Artykuły
  • Register

IrwanecOOleksandr Irwaneć jest powszechnie znany nie tylko na Ukrainie, lecz też daleko poza granicami kraju. Słowo pisarza już «przemawia» w wielu językach świata: angielskim, niemieckim, francuskim, szwedzkim, polskim, białoruskim, rosyjskim.

Zadziwia też ogromna popularność spółki literackiej «Bu-Ba-Bu», w której autor współuczestniczy. Jeśli chodzi o współczesną ukraińską literaturę piękną, żaden krytyk literacki nie nie poświęcić uwagi Andruchowyczowi, Irwańciowi, Neborakowi.

W ostatnim dniu marca Oleksandr Irwaneć odwiedził Łuck w ramach prezentacji jego najnowszej antologii «Satyrykon-XXI». Zbiór dzieł, niedawno wydany z okazji pięćdziesięciolecia autora przez edycję Folio, zawiera najlepsze poetyckie i prozatorskie utwory pisarza. 760 stron tekstu to wynik prawie 30 lat literackiej działalności Irwańcia, do których należy jeszcze dodać jego dramaty. «Satyrykon-XXI» między innymi prezentuje najnowsze dzieła autora: poemat «Białoruś» i opowiadanie «Play the game».

Sala prezentacyjna Biblioteki Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego imienia Łesi Ukrainki zaledwie zmieściła wszystkich, którzy pragnęli posłuchać jednego z najbardziej głośnych i oryginalnych pisarzy Ukrainy. Oleksandr Irwanec przyznał się, że zawsze stara się patrzeć na życie «o oku przymkniętym». Pozwala to we wszystkim, nawet najbardziej poważnym i tragicznym, odnajdywać iskierki ironii, którymi jest przepełniony każdy tekst pisarza. Odpowiadając na pytanie, czy  przynależy on do postmodernistów, z humorem powiedział, że tworzy w duchu «maksymalnie krytycznego realizmu».

Irwaneć podzielił się z obecnymi swoimi planami na przyszłość. Do lata wraz ze swoimi kolegami będzie starał się realizować dwa ciekawe projekty tłumaczeniowe. Jednym z nich jest tłumaczenie na język ukraiński wierszy wybitnego polskiego pisarza Czesława Miłosza, rok którego obchodzą nasi zachodni sąsiedzi. Drugim projektem jest przekład z polskiego dramatów siedmiu współczesnych słynnych autorów.

Turnee promujące nowe dzieło Oleksandra Irwańcia objęło już, oprócz Wołynia, także Żytomierz, Tarnopol i Winnicę. Dalej do pisarza dołączą miłośnicy ironicznego słowa ukraińskiego w Ługańsku, Dniepropietrowsku, Charkowie, Lwowie, Równym i Kijowie.

Wiktor JARUCZYK