Artykuły
  • Register

Stanisław Lem to pisarz, którego nie sposób nie znać. Zaliczany do najpoczytniejszych twórców science fiction jest pisarzem, który w swoich powieściach umieścił w centrum nie technikę, lecz człowieka uwikłanego w świat, który bada, chce poznać oraz pragnie spotkać inna formę życia we Wszechświecie, a nie potrafi dać sobie rady ze swoim życiem tu na Ziemi.

Pierwszy raz zetknąłem się z nim przez powieść «Solaris». Jako dziecko wyobrażałem sobie, że przecież tak, tak może być: daleko w kosmosie istnieje niezwykły byt – wielki ocean, który może materializować nasze myśli i dzięki niemu możemy być nieśmiertelni, powstawać wciąż na nowo. Czy tak Bóg może wyglądać? Bóg-ocean eksperymentujący z ludźmi. Bóg, z którym nie możemy się porozumień i nawiązać kontaktu. Powieść ta mówi też o tym jak wyglądają nasze relacje z innymi ludźmi, jakie są trudne. Ijon Tichy kilkukrotnie stwierdza, że to człowiek jest największym złoczyńcą w całym kosmosie.

Ostatnią książką, którą przeczytałem w grudniu zeszłego roku wiążącą się z Lemem była biografia pióra Wojciecha Orlickiego zatytułowana «Lem». Przynosi ona wiele ciekawych informacji z życia pisarza, jego zmagań z holokaustem we Lwowie i po wojnie w jego powieściach, o życiu w komunistycznej Polsce, o zmaganiach z cenzurą, o życiu rodzinnym, jego przepowiedniach dla świata.

Między tymi dwiema książkami rozciąga się cały wszechświat Stanisława Lema, między innymi: «Dzienniki gwiazdowe», «Głos Pana», «Opowieści o Pilocie Pirxie», «Eden», «Bajki robotów», «Filozofia przypadku», «Katar», «Pamiętnik znaleziony w wannie».

W «Dziennikach gwiazdowych» Iljon Tichy podróżuje przez kosmos, sprawdza, co to są sepulki, próbuje bawić się w stwórcę Wszechświata, bada różne istoty i różne cywilizacje, wędruje w przyszłość, rozważa problem Boga i Szatana, pewnego razu zostaje rozatomowany i przeistacza się w Napoleona. Na szczęście rysopis atomowy pozwala mu wrócić do swojej postaci. Dotykają one również odwiecznych problemów ludzkości: władzy i religii oraz kwestie filozoficznych. Na planecie Dychtonów poznaje Tichy duizm, czyli technologiczną religię wyrosłą na gruncie chrześcijaństwa. U Indiotów jest świadkiem przejęcia władzy przez Machinę-dyktatora.

W «Głosie Pana» sygnał nadany z kosmosu staje się pretekstem do dyskursu nad Dobrem i Złem w świecie człowieka. Czy Bóg gra w kości z ludźmi? Czy jest możliwy ład i pokój na ziemi?

W «Powieści o pilocie Pirxie» śledzimy konfrontację człowieka z maszyną. Czy to, co tworzymy, by sobie ułatwić życie działa na naszą korzyść, czy wręcz przeciwnie: może nam zagrozić? Każda opowieść przedstawia Pirxa w sytuacjach wymagających od niego niestereotypowego działania.

W «Edenie» Lem rozważa problem inżynierii genetycznej tak dziś popularnej, a niebezpiecznej.

Czytając «Bajki robotów» je możemy rozmyślać nad naturą ludzką, nad możliwościami technicznymi człowieka, lecz i możemy pośmiać się z przygód bohatera.

«Pamiętnik znaleziony w wannie» to powieść ściśle tajnego Nowego Pentagonu. To, co miało być rutynową wizytą w centrali zmieniło się w kafkowski koszmar – bohater staje się więźniem panującej w siedzibie Nowego Pentagonu – tajnej szpiegowskiej biurokracji. Przemierza długie korytarze, przechodzi z pokoju do pokoju, coraz bardziej pogrążając się w absurdzie. Pisze pamiętnik, który po nim zostaje.

