Artykuły
  • Register

Czytając „Monitor Wołyński” z 17 stycznia 2013 roku, dowiedziałem się, że bieżący rok jest Rokiem Powstania Styczniowego. Postanowiłem napisać do „Monitora” i podzielić się swoimi materiałami.

Kiedy mam czas wolny, zajmuję się krajoznawstwem – badam historię swojego rodzimego miasta Horochowa i pobliskich miejscowości. W mojej kolekcji znajduje się kopia oryginalnej ryciny, która ukazała się w tygodniku „L'Illustration: Journal Universel” w 1963 roku. Nazywa się ona „Przybycie ochotników z Galicji do Drużkopola na Wołyniu”. Europa wsparła Polaków podczas powstania 1863 roku. Ponieważ Drużkopol to miejscowość przygraniczna w czasach Imperium Rosyjskiego, w pobliżu którego przebiegała granica z Austro-Węgrami, właśnie tu, żeby wspierać powstańców, przybyli ochotnicy nie tylko z Galicji, ale też z Więgier, Czech, Niemiec, Włoch, Francji. W Galicji kształtowały się oddziały ochotników, stąd też dostarczano broń na Wołyń i Kijowszczyznę. Rycina demonstruje, jak na placu przed cerkwią powstańcy głoszą „Złotą Hramotę” – dokument, który przewidywał przekazanie chłopom ziemi i wzywał do walki przeciwko Imperium Rosyjskiemu.

dru0011

dru0012

Przypominam sobie, jak wraz z kolegą Jewhenem Olijnykiem, który zajmuje się archiwizacją plików video, wyruszyliśmy na poszukiwania mając nadzieję na odnalezienie śladów powstania. Pojechaliśmy do wsi Żurawnyky i Wołyciu Drużkopilsku (dawniej – Drużkopol). Rozmawialiśmy z osobami starszymi, ale nie udało się nam odnaleźć żadnych informacji o powstaniu i o ewentualnych pochówkach polskich powstańców. Jeden z miejscowych chłopaków pokazał nam medal znaleziony przez jego brata w ogrodzie. Było to odznaczenie Imperium Rosyjskiego „Za Usmirienije Polskogo Miatieża 1863-1864” (Medal za Stłumienie Polskiego Buntu). Ustanowiono go dla wyróżnienia uczestników tłumienia powstania styczniowego. Medal posiadał dwa warianty – z jasnego i ciemnego brązu. Medal z jasnego brązu otrzymywali wojskowi wszystkich rang, uczestniczący w walkach. Nadawano go też chłopom, którzy walczyli z bronią w ręku przeciwko powstańcom. Odznaczenie wykonane z ciemnego brązu otrzymywali urzędnicy cywilni i wojskowi, którzy nie brali udziału w walkach, ale przebywali w czasie powstania na terenie działań wojskowych.

dru0013

Patrząc na medal, nie zwróciłem uwagi na to, z jakiego brązu on był, ponieważ po raz pierwszy trzymałem w ręku takie odznaczenie. Później w Horochowie zobaczyłem podobne medale – z ciemnego brązu – u dwóch osób, które znalazły je na terenie miasta. Konkretów o powstaniu nie dowiedziałem się, ale opowieści ludzi o przeszłości były ciekawe i przyczyniły się do dalszych poszukiwań informacji o miasteczku. Byliśmy także na miejscu, gdzie dawniej w Drużkopolu stał rzymskokatolicki kościół p.w. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. Pozostały po nim tylko fragmenty ścian. W pobliżu znajdował się dawniej cmentarz, na terenie którego znaleźliśmy w krzakach zniszczone krzyże i fragmenty rzeźb różnych świętych. Dowiedziałem się także, że tu w 1939 roku pochowano Tadeusza Rugego – ostatniego przedwojennego prezydenta Poznania, który zginął z rąk czerwonoarmistów. Później wpadłem na kartkę z widokiem kościoła i na tzw. cegiełkę (zbiórka pieniędzy na odbudowę kościoła zniszczonego podczas I wojny światowej). Poszliśmy także na teren późnośredniowiecznego grodziska, które znajduje się niedaleko cerkwi. Jest to zabytek o znaczeniu narodowym.

copperreverse

W 1905 roku poświęcono Cerkiew p.w. Św. Dmytra (mam w kolekcji kartkę z widokiem cerkwi w 1917 roku). Była to swoista prawosławna wizytówka Imperium Rosyjskiego na granicy z Austro-Węgrami. Cerkiew stoi do dziś, można ją zobaczyć jadąc z Łucka do Lwowa. Cerkiew ufundował hrabia Raphael de Bossalini – właściciel miejscowych ziem przebywający na służbie u rosyjskiego cara.

Druzkopol-powst

Przed II wojną światową w Drużkopolu mieszkało ok. 1500 osób – Polaków, Ukraińców i Żydów. Były tam kościół, synagoga i pałac hrabiego, w którym podczas I wojny światowej mieściła się szkoła dla podoficerów. Opowiadano mi także o pomniku, rzeźba orła z podniesionymi skrzydłami – ku czci poległych austriackich żołnierzy. Obecnie, po tych mogiłach nie ma śladu, a po pomniku pozostały tylko kawałki betonu. Ciekawym faktem jest to, że w Drużkopolu w okresie Imperium Rosyjskiego, działały Straż Graniczna i Urząd Celny. Granica, która dzieliła dwa imperium i dwa światy, przebiegała w pobliżu – trzy kilometry na południowy zachód od Drużkopola - Żurawników.

Andrzej KLENK