Artykuły
  • Register

276097_214942

Tego roku w Łucku odbędzie się XII Międzynarodowy Festiwal «Poleskie lato z folklorem», w którym udział wezmą zespoły ludowe z Kenii, Idonezji, Wenezueli i sąsiedniej Polski. Obecnie prowadzone są rozmowy z innymi państawmi, co do ich uczestnictwa w festiwalu.

Organizatorzy zapowiadają, że tegoroczne «Poleskie lato» będzie wyjątkowe, zorganizowane na szerszą skalę. Festiwal odbędzie się w dniach 19-25 sierpnia w ramach obchodów 925 rocznicy powstania miasta Łuck, a także obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy.

Opracowano już jego program i kosztorys. Całkowity koszt wydarzenia to 447 200 UAH. Organizatorzy otrzymali już 100 tys. UAH z miejskiego budżetu i mają nadzieję, że pozostałą kwotę uda im się uzbierać dzięki hojności biznesmenów i mecenasów, którzy zgodzą się ofiarować jeszcze 350 tys. UAH. Dyrektor festiwalu, Jurij Wojnarowski, uważa, że ta kwota nie jest duża jak na wydarzenie o takiej skali i twierdzi, że jeżeli każdy Wołynianin przekazałby na jego organizację 50 kopiejek, zebrano by całą potrzebną sumę. Pomimo kryzysu, wstęp na festiwal będzie dla wszystkich bezpłatny.

W ramach  «Poleskiego lata z folklorem» będą odbywały się nabożeństwa w katedrze Św. Trójcy, kościele Św. Piotra i Pawła, w „Свято-Покровському храмі”, a także koncerty galowe i festiwalowe, uroczysty pochód uczestników, jarmarki ukraińskich i zagranicznych mistrzów sztuki ludowej i wieczory przyjaźni. Uczestnicy będą mogli prezentować swoją kulturę na przygotowanym w tym celu placu w pobliżu Pałacu Kultury, na stadionie „Awangarda”, a także na zamku Lubarta. Wszyscy chętni będą mieli możliwość nauki „egzotycznego” etnicznego tańca mieszkańców Kenii, czy Indonezii, a oni z kolei, będą uczyć się ukraińskich pieśni. Jurij Wojnarowski poinformował, że wszyscy uczestnicy festiwalu (Kenijczycy, Malezyjczycy, Indonezyjczycy, Polacy, Białorusini i in.) na końcowym koncercie galowym zaśpiewają pieśń „Mój Wołyń” i zatańczą wołyńską polkę. Takie wspomnienia, razem z wołyńskimi pamiątkami, każdy z nich powiezie do swojej ojczyzny.

Ania Tet