Artykuły
  • Register

Jak to dobrze, że ludzie pragną być jeszcze razem, czy to w kościele, czy na nielicznych spotkaniach towarzyskich, dzieląc się opłatkiem w okresie Bożego Narodzenia albo jajkiem na Wielkanoc, a nawet odwiedzając się nawzajem.

Takie spotkania ubogacają człowieka, ożywiają poczucie przynależności do swojego narodu i pomagają osiągnąć spokój ducha. Tak było i tym razem, gdy pojechaliśmy do Szumska piętnastoosobową grupą. Tamtejsza parafia, którą zawsze obsługiwali krzemienieccy księża, jest nam szczególnie bliska. Parafianie Szumska w porozumieniu z ks. prob. Łukaszem Grochlą zaprosili nas na niedzielną mszę i na spotkanie opłatkowe.

W Szumsku znajduje się olbrzymi piękny kościół, odrodzony i odbudowany od fundamentów w latach 1993–2005. Pierwotnie powstał w pierwszej połowie XIX wieku, ufundowany przez rodzinę Mężyńskich. Wyniosły, o pięknej architekturze był ozdobą małego miasteczka. Wysadzony w powietrze w 1985 r. z rozkazu ówczesnych władz wściekłych na obywateli, którzy nie podporządkowywali się systemowi komunistycznemu. Staraniem parafian i księży, Czesława Szczerby i Tadeusza Mieleszki, po 10 latach ciężkiej pracy kościół ten został podniesiony z ruin. W przestrzennej sali z balkonami nad prezbiterium, na ścianach świecących bielą są obrazy Drogi Krzyżowej i stajenka ze Świętą Rodziną. W ołtarzu wisi duży obraz z XVIII wieku, Chrzest Jezusa, wcześniej należący do dawnego kościoła oo. Jezuitów w Krzemieńcu, uratowany od zniszczenia i poddany konserwacji. Cała niezwykła, warta podziwu historia tego kościoła i wytrwałość parafian w owych okrutnych czasach, to temat na osobną publikację.

Początek stycznia był bardzo mroźny, a w nieogrzewanym kościele było bardzo zimno. Po zakończeniu mszy świętej poczęstowano nas gorącym posiłkiem. Szumskie gospodynie słyną z gościnności – wiemy to nie od dzisiaj. Nie zabrakło wspólnych tematów do rozmowy, bo od dawna dobrze się znamy. Przy dzieleniu się opłatkiem życzyliśmy sobie utrzymania serdecznych relacji i zaprosiliśmy szumczan w odwiedziny do Krzemieńca na Wielkanoc.

W rozmowach wspominaliśmy i nadal podziwialiśmy, stawiając sobie za wzór oddanie i poświęcenie szumskich parafian, w większości Polaków, sprawie odrodzenia swojego kościoła. Wspominaliśmy, jak w 1993 r. tłumnie przyszli do Rady Miejskiej po decyzję komisji w sprawie budowy kościoła. Ówczesny przewodniczący powiedział im wtedy tak: «Ten kościół odbudujecie, kiedy włos wyrośnie na mojej dłoni!» Włos nie wyrósł, a kościół został odbudowany i jest najpiękniejszym obiektem w okolicy. Został odrodzony dzięki wielkiemu wysiłkowi, prawdziwie bohaterskiej postawie i we właściwym czasie. Najważniejszym czynnikiem wówczas była obecność w środowisku właściwego inicjatora, który wytrwale dążył do celu, mimo trudnej sytuacji. Był nim ksiądz Tadeusz Mieleszko, jeszcze do niedawna nasz proboszcz, a parafianie, mimo iż była ich niecała setka, pomagali mu z wielkim zaangażowaniem. W ciągu 10 lat na własny koszt przygotowywali jedzenie dla każdej brygady, niezależnie od tego czy była swoja czy przyjezdna. Całą pracę organizowa, opiekując się wszystkimi nieoceniony pan Kazimierz Żukowski, obecnie kościelny. I teraz serdecznie nas powitał, z każdym zamienił parę słów.

Podziękowaniem dla gospodarzy były zaśpiewane kolędy przy akompaniamencie gitary naszego księdza Łukasza Grochli i skrzypiec Ani Kamińskiej. Wielkie słowa uznania i brawa, za piękne przyjęcie i serdeczną atmosferę, otrzymały gospodynie – Pani Tatiana Kajmakan i jej koleżanki.

Jadwiga GUSŁAWSKA,
Krzemieniec
Foto: www.facebook.com/Parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika w Krzemieńcu

CZYTAJ TAKŻE:

OPŁATEK «NA JAZZOWO»

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1