Artykuły
  • Register

my-photo-058Na pograniczu wiosny i lata w Łucku odbyła się wielka konferencja międzynarodowa poświęcona problemom chorób układu sercowo-naczyniowego, w której uczestniczyły setki lekarzy z różnych regionów Ukrainy. Referaty na konferencji wygłaszali słynni współcześni medycy z Europy. O tym przedsięwzięciu i jego znaczeniu dla zmniejszenia śmiertelności wśród Ukraińców opowiedział «Monitorowi Wołyńskiemu» główny organizator konferencji, doktor medycyny, profesor, kierownik Wołyńskiego Obwodowego Centrum Chorób Układu Krążenia i Terapii Trombolitycznej Andrij Jagieński.

- Panie Profesorze, jak liczna i ważna była konferencja międzynarodowa poświęcona problemom chorób sercowo-naczyniowych?

- Na konferencji, która trwała w Łucku przez dwa dni, zostało zarejestrowanych 752 lekarzy z obwodu wołyńskiego, lwowskiego, tarnopolskiego, rówieńskiego oraz goście z Czerniowców, Iwano-Frankowska, Kijowa, a nawet Dniepropietrowska i Ługańska. Referaty wygłosili słynni fachowcy z Ukrainy i z zagranicy, w tym założyciel Europejskiego Stowarzyszenia Profilaktyki i Rehabilitacji Chorób Sercowo-Naczyniowych profesor Hugo Saner (Szwajcaria), przewodniczący Komitetu Zdrowia Publicznego PAN, kierownik Katedry Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiej Akademii Medycznej Tomasz Zdrojewski, profesor Instytutu Medycyny Klinicznej i Eksperymentalnej Jan Bruthans m. Praga (Czechy). Ważne jest to, że zagraniczni goście są czołowymi fachowcami z medycyny nie tylko w swoich krajach, ale powszechnie w Europie, dlatego ich opinia jest dla nas bardzo ważna. 31 maja lekarze wspólnie z gośćmi europejskimi, zarządem rejonów i obwodu zgromadzili się na konferencji w murach Wołyńskiej Obwodowej Administracji Państwowej. Głównym omawianym problemem był problem chorób układu sercowo-naczyniowego, które są najgroźniejszym zabójcą w całym świecie, a szczególnie na Ukrainie. Chodziło też o to, że można zmniejszyć śmiertelność wskutek leczenia chorób sercowo-naczyniowych. Aby zmienić tę sytuację należy połączyć wysiłki całej społeczności, a nie tylko lekarzy. Zazwyczaj w 60% sukces osiąga się w sposób prewencyjny, poprzez leczenie – 20%, a leczenie przy pomocy nowych technologii przynosi 5% sukcesu.

To jest już trzecia konferencja z rzędu o podobnej tematyce, która odbywa się w Łucku. Ważne jest to, że mamy wsparcie władz i zarządów. Prezes Wołyńskiej Obwodowej Administracji Państwowej planuje stworzenie zarządu, który będzie zajmował się zapobieganiem chorobom sercowo-naczyniowym.

- W społeczeństwie choroby sercowo-naczyniowe stanowią około 70% ogółu chorób. Przyczyn chyba jest sporo: i tryb życia, i środowisko, i średni wiek narodu ukraińskiego...

- Wiek narodu jest to problem nie tylko Ukrainy, lecz całej Europy. Jednak Ukraina jest krajem specyficznym. Niestety, dużo ludzi na Ukrainie umiera w młodym wieku, nie doczekując starości. Na Ukrainie istnieje problem psychologicznego podejścia do ludzi starszych. Często problemy społeczne prowokują zaniedbywanie własnego zdrowia. W Polsce przez ostatnie dziesięć lat istotnie zmniejszyła się śmiertelność wskutek chorób układu sercowo-naczyniowego. Przyczyn jest dużo. Jedną z nich jest zmiana sposobu żywienia, w szczególności wzrosła ilość spożywania warzyw i owoców, zmniejszyło się spożycie tłuszczów zwierzęcych. Dobrym przykładem są Czechy, gdzie w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku powstrzymano państwowe dotacje na produkty grupy mięsnej i mlecznej, co po roku doprowadziło do początku zmniejszenia śmiertelności wskutek chorób sercowo-naczyniowych. Jest to jednak tylko jeden z elementów. Ważną rolę może odgrywać ogólne napięcie społeczne. W Europie Zachodniej, gdzie byłem wielokrotnie, u ludzi nie ma niepokojącego oczekiwania, nie ma powszechnego «stanu zawieszenia», niepewności. Tam szybko minęły reformy, nastąpiła stabilizacja, co spowodowało brak napięcia społecznego. Jednak stres nie jest powodem najważniejszym. Według naszych badań, większość przepytanych osób wymienia stres, jako podstawową przyczynę chorób sercowo-naczyniowych. Jednak nie wszystkie problemy da się wytłumaczyć stresem. Często ważniejszym jest sposób żywienia, aktywność fizyczna, porzucenie złych nawyków, nadwaga, cukrzyca itp.

- Czy czynniki technogenne też odgrywają ważną rolę?

