Artykuły
  • Register

Ukraina: MSZ o rzezi wołyńskiej

Ukraiński minister spraw zagranicznych Leonid Kożara podkreśla, że rocznica rzezi wołyńskiej nie powinna poróżnić Polaków i Ukraińców. Jego zdaniem, stosunki między obydwoma krajami są bardzo dobre.

Leonid Kożara w rozmowie z polskimi dziennikarzami podkreślił, że Polska jest dla Ukrainy najlepszym „przyjacielem i partnerem” na Zachodzie. Sprzyja temu bliskość obydwu narodów. Dlatego, według szefa ukraińskiego MSZ, także lipcowe obchody wydarzeń na Wołyniu nie powinny doprowadzić do pogorszenia stosunków między Polakami i Ukraińcami. 

Dotąd nie ma dokładnych danych, ile ofiar pochłonęła rzeź wołyńska. Według szacunków historyków, zamordowanych zostało około 60 tysięcy Polaków. Strona ukraińska mówi też o 15 tysiącach Ukraińców, którzy zginęli w wyniku akcji odwetowych polskiego podziemia.

www.kresy.pl, 22 lutego 2013 roku

 

Janukowycz chce iść do Europy. Analitycy wątpią

Szczyt unijny nie będzie przełomem, a władze w Kijowie mogą prowadzić podwójną grę – ostrzegają eksperci w Kijowie.

– To próba przekonania Zachodu, że kurs Kijowa w kierunku integracji europejskiej pozostaje niezmienny – tak ukraińscy eksperci komentują wizytę Wiktora Janukowycza w Polsce.

Prezydent Ukrainy przybył do Polski przed szczytem unijnym 25 lutego w Brukseli. Zanim doszło do jego spotkania z Bronisławem Komorowskim, opozycja w Kijowie oskarżyła Partię Regionów Janukowycza o zerwanie porozumień w sprawie parlamentarnego oświadczenia o poparciu dla podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE. Władze w Kijowie mają nadzieję, że podpisanie umowy nastąpi w listopadzie podczas szczytu państw Partnerstwa Wschodniego w Wilnie.

Obiecują spełnienie postulatów UE dotyczących m.in. wzmocnienia walki z korupcją, zmiany ordynacji wyborczej czy reformy sądownictwa. Liderzy ukraińskiej opozycji nadal jednak przebywają w więzieniach, co oznacza, że problem w stosunkach Kijowa z Brukselą z tego powodu nie został rozwiązany.

Rzeczpospolita, 20 lutego 2013 roku

 

Kuczma: nie ma dowodów mojej winy w sprawie Gongadzego

Były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma oświadczył, że "nie ma i być nie może" dowodów jego zaangażowania w dokonane w 2000 roku zabójstwo niezależnego dziennikarza Georgija Gongadzego.

Były szef państwa skomentował oświadczenie zastępcy prokuratora generalnego Rinata Kuzmina, który poinformował, że prokuratura ma "wystarczająco dużo dowodów" potwierdzających związek Kuczmy z tym morderstwem.

- Jest to zwykła prowokacja. Kuzmin na oczach całego państwa niszczy wizerunek prokuratury, przekształcając ją w organ zastraszania społeczeństwa i tworząc na Ukrainie atmosferę terroru - powiedział Kuczma.

O wznowieniu śledztwa w sprawie zleceniodawców zabójstwa Gongadzego Kuzmin poinformował w rozmowie z rosyjskim radiem Echo Moskwy. W tym samym wywiadzie Kuzmin mówił, że politycy UE, że "naciskają, a nawet grożą" prokuraturze w sprawie więzionej byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko.

Gdy pod koniec stycznia sąd w Kijowie skazał bezpośredniego sprawcę zabójstwa Gongadzego, byłego generała MSW Ołeksija Pukacza na dożywotnie więzienie, sentencja wyroku nie zawierała nazwiska Kuczmy ani innych zleceniodawców morderstwa. Po odczytaniu werdyktu Pukacz oświadczył jednak, że zleceniodawcami byli Kuczma i były przewodniczący parlamentu Wołodymyr Łytwyn.

Polska Agencja Prasowa, 21 lutego 2013 roku