Artykuły
  • Register

Tatary rocznicaMija dwa lata odkąd Rosja rozpoczęła aneksję Krymu. 20 lutego w centrum Łucka Tatarzy Krymscy zorganizowali wiec przypominający o tych wydarzeniach. Następnie w Wołyńskiej Obwodowej Bibliotece Młodzieżowej odbyło się spotkanie, na którym rozmawiano o tym, co się dzieje na półwyspie oraz o sytuacji, w której znaleźli się Tatarzy Krymscy.

 

 

Uczestnicy wiecu zgromadzili się po to, by przypomnieć wydarzenia sprzed dwóch lat, kiedy okupowano Krym oraz by wyrazić protest przeciwko aneksji. Dużo się mówiło o nadziei na to, że półwysep niebawem znowu zostanie częścią Ukrainy. Także Tatarzy Krymscy, m.in. kierownik NGO «Tatarzy Krymscy Wołynia» Serwer Zejnidinow, opowiedzieli o represjach, stosowanych przez władze okupacyjne wobec przedstawicieli ich narodowości na Krymie. Codziennie tam odbywają się przeszukania w domach i organizacjach, zatrzymania, wykradania ludzi, nawet zabójstwa, nie mówiąc już o tym, że zakazano działalności Medżlisu oraz wjazdu liderów narodu krymskotatarskiego na półwysep. Istnieje również zagrożenie dla wszystkich proukraińskich mieszkańców półwyspu, którzy zostali praktycznie zupełnie odizolowani. Z kolei Enwer Bekirow z NGO «Krym SOS» wyraził zaniepokojenie, że na tle wydarzeń w Syrii, problemów teroryzmu międzynarodowego, sytuacji na wschodzie Ukrainy, problem Krymu odszedł na drugi plan. Jednak zdaniem Tatarów Krymskich, należy rozmawiać o Krymie, organizować różne wydarzenia, wzbudzać zainteresowanie społeczności międzynarodowej, sprzyjać wprowadzeniu jeszcze większej liczby sankcji dla Rosji.


Potem wszyscy chętni mieli możliwość wzięcia udziału w spotkaniu odbywającym się w Wołyńskiej Obwodowej Bibliotece Młodzieżowej, na którym Enwer Bekirow szczegółowo opowiedział o sytuacji na Krymie. Podzielił się przemyśleniami o tym, że fala przeszukiwań w rodzinach Tatarów Krymskich odbywa się zgodnie z opracowaną technologią i że władze okupacyjne robią wszystko po to, by mieszkańcy krymskotatarscy kojarzyli się wyłącznie z terrorystami. «Jednak Tatarzy Krymscy nigdy nie byli ekstremistami. Obecnie tylko we Lwowie mieszka około 2 tys. Tatarów Krymskich. Ani razu nie wymagaliśmy w stosunku do siebie jakiejś szczególnej uwagi, ponieważ rozumiemy, że w tym społeczeństwie jesteśmy na prawach gości» – zaznaczył on. Poinformował, że we Lwowie udało się otworzyć Centrum Kultury Islamskiej, a także dodał, że Tatarzy Krymscy, którzy przebywają teraz we Lwowie nie domagają się otwarcia meczetu, mimo tego, że jest to dla nich bardzo ważne: «Jak powiedział mój znajomy, meczet jest tam, gdzie mieszkam, gdzie wychowuję swoje dzieci, moja wiara jest moim meczetem».


Enwer Bekirow podzielił się swoimi przemyśleniami co do przyszłości Rosji: «Ludzie czekają, aż upadnie imperium. To dotyczy mieszkańców Tatarstanu, Baszkortostanu, Czuwaszji, Czeczeni i in. Po upadku imperium powstanie co najmniej 15 niepodległych państw. W każdym z tych krajów działa mocna opozycja wyczekująca na swoją szansę. Putinowi udaje się utrzymać władzę tylko za pomocą strachu, ale procesy rozpadu już się zaczęły, co można zauważyć na przykładzie reakcji ludzi na tzw. moskiewską «Noc kryształową» (9 lutego 2016 r.). Najpotężniejsze wojsko, najmocniejsze sankcje nie działają w reżimie totalitarnym, kiedy giną ludzie».


Mówiono także o blokadzie Krymu oraz problemach współistnienia Tatarów Krymskich z mieszkańcami okupowanego półwyspu: «Za każdym razem, kiedy gaśnie światło, mieszkańcy półwyspu przeklinają Tatarów Krymskich. To ma wpływ na poziom wzajemnej tolerancji. Z początkiem blokady wszystkie oskarżenia są kierowane w stronę Tatarów Krymskich. Blokada Krymu jest jednak potrzebna i już dała pierwsze skutki: nie prowadzimy handlu z okupantem i nie prowokujemy korupcji na granicy» – powiedział Enwer Bekirow.


