Artykuły
  • Register

Płacisz – jedziesz

Usprawnienie odpraw na przejściach z Ukrainą przed Euro 2012 to urzędnicze hasło klucz. Jednak ktoś, kto chociaż raz próbował tę granicę przekroczyć, na słowo «usprawnienie» reaguje jedynie ironicznym uśmiechem. Tam, żeby przejechać w miarę szybko trzeba zapłacić. Przekonał się o tym reporter programu «Czarno na białym».

Ci, którzy mają doświadczenie w przechodzeniu polsko-ukraińskiej granicy przekonują: – Trzeba się ze wszystkimi dogadywać. Kto da, to pojedzie. I podkreślają, że «trzeba wiedzieć komu dać», a jeśli «człowiek jedzie raz na rok, to skąd ma wiedzieć jaki jest system».

Ten system działa, pomimo, że do Euro 2012 zostało kilka miesięcy. Na granicy liczy się tzw. dresscode i odpowiednia etykieta zachowań. Obowiązkowe wyposażenie to ciemna kurtka i eleganckie buty do garnituru oraz odrobina szczęścia, ponieważ przez większość dni w roku kolejka z Ukrainy do Polski zawsze ma kilka kilometrów.

Reporter TVN24 odwiedził pięć przejść pomiędzy krajami. Przekraczał je w obie strony. Czas oczekiwania wynosił na nich od 2 do 8 godzin. Łapówki za ominięcie kolejki wahały się od 50 do nawet 500 hrywien, czyli od 20 do 200 zł.

Tvn24.pl, 27 marca 2012 roku

 

Ukraina nieco bliżej Unii

Umowa stowarzyszeniowa Ukrainy z UE, którą parafowano w piątek w Brukseli, miała być olbrzymim krokiem na drodze Kijowa ku Europie. Ale utknęła z powodu uwięzienia byłej premier Julii Tymoszenko.

Parafowanie umowy, którą Bruksela i Kijów negocjowały od 2007 r., jest tylko technicznym zakończeniem rokowań. Kolejnym etapem powinno być jej podpisanie, a potem ratyfikowanie przez Ukrainę, 27 krajów członkowskich UE oraz Parlament Europejski.

Podpisanie umowy byłoby teoretycznie możliwe już za kilka miesięcy, ale – czego nie ukrywają unijni dyplomaci – plany te blokuje odwrót Kijowa od budowy państwa prawa.

– Ukraina musi przekonać nas o poszanowaniu dla fundamentalnych wartości europejskich. Chodzi o niezawisłe sądownictwo, odstąpienie procesów motywowanych politycznie i wybiórczych postępowań skierowanych przeciw ludziom niewygodnym dla władz. Oczekujemy też w pełni wolnych i demokratycznych wyborów jesienią tego roku – mówi wysoki urzędnik Unii Europejskiej.

Gazeta Wyborcza, 30 marca 2012 roku

 

Witalij Kliczko: Będziemy trzecią siłą polityczną na Ukrainie

Bokserski mistrz świata organizacji WBC w wadze ciężkiej Witalij Kliczko liczy na to, że założona przez niego partia UDAR stanie się po najbliższych wyborach parlamentarnych trzecią siłą polityczną na Ukrainie.

– Dziś jesteśmy czwartą największą partią w kraju. Po wyborach w październiku chcemy być trzecią siłą, a potem będziemy drugą – powiedział Kliczko w wywiadzie dla dziennika «Die Welt».

Bokser ocenił, że «Ukraina jest najbardziej skorumpowanym krajem świata», a najbliższe wybory «nie będą ani wolne, ani równe». Zaapelował, by wzięło w nich udział «jak najwięcej obserwatorów tak z kraju, jak i z zagranicy».

Pięściarz wielokrotnie deklarował się jako przeciwnik obecnego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Podczas «pomarańczowej rewolucji» na przełomie lat 2004 i 2005 wsparł prozachodnich liderów Wiktora Juszczenkę i Julię Tymoszenko. Dwukrotnie, w 2006 i 2008 roku, startował bez sukcesu w wyborach na mera Kijowa.

Rzeczpospolita, 31 marca 2012 roku