Artykuły
  • Register

O historii jednego z ponad dziesięciu dawnych cmentarzy łuckich w różny sposób zlikwidowanych przez władze komunistyczne.

Cmentarz rzymskokatolicki, w miejscu którego znajduje się obecnie kompleks memorialny „Wiecznej Sławy”, składał się dawniej z trzech części. Najdawniejsza z nich, którą nazywano Starą, zajmowała nieduże terytorium za podmiejską wsią Jarowycia wzdłuż dawnej Teremnowskiej drogi (teraz prospekt Peremohy). Właśnie na to miejsce w 1803 roku zaczęto przenosić groby z cmentarza Bernardyńskiego – głównego rzymskokatolickiego cmentarza w średniowiecznym Łucku, ponieważ znalazł się on w centrum zabudowy. Oprócz przeniesienia zwłok, została przeniesiona też część pomników. Wśród nich – rzeźby z kaplicy Bolejącego Zbawiciela, które wykorzystano do zdobienia niektórych grobowców. Ponieważ nowe pochówki odbywały się wówczas tylko na tym cmentarzu, przy wejściu na jego terytorium została zbudowana drewniana kaplica. W 1828 roku na tym cmentarzu została pochowana Józefina Polanowska – opiekunka przytułku i sierocińca przy katedrze. Wśród innych znanych pochówków są dwa groby: Steckich (rodziny znanego historyka Tadeusza Steckiego) i Piotrowskich (rodziny Gabrieli Zapolskiej). Były tu również ciekawe pomniki na grobach czeskich i niemieckich kolonistów-katolików. W 1885 roku na miejsce drewnianej kaplicy został wzniesiony budowana murowana (obecnie Dom Żałobny ).

Już w końcu XIX wieku pozostało tu mało miejsca dla nowych pochówków. Dlatego proboszcz katedry Longin Stańkowski zwrócił się do urzędu miejskiego z prośbą o nadanie ziemi dla rozszerzenia cmentarza. Jednak sprawę komplikowało to, że stary cmentarz graniczył ściśle z ziemiami resortu wojskowego. I dopiero po upadku Imperium Rosyjskiego już polski magistrat rozwiązał tę kwestię terytorialną. Jako pierwsi na tzw. nowej części cmentarza rzymskokatolickiego zostało pochowanych 19 żołnierzy Wojska Polskiego, którzy zginęli w 1919 roku przy zdobywaniu Łucka. Za rok tu pochowano także żołnierzy, którzy zginęli podczas wojny polsko-bolszewickiej. W taki sposób został stworzony swoisty memoriał. Pamięć starszych mieszkańców i niektóre zachowane do tej pory zdjęcia pozwalają odtworzyć jego wygląd: wyraźne prostokąty grobów, rządki kwiatów na nich, jednakowe krzyże, napisy „nieznany żołnierz” i tylko czasem – nazwiska. W centrum – trochę wyższy krzyż z napisami po obu stronach. Dokumenty o liczbie grobów nie zostały zachowane, ale niektóre źródła pozwalają przypuścić, że było ich więcej niż sto. Oddzielnie stało szereg grobów oficerów, a w pobliżu grób Janiny Latałówny – polskiej łączniczki zamordowanej pod Łuckiem w 1920 roku. Za nim w stronę obecnej ulicy Chopina w 1933 roku została pochowana Jadwiga Józefa Kulesza – założycielka Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Misjonarek, które opiekowały się sierocińcem w Łucku. Na skraju nowego cmentarza – grób uczniów szkoły muzycznej imienia Fryderyka Chopina (brata i siostry), którzy tragicznie umarli w 1937 roku. Nad rzeźbą przedstawiającą ich postacie – figura anioła grającego na harfie. Za tym pomnikiem znajdowały się wolne kwatery, które wykorzystywano dla pochówków już w czasie powojennym.

Ze względu na to, że w Łucku od 1870 roku działała pracownia rzeźbiarska przy polskim cmentarzu, ciekawych pomników na nim było sporo, zwłaszcza z rzeźbą anioła. Starsi mieszkańcy pamiętają ich około dziesięciu. Najczęściej anioł-stróż stał na grobach dziecięcych.

Przy urządzeniu memoriału sławy zwłoki z niektórych rozkopanych pochówków zostały przeniesione na północną okolicę nowej części cmentarza. Informuje o tym ledwie zauważalna pozioma tablica. Resztę grobów, jak też memoriał polskich żołnierzy, buldożerem zrównano z ziemią, a kamienne pomniki wywieziono i wykorzystywano jak materiał budowlany.

Nadszedł już chyba czas, żeby wykonać prośbę byłych mieszkańców Łucka mieszkających dziś za granicą aby zamiast płyty postawić pomnik, tak żeby można było zapalić obok niego znicz  - ku pamięci przodków, którzy tam „patrzą na niebo”.

cm katolicki Luck Piasecki

Waldemar PIASECKI, krajoznawca
Zdjęcia udostępnił autor