Artykuły
  • Register

1165455_78948490

Wadliwe świetlówki energooszczędne są szkodliwe dla zdrowia i środowiska

Prawo UE zabrania rzucania świetlówek kompaktowych do kosza. W Europie i USA problem utylizacji energooszczędnych żarówek praktycznie nie istnieje, ponieważ działają tam specjalne firmy zajmujące się recyklingiem. Większość konsumentów świadomie wysyła zużyte żarówki producentom lub firmom do ich dyspozycji. Na Ukrainie takich praktyk nie ma, dlatego zużyte świetlówki energooszczędne trafiają na zwykłe śmietniki.

Ten fakt, że żarówki energooszczędne zawierają opary rtęci, od dawna nie jest tajemnicą. Właśnie to leży u podstaw ich funkcjonowania i oszczędzania energii. W stanie roboczym i zamkniętym są one całkowicie bezpieczne dla zdrowia ludzi i nie zanieczyszczają środowiska. Przekonuje o tym Główny Specjalista Oddziału Ochrony Ludności Głównego Departamentu Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych Ukrainy w Obwodzie Wołyńskim, major służby obrony cywilnej Wołodymyr Portuś:

– Każdy wie, że w normalnych warunkach w zwykłych termometrach klinicznych też jest rtęć i nikt nie uważa, że to jest szkodliwe. Chociaż rtęci w termometrze jest tysiąc razy więcej, niż w lampach energooszczędnych. Jednak, kiedy termometr jest stosowany ostrożnie, nie jest szkodliwy. To samo dotyczy kompaktowych lamp fluorescencyjnych. Jeśli nie są uszkodzone, żadnego niebezpieczeństwa nie ma. Jeżeli żarówka wybuchła, należy pozbierać szczątki (nie wolno stosować przy tym odkurzacza), wyrzucić je i dobrze przewietrzyć pokój. Najlepiej – poprzez przeciąg, w celu całkowitego usunięcia par rtęci.

Lekarze i ekolodzy są zaniepokojeni. Żarówki energooszczędne co raz częściej są stosowane w życiu codziennym, a po zużyciu są wrzucane do zwykłych śmietników. Później z wysypisk rtęć dostaje się do gleby, wody i powietrza. Po pomnożeniu liczby ludności Ukrainy przez liczbę lamp energooszczędnych w kraju, eksperci obliczyli, że do ukraińskich odpadów corocznie trafia kilkaset kilogramów rtęci. Co więcej, tylko gram rtęci, który dostał się do środowiska, zanieczyszcza więcej niż 3300000 metrów sześciennych powietrza albo 200000 metrów sześciennych wody. Nawet jego minimalne dawki mogą powodować poważne zaburzenia fizyczne i psychiczne.

Nie jesteśmy gotowi na to wyzwanie. Kroczymy drogą oszczędności, a kwestia gromadzenia i recyklingu żarówek energooszczędnych nie jest uregulowana, szczególnie w Łucku – powiedział kierownik Departamentu Ochrony Zdrowia Łuckiej Rady Miejskiej Fedir Koszel. – Ten problem należy rozwiązać jak najszybciej na poziomie ogólnopaństwowym. Rtęć jest toksyczna, zaliczana do toksyn pierwszej kategorii, które, trafiając do gleby, wody itp., wywierają negatywny wpływ na wszystkie narządy i układy człowieka. To jest bardzo niebezpieczne.

Jak powiedziała Natalia Janko, Główny Państwowy Lekarz Sanitarny Obwodu Wołyńskiego, na Ukrainie działa kilka przedsiębiorstw zajmujących się gromadzeniem i usuwaniem odpadów przeznaczonych do recyklingu świetlówek energooszczędnych. Instytucje i organizacje prywatne powinny same zawierać umowy z takimi przedsiębiorstwami, które najbliżej od Łucka znajdują się w Równym i we Lwowie.

Zgodnie z Postanowieniem Gabinetu Ministrów Ukrainy, istnieje lista firm utylizujących odpady różnego rodzaju, w tym energooszczędne lampy i rtęć – mówi Natalia Janko – Jeśli chodzi o lampy używane w codziennym życiu, ważną rolę odgrywa to, jaki jest stosunek człowieka do selektywnej zbiórki odpadów. W Łucku rzeczywiście istnieje problem z organizacją zbierania śmieci. Dlatego konieczne jest przeprowadzenie akcji informacyjnej wśród ludności i zwrócenie uwagi na to, że lampy nie wolno rzucać do kosza, bo to zagraża zdrowiu.

Co w takiej sytuacji powinniśmy zrobić ze świetlówkami po ich zużyciu? Najlepszym wyjściem jest włożyć je w domu do kartonu, bo obecnie w Łucku nie ma recyklingu urządzeń energooszczędnych, chociaż założenie takiej firmy utylizacyjnej jest w planach Rady Miejskiej.

– Największymi producentami odpadów z rtęcią są duże przedsiębiorstwa i instytucje miejskie (szkoły, przedszkola itp.), które zawarły umowy z firmami recyklingu żarówek energooszczędnych w Równem lub we Lwowie. Te ostatnie z kolei, jak tylko odpady są zgromadzone, przyjeżdżają do Łucka i biorą lampy do utylizacji – powiedziała Główny Specjalista Departamentu Ekologii Łuckiej Rady Miejskiej Oksana Tarabaniuk. – W Łucku planujemy stworzyć firmę recyklingową albo czasowy magazyn, gdzie mieszkańcy Łucka będą gromadzili swoje zużyte lampy energooszczędne. W tym roku problem musi zostać rozwiązany.

Nawiasem mówiąc, recykling żarówki nie jest bezpłatny – średnio kosztuje 10% wartości lampy. To znaczy, koszt utylizacji jednej żarówki wynosi od 2,30 do 3,50 hrn. To zależy od liczby i wielkości żarówek. Jednak czy Ukraińcy są dziś gotowi świadomie płacić za usuwanie odpadów? O wiele łatwiej i taniej wyrzucić zużyte urządzenia do śmieci.

– Myślę, że dwie hrywny to nie jest taka duża suma. Codziennie więcej tracimy na przejazd – mówi Oksana Tarabaniuk – I zapłacenie kilku hrywien za utylizację lamp po 3-5 latach ich funkcjonowania nie wychodzi zbyt drogo.

W międzyczasie, kiedy Rada Miejska planuje założenie recyklingu świetlówek energooszczędnych w Łucku, ekolodzy miasta doradzają mieszkańcom przechowywanie lamp w domu. Koniecznie należy owinąć je w papier i delikatnie włożyć do kartonu.

Ania TET