Artykuły
  • Register

gimnastka 2

Spotkaliśmy się z Katią Nyłypiuk podczas prezentacji książki «Zakochaj się w Ukrainie», która odbyła się w Centrum Promocji Kultury Ukraińskiej «Ukraiński Świat» w Warszawie.

 

Po kilku minutach rozmowy okazało się, że pochodzimy z tego samego regionu, a Katia nawet zna «Monitor Wołyński». W roku 2010 dwutygodnik opublikował z nią rozmowę pod tytułem «Studenckie lata mistrza sportu». W artykule chodziło o pierwsze wrażenia studentki Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie: od szkoły, miasta i kraju.


Co zmieniło się w ciągu czterech lat w życiu mistrzyni sportu? Katia niebawem ukończy studia. Obecnie pracuje jako trener w Pałacu Kultury i Nauki – zajmuje się dziećmi w wieku od 4 do 14 lat.


«Każde dziecko potrzebuje indywidualnego podejścia. Wcześniej nawet nie wyobrażałam sobie, że mogłabym zostać trenerem, ale tak chciał los. Po roku pracy mam już własną metodę. Najbardziej boję się, aby nie zniechęcić dzieci do sportu. Należy starać się, by każda lekcja była odbierana jako ciekawa zabawa, a nie obowiązkowy «krok do mistrzostwa». Sport w żadnym przypadku nie powinien być uprawiany pod przymusem, nie może być niezrealizowaną ambicją rodziców, tylko własnym pragnieniem dziecka» – opowiadała Katia.


Na pytanie o to, jak rozpoczęła karierę trenerki, odpowiada z uśmiechem: «W pewnym momencie musiałam wybierać między prawem i sportem. To nie był łatwy wybór. Los zdecydował, że jestem lepszym trenerem niż prawnikiem».


W wolnym od pracy i nauki czasie, Katia znajduje sobie też zajęcia «dla duszy». Ostatnio spróbowała swoich sił jako kaskader – w zdjęciach do filmu «Miasto 44». Opowiada: «To nie było łatwe, dużo pracowaliśmy nad trikami, ale jest to bezcenne doświadczenie».


Ludmyła SOKALSKA
Zdjęcie udostępnione przez Katerynę Nyłypiuk