Artykuły
  • Register

20kprp 20130714_pm_1206

W Pawliwce, dawnym Porycku, jeszcze 10 lat temu wydawało się, że doszło do zbliżenia stanowisk i pojednania. Wspólnie z ówczesnymi prezydentami Polski i Ukrainy, na zniszczonym czasem i ludźmi polskim cmentarzu, za ofiary rzezi wołyńskiej modlili się Polacy i Ukraińcy...

14 lipca, podczas niedzielnych uroczystości w 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej, w łuckiej Katedrze pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła polski prezydent Bronisław Komorowski był sam, bez swojego ukraińskiego kolegi – prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Władze Ukrainy reprezentował wicepremier Kostiantyn Hryszczenko.

Uroczystość w katedrze zorganizował Kościół rzymskokatolicki na Ukrainie. Zostali na nią zaproszeni także przedstawiciele innych Kościołów obecnych na Wołyniu: m.in. prawosławnych patriarchatu kijowskiego i moskiewskiego oraz greckokatolickiego.

W polskiej delegacji byli m.in. wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk, wiceminister spraw zagranicznych Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert, doradcy prezydenta: Tomasz Nałęcz i Henryk Wujec, senatorowie, kompozytor Krzesimir Dębski, krewni ofiar i żołnierze 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Do Łucka przybyli również przedstawiciele korpusu dyplomatycznego na czele z Ambasadorem Rzeczypospolitej Polskiej w Ukrainie Henrykiem Litwinem. W obchodach wzięli udział przedstawiciele władz lokalnych i obwodowych na czele z przewodniczącym Wołyńskiej Obwodowej Administracji Państwowej Borysem Klimczukiem. Nuncjusz Apostolski na Ukrainie Thomas Edward Gullickson, w asyście biskupa pomocniczego Stanisława Szyrokoradiuka oraz biskupów z Polski i Ukrainy, odprawił Mszę św. w języku łacińskim w intencji ofiar zbrodni wołyńskiej. Metropolita Lwowski Arcybiskup Mieczysław Mokrzycki wygłosił homilię. Metropolita mówił m.in., że w Polsce i na Ukrainie wiele jest "śladów rzezi, której nie sposób zapomnieć", zaapelował, by w każdą drugą niedzielę lipca, pamiętać na Ukrainie o "smutnych wydarzeniach, jakie dotknęły Polaków, Ukraińców i inne narodowości".

Łucka katedra nie zmieściła wszystkich uczestników obchodów. Na placu przed katedrą, we Mszy Św. uczestniczyli Polacy i Ukraińcy. Na uroczystość przybyli liczni pielgrzymi z Polski, reprezentujący organizacje kresowe, rodziny ofiar zbrodni, a także przedstawiciele polskich organizacji na Ukrainie.

W skupieniu i ciszy wysłuchano przemówienia prezydenta Bronisława Komorowskiego, który powiedział, że uroczystość jest odpowiedzią na wezwanie do pojednania, wystosowane przez zwierzchników Kościoła rzymskokatolickiego i greckokatolickiego w Polsce i na Ukrainie. Na modlitwie za dusze pomordowanych zebrali się Polacy i Ukraińcy, którzy razem przepraszają Boga za zbrodnie i krzywdy.

Komorowski zaznaczył, że dla popełnionych 70 lat temu zbrodni nie ma usprawiedliwienia. Nie może nim być patriotyzm czy dążenie do niepodległości. Polski prezydent dodał, że z szacunkiem odnosi się do stanowiska polskich i ukraińskich biskupów, którzy stwierdzili, ze z chrześcijańskiego punktu widzenia, zbrodnia wołyńska domaga się potępienia i przeprosin. "Skrajny nacjonalizm i szowinizm nie służy niczemu dobremu" - oświadczył prezydent. „My, Polacy i Ukraińcy, jesteśmy sobie potrzebni. Wspólnota celów i interesów jest najlepszą gwarancją naszej ścisłej współpracy. Wymaga ona jednak szczerego pojednania, także trudnego przebaczenia krzywd wyrządzonych dawniej. Wymaga wybaczenia i pojednania na fundamencie bolesnej i smutnej prawdy! Musimy jednak udźwignąć ciężar tej prawdy i my Polacy i Wy Ukraińcy. Muszą ją udźwignąć wszyscy, którzy pragną dobrego sąsiedztwa, bezpiecznej i pomyślnej przyszłości naszych narodów” – powiedział na zakończenie swojego przemówienia prezydent Polski Bronisław Komorowski.

Wicepremier Ukrainy Kostiantyn Hryszczenko, podczas swojego wystąpienia w łuckiej Katedrze powiedział: „Zgromadziliśmy się, by uczcić pamięć ofiar bratobójczej tragedii, wskutek której 70 lat temu zginęło tysiące niewinnych ludzi - Polaków i Ukraińców, mieszkańców Wołynia. Tak historycznie się złożyło, że oba te narody są sąsiadami, mamy wiele wspólnego w językach, kulturze, tradycji, posiadamy doświadczenie walki o wolność przeciwko reżimom totalitarnym. Łączy nas wiele przykładów wspólnych zwycięstw, wzajemnej pomocy i przyjaźni, tym niemniej najbardziej bolesnym pozostają dla nas tragiczne wydarzenia na Wołyniu”.

Papież Franciszek podczas spotkania z wiernymi w niedzielę 14 lipca po modlitwie "Anioł Pański", jaką odmówił w Castel Gandolfo, zaapelował o "głębokie pojednanie" i pokojową przyszłość dla Polaków i Ukraińców - "Łączę się w modlitwie z duchowieństwem i wiernymi Kościoła na Ukrainie, zgromadzonymi w katedrze w Łucku na mszy za dusze ofiar w 70. rocznicę rzezi wołyńskiej". Papież podkreślił, że zbrodnię tę podyktowała nacjonalistyczna ideologia, która spowodowała dziesiątki tysięcy ofiar śmiertelnych i zadała ranę braterstwu dwóch narodów, polskiego i ukraińskiego. „Bożej miłości zawierzam dusze ofiar, a dla ich narodów proszę o łaskę głębokiego pojednania i pogodnej przyszłości w nadziei i szczerej współpracy dla wspólnego budowania Królestwa Bożego” – powiedział papież Franciszek.

Symboliczny wymiar miała ekumeniczna modlitwa w różnych językach za dusze pomordowanych, którą wspólnie odmówili uczestnicy Mszy Świętej podczas uroczystych obchodów 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej.

Po południu prezydent Bronisław Komorowski odwiedził cmentarz ofiar rzezi w Kisielinie. Pod tablicą upamiętniającą około 90 Polaków, w tym kobiety i dzieci, zamordowanych przez oddział UPA 11 lipca 1943 roku, prezydent wraz z polską delegacją oraz wicepremierem Ukrainy Kostiantynem Hryszczenko złożyli wieńce i zapalili znicze. W ruinach kościoła i plebanii, gdzie bronili się i ginęli Polacy, prezydent Komorowski złożył kwiaty. Na poblskiej mogile zamordowanych przez niemieckich okupantów Ukraińcow i Żydów prezydent Komorowski wspólnie z wicepremierem Hryszczenką złożyli kwiaty.

MW
Więcej zdjęć tutaj