O «Filozofii przypadku» Jan Błoński, przyjaciel Lema, powiedział że jest «ogólną teorią wszystkiego», książką, która poczyna się rozważaniami na temat literatury i jej wartościowania, a kończy rozległą refleksją nad całym światem jako domeną procesów niezdeterminowanych – czy to będą zjawiska fizyki, czy biologii, kosmologii czy historii kultury.

«Katar» to powieść detektywistyczna, w której rozwiązuje się zagadkowe zgony, ale w warstwie głębszej, są tu rozważania o naszym życiu jako sumy przypadków i prawdopodobieństwa oraz o samotności człowieka w epoce rozwiniętej cywilizacji.

W opowiadaniu «Kongres futurologiczny» Lem przedstawił problem sterowania społeczeństwem. Dziś często uświadamiamy sobie, że prawie wszyscy: rząd, partie, reklamy chcieliby nami sterować jak robotami.

W «Powrocie z gwiazd» ukazał życie szczęśliwego, ale bezmyślnego społeczeństwa. Lem bowiem uważał, że społeczeństwo kapitalistyczne, gdzie o wszystkim decyduje pieniądz nie jest lepsze od społeczeństwa, gdzie o wszystkim decyduje dyktator.

Lem przewidział także złe cechy Internetu, już w czasie jego raczkowania, gdy wszyscy się nim zachwycali i zachwalali jakie niesie możliwości. On przepowiadał powszechne ogłupienie, powierzchowność sądów, nowe rodzaje przestępczości. Nie ufał naturze człowieka i uważał, że wszystko, co człowiek wymyśli, musi być użyte do zrobienia szkody swojemu bliźniemu. Uważał, że nadchodzą czasy zwycięstwa głupoty nad mądrością.

Z twórczości Lema wynika, że głównym problemem człowieka nie jest znalezienie innej cywilizacji i porozumienie się z nią. Problemem są sami ludzie dla siebie. Wojny, które toczyły się i toczą w różnych miejscach ziemi. Człowiek odkrywał nowe rzeczy, tworzył niezwykłe wynalazki, ale niestety w większości przypadków korzystał z tego przeciw innemu człowiekowi i innym narodom.

Można powiedzieć, że Lem był pesymistą w stosunku do człowieka. Myśli on bowiem tylko o sobie. Nawet jeśli próbuje odkrywać inne światy, to szuka kogoś na swoje podobieństwo: «Mamy się za rycerzy świętego Kontaktu. To drugi fałsz. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy. Chcemy znaleźć własny, wyidealizowany obraz; to mają być globy, cywilizacje doskonalsze od naszej, w innych spodziewamy się znowu znaleźć wizerunek naszej prymitywnej przeszłości. Tymczasem po drugiej stronie jest coś, czego nie przyjmujemy, przed czym się bronimy, a przecież nie przywieźliśmy z Ziemi samego tylko destylatu cnót, bohaterskiego posągu Człowieka!» («Solaris»).

Andrzej Sapkowski stwierdził: «Myślę, że twórczość Lema należy do największych osiągnięć światowej fantastyki naukowej. Kto nie czytał Lema, nie może uważać, że zna ten gatunek».

Sądzę, że dla Stanisława Lema użycie fabuł science fiction było tylko szatą, aby wyrazić to, co mu w duszy gra o naturze człowieka. Lubił wynalazki, lubił naukę, lubił zabawę i żarty, lubił samochody i szybką jazdę nimi, ale prawdopodobnie w swoich utworach najbardziej chciał zgłębić tajemnicę istnienia człowieka.

Wiesław PISARSKI,

nauczyciel języka polskiego skierowany do Łucka przez ORPEG

CZYTAJ TAKŻE:

ABC KULTURY POLSKIEJ: KAŻDY Z NAS JEST DZIECKIEM KOCHANOWSKIEGO

ABC KULTURY POLSKIEJ: ANDRZEJ STASIUK – CUD DOŚWIADCZANIA ŻYCIA

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1