Artykuły
  • Register

W Łucku istniał kiedyś oryginalny zespół składający się z trzech cmentarzy i austriacki pomnik «Pro Patria» – Za Ojczyznę.

Wszystko zaczęło się w 1895 roku, kiedy do Łucka dołączono duże tereny wzdłuż drogi rówieńsko-dubieńskiej. Granicą miasta w tym kierunku stało się osiedle Nowy Świat albo, jak go jeszcze nazywano, Nowe Zabudowania (obecne tereny ulicy Czechowa). Z tego powodu, że w dołączonej części miasta były tereny, na których przedtem zaplanowano ulokować cmentarz prawosławny, znaleziono dla niego inne miejsce. Po niedługich poszukiwaniach, na terenie wsi Jarowica, położonej wzdłuż drogi na Teremno (później ulica Lotnicza na terenie Łucka, obecnie – Aleja Zwycięstwa), założono nowy cmentarz prawosławny. A po 10 latach, ze względu na budownictwo niemieckiej kirchy, na tym cmentarzu przeznaczono teren dla tzw. dzielnicy protestanckiej. W latach pierwszej wojny światowej powstała trzecia część tego cmentarza – wojskowa.

Do powstania wojskowej części cmentarza, która znajdowała się wzdłuż drogi na Teremno, w pewnym stopniu przyczyniło się lotnisko, które na początku wojny zostało założone na miejscu byłego poligonu wojskowego, położonego naprzeciwko. W pobliżu Łucka było jeszcze jedno lotnisko – koło Omelanika. Na obu lotniskach stacjonowała 8-a jednostka powietrzna armii rosyjskiej.

Specjalna ekipa poszukiwała zestrzelonych austriackich i niemieckich lotników wojskowych i grzebała ich naprzeciwko cmentarza protestanckiego. Bez tego «potwierdzenia» uważano, że samolot nie został zestrzelony. Swoich zestrzelonych pod Łuckiem lotników, po nabożeństwie pogrzebowym w cerkwi garnizonowej, Rosjanie nie wieźli na pierwszy cmentarz wojskowy przy ul. Włodzimierskiej, a grzebali obok, naprzeciw nowego cmentarza prawosławnego.

Po austriackiej ofensywie na Łuck i przesunięciu się linii frontu na południowy wschód od miasta, zmarłych od ran lub zabitych żołnierzy austriackich, grzebano w części wojskowej tego potrójnego cmentarza. Ponieważ tu pogrzebano wielu żołnierzy i oficerów austriackich, specjalny zespół zajął się jego uporządkowaniem. Cmentarz ogrodzono, a przy wejściu wybudowano oryginalny pomnik «Pro Patria» («Za Ojczyznę»).

memo3

memo2

Pomnik nie był wysoki, ale sprawiał wrażenie ogromnego, szczególnie jego szczyt, który przypominał piramidę. Teren przed pomnikiem uporządkowano, na klombach wysadzono kwiaty. Na samym pomniku znajdował się napis, swoisty apel do ludzi, w tym też do naszego pokolenia: «Zatrzymaj się, przechodniu! W tych grobach spoczywają ci odważni, godni podziwu, którzy poświęcili swe życie w Wielkiej wojnie za Ojczyznę».

Autor tekstu i autor projektu pomnika, pozostali nieznani. Ale czas budowy prawdopodobnie możemy określić – jest to koniec 1915 lub początek 1916 roku. Świadczą o tym dwie kartki wydrukowane w wydawnictwie «Marin i Dusznin. Bohemia». Na nich wykorzystano zdjęcia fotografa F. Marika ze Śmiechowa w przedmieściu Pragi. Właśnie ten fotograf zrobił pierwsze zdjęcia dopiero co wybudowanego pomnika.

Po wybudowaniu pomnika, na cmentarzu wojskowym nadal grzebano ludzi. Pochowano tu kilku żołnierzy utworzonej przez Austriaków we Włodzimierzu Wołyńskim ukraińskiej Szarej Dywizji, którzy zmarli z powodu różnych chorób. Ta dywizja w 1919 roku stacjonowała w Koszarach Jarowickich. Później tutaj pochowano internowanych w koszarach żołnierzy czynnej armii URL. W czasie wojny polsko-bolszewickiej tutaj grzebano żołnierzy Wojska Polskiego, którzy powstrzymywali atak wrogów na drodze na Teremno. Główną grupę pogrzebanych polskich żołnierzy później przeniesiono na parafialny cmentarz rzymskokatolicki. Niektóre groby, rozsiane w różnych miejscach cmentarza, nie zostały przeniesione. W 1923 roku na cmentarzu wojskowym pochowano ofiary wypadku na sąsiednim, wtedy już cywilnym lotnisku.

Na tym lotnisku organizowano parady, w tym z okazji wizyty Prezydenta Polski i paradę wojskową po ukończeniu manewrów szkoleniowych. Ciekawostką jest też to, że w 1927 roku wylądował na nim samolot z Kijowa, którym uciekli z «raju radzieckiego» dwaj wojskowi lotnicy. Nic więc dziwnego, że południowa część drogi na Teremno otrzymała nazwę ulica Lotnicza. Na zachód od tej ulicy była położona kolonia oficerska, zabudowana przez parterowe i piętrowe budynki i domy segmentowe. Domy zbliżyły się do części wojskowej połączonego cmentarza.

Pomnik w okresie międzywojennym został uporządkowany. Istnieje wersja, że łucki magistrat uzyskał pewną rekompensatę od władz austriackich lub jakiejś organizacji pozarządowej za opiekę nad pomnikiem. W czasie okupacji niemieckiej ogrodzenie dookoła pomnika zostało odnowione.

Pomnik «Pro Patria», podobnie jak wszystkie trzy cmentarze, został zlikwidowany w pierwszych latach po II wojnie światowej. Niektórzy starsi mieszkańcy, których domy znajdowały się obok, jeszcze je pamiętają. Władze miejskie zaproponowały w miejscu pomnika i cmentarzy założyć park. Zachowała się odpowiednia decyzja dotycząca tej sprawy. Później o niej zapomniano i w miejscu cmentarzy wybudowano szkołę średnią nr 5. Mieszkańcy Łucka opowiadają, że tu czasem wieczorem słychać czyjeś kroki. Wiadomo też, że gdy budowniczy kopali rów dla fundamentu dodatkowego pomieszczenia szkolnego, natrafili na grób oficera austriackiego.

Pamięć o pomniku «Pro Patria» należy odnowić. Tutaj są pochowani przedstawiciele walczących ze sobą stron. Rząd rosyjski nigdy tego nie dopuszczał, Austriacy odwrotnie – grzebali wspólnie swoich i obcych. Byłoby dobrze na skrzyżowaniu Alei Zwycięstwa i ulicy Gribojedowa ustawić tablicę upamiętniającą, ze schematycznym przedstawieniem pomnika i informacją o tym, że na tym terenie w przeszłości były cmentarze i napisem, który wcześniej był na pomniku: «Zatrzymaj się, przechodniu!».

Waldemar PIASECKI,
członek Narodowego Związku Krajoznawców Ukrainy