny nie zdarzyło się».

Zażalenia rodziców w końcu stały się silniejszym argumentem i 31 sierpnia 1929 r. Wacław Arbesbauer został zwolniony, nigdy później nie pracował już jako nauczyciel. W tym też roku przyznano mu Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości. Po zakończeniu działalności pedagogicznej Wacław Arbesbauer razem z żoną Antoniną mieszkał w kolonii Antonówka niedaleko Rożyszcz, prowadził gospodarstwo rolne, uruchomił także mleczarnię. Utrzymywał przyjacielskie kontakty z sąsiadami Ukraińcami. Taki stan trwał do 1939 r.

Według wspomnień jego syna Romualdа, 17 września 1939 r., kiedy Wacław Arbesbauer wracał z Łucka, jego dom obrabowano, a on sam został zamordowany na centralnej ulicy Rożyszcz w obecności żony i synów. Mordercami ojca, jak wspominał syn, byli «ukraińscy nacjonaliści», natomiast miejscowi krajoznawcy twierdzą, że byli to cywile z czerwonymi opaskami oraz z bronią w ręku, którzy akurat w niedzielę, 17 września, licznie pojawili się na ulicach Rożyszcz.

Po śmierci Wacława Arbesbauera jego żonę i synów ukrywali Ukraińcy w Antonówce. Później rodzina przeniosła się do Warszawy. W 1948 r. Antonina Arbesbauer oraz jej synowie Romuald i Zygmunt zostali zmuszeni do zmiany nazwiska, jako zbyt niemieckiego, na podstawie Dekretu z dnia 10 listopada 1945 r. o zmianie i ustalaniu imion i nazwisk. Arbesbauerowie stali się wówczas Adamskimi. Antonina Arbesbauer zmarła w 1987 r. W latach 90. zmarli synowie Romuald i Zygmunt, którzy zostawili po sobie wnuków i prawnuków.

Opracowałem również sprawę karną Mariana Arbesbauera (ur. w 1902 r.) – młodszego brata bohatera tej publikacji. Wynika z niej, że mieszkał w Hajsynie na terenie USRR, pracował w miejscowym oddziale Państwowego Zarządu Politycznego (GPU), później był głównym księgowym w fabryce warzyw i owoców.

Kopacziwka Arbesbauer 7 Marian brat

Marian Arbesbauer. Zdjęcie z akt sprawy karnej przechowywanej w Państwowym Archiwum w Obwodzie Winnickim

5 grudnia 1932 r. Marian Arbesbauer został aresztowany. Zarzucano mu podtrzymywanie kontaktów z bratem Wacławem, który w materiałach sprawy karnej nazywany jest «agentem polskiego wywiadu». W trakcie przesłuchań śledczy wielokrotnie pytał Mariana o jego kontakty z braćmi oraz o to, czym się w Polsce zajmowali. Więzień odpowiadał, że młodszy brat Henryk mieszkał w Niemirowie, był mierniczym, najstarszy Antoni – we Lwowie, gdzie pracował w miejscowym urzędzie pracy, natomiast z Wacławem ani on, ani matka, również mieszkająca w Hajsynie, nie korespondowali, w związku z czym nic nie wiedzieli o tym, czym się zajmował. Matka korespondowała tylko z Antonim, który również nie posiadał żadnych informacji o Wacławie. Podczas kolejnych przesłuchań Marian podkreślał, że miał napięte stosunki z braćmi, którzy wiedzieli, że pracował w GPU.

Akta sprawy karnej Mariana Arbesbauera zawierają informacje dotyczące Wacława Arbesbauera jako polskiego szpiega. Zaznacza się np., że były nauczyciel przekraczał granicę radziecko-polską w celach szpiegowskich. Miał m.in. wykonać jakieś zadanie w Humaniu. Podobno poinformował o tym niejaki Repulenko, kolega Wacława z gimnazjum w Hajsynie, który później został rozstrzelany.

Kopacziwka Arbesbauer 5 akt oskarzenia1

Kopacziwka Arbesbauer 6 akt oskarzenia2

Akt oskarżenia w sprawie Mariana Arbesbauera. Państwowe Archiwum w Obwodzie Winnickim

W 1932 r. Marian Arbesbauer został uwięziony nie po raz pierwszy. W 1928 r. aresztowano go w zbiorowej sprawie z zarzutami o szpiegowanie dla Polski. Trzy tygodnie później został wypuszczony na wolność, ponieważ osoba, która była główną podejrzaną w tej sprawie, popełniła samobójstwo. Po raz drugi Mariana aresztowano w 1930 r., wówczas również trzymano go w areszcie trzy tygodnie. W 1932 r. Marian Arbesbauer został aresztowany po raz ostatni. Na mocy decyzji Kolegium Specjalnego przy GPU USRR z dnia 2 marca 1933 r. skazano go na trzy lata zsyłki na północ ZSRR. Jego dalsze losy nie są nam znane. Według postanowienia Wojskowej Prokuratury Przykarpackiego Okręgu Wojskowego w 1990 r. Marian Arbesbauer został zrehabilitowany.

Kopacziwka Arbesbauer 8 Marian rehabilitacja

Decyzja o rehabilitacji Mariana Arbesbauera. 1990 r.

Serhij JANISZEWSKI,
Kopaczówkа

CZYTAJ TAKŻE:

SZKOLNICTWO W KOPACZÓWCE: OD POCZĄTKU ХХ WIEKU DO DNI DZISIEJSZYCH

LOSY NAUCZYCIELI Z KOPACZÓWKI: TADEUSZ KOZIOŁ

LOSY NAUCZYCIELI Z KOPACZÓWKI: JÓZEFA KWAŚNIEWSKA

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1