- Uważam, że nie. Nie trzeba o wszystkie nieszczęścia winić zanieczyszczone środowisko, podobnie jak stres. Należy zmieniać te czynniki, na które mamy wpływ. O nich przed chwilą już powiedziałem.

- Podczas konferencji zauważyłem, że obecni bardzo uważnie słuchali wszystkich referatów, nawet w języku obcym z tłumaczeniem. Co wywołuje takie wielkie zaangażowanie? Co zainteresowało ludzi i czego możemy się uczyć?

- Uczyć się nigdy nie jest za późno i zawsze jest czego. Na konferencję przyjechali ludzie z własnym doświadczeniem i umiejętnością przekazywania go. Jakość referatów profesorów Sanera, Zdrojewskiego, Bruthansa, krajowych fachowców była na wysokim poziomie fachowym. Dlatego ludzie uważnie słuchali, notowali. Cieszy to, że mogliśmy zapewnić tłumaczenie synchroniczne, a nie sekwencyjne, w celu zapewnienia maksymalnego czasu na poruszenie ważnych tematów.

photonew-188

- Czy dzisiejsze doświadczenie ukraińskie w dziedzinie medycyny ujawnia pozytywne zmiany w lepszą stronę?

- Jeśli posługiwać się obrazami, to na razie tkwimy w jednym miejscu, ale jesteśmy obróceni w prawidłowym kierunku ruchu.

- Czy to znaczy, że dzisiaj pozostajemy na poziomie, który był za czasów radzieckich?

- Jest gorzej, bo przez ostatnie 20 lat śmiertelność na Ukrainie wzrosła z wielu powodów. Na Wołyniu organizujemy projekt pilotowy, który być może stanie się przydatny dla całej Ukrainy. Jest on skierowany na zapobieganie chorób układu sercowo-naczyniowego. Jednak to nie lekarze powinni odgrywać w nim najważniejszą rolę. Tutaj mają być połączone wysiłki władz, społeczeństwa i biznesu. Korzyści muszą zobaczyć wszyscy.

- W jakim stopniu obecny świat biznesu i polityki zrozumiał, że młodzież, która teraz często cierpi na choroby sercowo-naczyniowe, jest złotym funduszem gospodarki kraju? Powinniśmy szczególnie dbać o młodsze pokolenie.

- Niestety, na razie rozumieją nie do końca i nasza rola polega na przekazaniu i rozpowszechnieniu tej informacji. Analiza przeprowadzona przez MFW ukazuje, że jednym z zagrożeń w naszym kraju jest brak należytego systemu ochrony zdrowia i wielki poziom śmiertelności ludzi aktywnych zawodowo.

- Proszę opowiedzieć o zarządzie, który ma być stworzony przy administracji obwodowej, która będzie kontrolowała projekt prewencyjny przeciw chorobom sercowo-naczyniowym.

- Ma to być zarząd składający się nie tylko z lekarzy. Na jego czele będzie stał albo prezes administracji, albo przynajmniej jego pierwszy zastępca. Ma to być zarząd nie «proszących», lecz taki, który mógłby bez przeszkód zadziałać w regionie. On musi mieć moc ekonomiczną i polityczną. Na przykład, nowa struktura powinna podjąć decyzję o szkoleniu sanitariuszy. Będzie skuteczniej, jeżeli ten projekt będzie realizowany nie przez zarząd ochrony zdrowia, a przez zarząd władz wykonawczych.

- Profesor Tomasz Zdrojewski w czasie swego występu zauważył, że Polska zaprezentowała najlepszą dynamikę zmniejszenia śmiertelności z powodu chorób sercowo-naczyniowych wśród krajów strefy europejskiej. Jak osiągnęła ten wskaźnik?

- Przede wszystkim wielka zasługa w tym procesie osobiście profesora Zdrojewskiego. On zapoczątkował program określenia ryzyka sercowo-naczyniowego w całej Polsce. Poza tym, o czym już wspominałem, jest to zmiana sposobu żywienia Polaków. To się uzupełnia zmniejszeniem liczby palących. Poprawił się poziom leczenia nadciśnienia. Na razie istnieje problem otyłości, szczególnie wśród młodzieży. Ważną rolę w Polsce pełni działalność informacyjna i promowanie zdrowego trybu życia.

- Jak możemy poprawić sytuację w naszym kraju?

- Przede wszystkim należy zmniejszyć liczbę palących, tym więcej, że mamy do tego podstawę ustawodawczą. Należy kontrolować ciśnienie, szczególnie w miejscowościach wiejskich. Ponadto, chodzi o wdrożenie zdrowego żywienia, na przykład, zwiększenie spożycia warzyw i owoców.

- Być może, musimy zapoczątkować cały system szkoleń, seminaria w celu edukacji społeczności?

- Ma to być udany projekt marketingowy, wdrażany aktywnie i współcześnie, ze stosowaniem nowych technologii biznesowych. Oczywiście, będą dalej organizowane wspólne akcje, w tym też konferencje. Najważniejszym zadaniem jest informowanie ludności.

Rozmawiali Leonid PASTRYK i Walenty WAKOLUK