Artykuły
  • Register

03_vybory_by_lotrWalka o fotel prezydencki w Polsce będzie miała swoją kontynuację. W wyborach prezydenckich 20. czerwca do urn udało się ponad 50%  (dokładnie 54,4%) uprawnionych do głosowania Polaków. Bardzo licznie głosowała Polonia, szczególnie amerykańska i brytyjska.

Na wyspach zarejestrowało się prawie 40 tysięcy osób – dziesięć razy więcej niż w 2005 roku.   W Polsce i poza jej granicami głosowanie przebiegło bez większych zakłóceń. W niektórych miejscach pojawiły się jedynie drobne incydenty, na przykład w Jeleniej Górze jedna osoba próbowała przeprowadzić publiczną agitację na rzecz swego kandydata, za co została usunięta z lokalu. W Radomiu okazało się, że komisja miała nieodpowiadającą wymaganiom pieczęć, a w Szczecinie trzeba było w trybie pilnym wybrać przewodniczącego komisji wyborczej, gdyż ten wcześniej wybrany nie zgłosił się do pracy ze względu „na inne zajęcia”. Nietypowa sytuacja miała miejsce w Londynie, gdzie przed Ambasadą RP część z głosujących pikietowała na rzecz jednego z kandydatów. Pracownicy Ambasady byli bezradni, gdyż pikietujący znajdowali się poza terytorium Ambasady, a policja też nie mogła nic  zrobić, ponieważ prawo na Wyspach nie ma punktu zobowiązującego do ciszy wyborczej.

Wśród Polonii najwięcej głosów zdobył kandydat Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński. W kraju zwycięstwo odniósł kandydat Platformy Obywatelskiej Bronisław Komorowski, zdobywając 40,7% głosów, na drugim miejscu uplasował się Jarosław Kaczyński z 35,8% poparciem. Na trzecim miejscu znalazł się kandydat Sojuszu Lewicy Demokratycznej Grzegorz Napieralski z 14% poparciem. Pozostali kandydaci nie przekroczyli progu 3%.

07_vybory_by_lotr

Dość wysoka tegoroczna frekwencja wyborcza to częściowo efekt większego zainteresowania obywateli sceną polityczną w Polsce po katastrofie smoleńskiej.  Rozmiar elektoratu Jarosława Kaczyńskiego to wynik ciężkiej pracy, jaką po tragedii kwietniowej wykonał cały jego sztab wyborczy, promując swego kandydata jako osobę stonowaną, merytorycznie bardzo dobrze przygotowaną i nieagresywną w stosunku do swych politycznych przeciwników. Sztab Bronisława Komorowskiego nie pracował  tak ciężko, gdyż nie miał zamiaru zmieniać publicznego oblicza swego kandydata. Polakom został wcześniej tak niezwykle skutecznie wdrukowany medialnie irracjonalny strach przed powrotem wykarykaturzonej IV Rzeczypospolitej, że część wyborców automatycznie odrzucała PiSowską kandydaturę. Brak merytorycznego przygotowania i przedstawienia jasnej wizji programowej oraz gafy, świadczące o ignorancji historycznej i politycznej kandydata PO nie pozbawiły go elektoratu, choć nieco go osłabiły. Z całej sytuacji skorzystał sztab Grzegorza Napieralskiego – kandydata lewicy. Napieralski z czternastoprocentowym poparciem jest uważany za największego wygranego tych wyborów. Nie tylko umocnił swoją pozycję jako bezapelacyjnego lidera partii, ale pokazał także swym konkurentom, że jest w stanie w krótkim czasie (dwa miesiące) zebrać duży elektorat od początkowych 3% poparcia do 14% - i to mimo braku jasno sprecyzowanego programu politycznego. W obecnej sytuacji  czeka  Polaków druga tura wyborów – w niedzielę 4. lipca. Bardzo dużo zależeć będzie właśnie od Napieralskiego, który zadecyduje, któremu z dwóch dogrywających, to jest Kaczyńskiemu i Komorowskiemu, odda swe głosy. Jego partia jest zbliżona do PO bardziej niż do PiSu, więc istnieje największe prawdopodobieństwo, że to Komorowski dostanie dodatkową porcję głosów elektoratu kandydata lewicy. Pozostaje tylko jeszcze jedno pytanie – jaką politycznie cenę wystawi Napieralski  Platformie za transfer jego głosów i jak bardzo to wpłynie na umocnienie jego partii na scenie politycznej.

Ostateczny wybór elektoratu Napieralskiego wciąż jednak zależy wyłącznie od samych głosujących, a nie od tego, co podyktuje im szef lewicy.

Biorąc ten fakt pod uwagę, wyniki głosowania  4. lipca są wciąż nieprzewidywalne i mogą nas jeszcze zaskoczyć.

  • W godzinach od 6.00 do 20.00, 20 czerwca otwarty był lokal wyborczy w Konsulacie Generalnym RP w Łucku.
  • W Łucku zagłosowało około 50 obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.
  • Na Jarosława Kaczyńskiego oddało swój głos 19 osób, na Bronisława Komorowskiego – 16, a pozostali wyborcy oddali swoje głosy na innych kandydatów.
  • W placówce wyborczej w Konsulacie Generalnym RP w Łucku głosowali obywatele Rzeczypospolitej Polskiej czasowo przebywający w Łuckim okręgu konsularnym. Szczególnie liczna była grupa polskich muzyków, którzy przyjechali na festiwal „Strawiński i Ukraina”.
MW