Artykuły
  • Register

03107506

Na tle głośnych obchodów dużej ilości ważnych dat, które przypadają na maj, w dziwny sposób pozostały nie zauważone dwie daty. 23. maja minęła nie „okrągła”, ale jednak rocznica urodzin Symona Petlury, 25. maja – rocznica jego tragicznej śmierci (1879-1926).

Ta postać w historii Ukrainy jest  znacząca, ale też pełna sprzeczności, tajemnicza i niedoceniona, głównie dlatego, że radziecka propaganda latami efektywnie kreowała w naszych oczach wizerunek Petlury – wroga narodu. Nasze stereotypowe poglądy na historię do dziś nie dają nam możliwości zmiany tego werdyktu. Po prostu nie dostaliśmy rozkazu sławienia Petlury.

Natomiast to właśnie jemu powinniśmy zawdzięczać narodziny narodowej armii, to właśnie on uparcie walczył za niepodległość wówczas, gdy świat nie wiedział, co to Ukraina, to dzięki jego współpracy z Piłsudskim nawała bolszewicka nie dotarła do Zachodniej Europy. Petlura uważał, że ukraińska niepodległość nie może obyć się bez wsparcia największych krajów Zachodu, bez którego nowe próby ukraińskiego państwowego renesansu mogły skończyć się katastrofą. Te jego myśli z początku lat 20-tych XX wieku wydają się być aktualnymi do dziś. Czy może historia się powtarza?

Natalia DЕNYSIUK