Przedstawiciel «Krym SOS» podzielił się też tym, że technologie manipulacyjne mają duży wpływ na mieszkańców Krymu: «Nie mogę powiedzieć, że większość chce powrotu do Ukrainy, to nie jest tak. Inaczej mieszkańcy Krymu zaczną myśleć tylko wówczas, gdy Ukraina zrobi pewne kroki w kierunku rozwoju, w końcu zwalczy korupcję itd.» Enwer Bekirow jest przekonany, że w obecnej sytuacji duża wina leży po stronie władzy ukraińskiej, która nie zauważała ruchów prorosyjskich na Krymie, a całą uwagę kierowała na Tatarów Krymskich, którzy podobno chcieli oddzielić się patrząc w stronę Turcji: «Władze ukraińskie, zwłaszcza w okresie rządów Partii Regionów, nie wspierały społeczności krymskotatarskiej w zakresie rozwoju kultury, oświaty (nie otwarto żadnej państwowej szkoły krymskotatarskiej), nie pomagały materialnie... Przy tym obecność rosyjska na Krymie istniała zawsze. Dorastałem w ukraińskim mieście na Krymie, w centrum którego przez całe 23 lata wisiał baner, który wisi tam dotychczas: «Na zawsze z Rosją, na zawsze z rosyjskim narodem!»


Enwer Bekirow opowiedział też o działalności organizacji «Krym SOS», która została założona w pierwszych dniach okupacji półwyspu, na początku jako informacyjna strona w Facebook. Inicjatywę udało się rozwinąć dzięki wysiłkowi Alima Alijewa (obecnie jest prezesem organizacji krajowej), Tamiły Taszewej i Sewgil Musajewej-Borowyk (obecnie redaktor naczelny «Ukraińskiej Prawdy»). Strona powstała ze względu na konieczność otrzymania sprawdzonej informacji o sytuacji na Krymie, kiedy prorosyjskie ruchy zaczęły się aktywizować, przejęto jednostki wojskowe, zdarzały się przypadki przemocy i ludzie zaczęli uciekać z półwyspu.


Dzisiaj organizacja ma trzy ośrodki: w Kijowie, Chersoniu i Lwowie. Jedna z najważniejszych misji organizacji – praca z wewnętrznie przemieszczonymi osobami, przesiedleńcami z Ługańska i Doniecka również. «Krym SOS» realizuje też różne programy humanitarne, daje prawne wsparcie przesiedleńcom, organizuje wydarzenia kulturalne. Więcej o działalności organizacji, jej różnych projektach można dowiedzieć się na stronie http://krymsos.com/. Jest tu informacja o sfalsyfikowanych sprawach, przypadkach presji władzy na media, o osobach zaginionych, zabitych, niewinnie osądzonych i uwięzionych.


Na spotkaniu zaprezentowano nowy projekt NGO «Krym SOS» – mapę interakcyjną, która daje możliwość śledzenia, co czyni okupant na Krymie. Ten projekt jest nastawiony nie tylko na ukraińską społeczność, ale również na zagraniczną, ponieważ strona jest dostępna także w języku angielskim. «Od momentu okupacji Krymu przez Rosję, sytuacja z prawami człowieka znacznie się pogorszyła. W lutym 2014 r. władze Krymu zaczęły szeroko zakrojony atak na prawa i wolności człowieka... Reżim okupacyjny zachęca do masowych przekroczeń łącznie z wykradaniami, bezprawnymi zatrzymaniami i przemocą nad Tatarami Krymskimi, działaczami, dziennikarzami itd...» – zaznaczono na stronie. Obecnie na mapie widnieje 217 przypadków łamania praw człowieka na Krymie. Mapa jest obecna pod linkiem: http://crimeamap.krymsos.com/ru/map.html.


Organizatorzy także przedstawili «wystawę przemocy» – zdjęcia Tatarów Krymskich, Ukraińców, Rosjan, przedstawicieli innych narodowości, którzy nie wspierali okupacji, aneksji Krymu przez Rosję i słono za to zapłacili: ktoś własnym życiem, ktoś wolnością, a czyjeś losy są obecnie nieznane... Było tu też zdjęcie Achtema Czyjgozy, zastępcy przewodniczącego Medżlisu Narodu Krymskotatarskiego, który obecnie przebywa w więzieniu.


Na zakończenie pokazano film dokumentalny Konstiantyna Borodina, Serhija Pilguja i Jurija Szulipy «Anatomia aneksji».

 

Olga SZERSZEŃ