Artykuły
  • Register

Szapowal 2Jak kruche i niepewne może okazać się życie człowieka na Ukrainie, pokazuje historia dziennikarza wołyńskiego wydania «ВолиньPost» Sergija Szapowała, który trafił w niewolę do separatystów w Doniecku.

Sergij Szapował przez trzy tygodnie był więziony przez separatystów Doniecka i przestrzega przed podróżą innych przedstawicieli mediów. Separatyści zachowują się nieodpowiedzialnie i agresywnie, posiadają broń palną, okradają, porywają, biją i torturują ludzi. Dziennikarz opowiedział o tym 20 maja, podczas konferencji prasowej, która odbyła się w Łucku.

Według jego żony Natalii Pachajczuk, kiedy życie dziennikarza było w niebezpieczeństwie i potrzebował pomocy, milicjanci wykazali zupełny brak profesjonalizmu. Nie ustalono jego miejsca pobytu na podstawie lokalizacji telefonu komórkowego, a dochodzenie śledcze było prowadzone w ślimaczym tempie.

Sergij Szapował postanowił sam jechać do Doniecka. Dołączył specjalnie do «Ludowej Milicji Donbasu», aby potem przygotować wywiad. Przebywał wśród separatystów cały dzień, ale został oskarżony o współpracę z «Prawym Sektorem» i szpiegostwo i zaczęto go przesłuchiwać.

Separatyści zabrali jego laptop, dyktafon, telefon, kartę kredytową, pieniądze, a nawet złotą obrączkę. Zmuszając go do podania haseł do swoich portali internetowych, uzyskali o nim dostęp do informacji.

Przetrzymywano go w pomieszczeniu Donieckiej Administracji Obwodowej, zajętej przez prorosyjskich separatystów. Z małego pokoju, w którym przebywał, słyszał krzyki torturowanych ludzi, a przez okno widział zakładników z owiniętymi szmatami głowami, związanymi rękami, których prowadzono do budynku.

Zazwyczaj dziennikarz otrzymywał jedzenie raz dziennie lub co drugi dzień. Musiał też spędzić dwa i pół dnia bez wyżywienia i wody. Przesłuchiwano go i torturowano przy pomocy szoku elektrycznego, wywierano presję psychologiczną, grożono, że obetną mu palec lub zabiją. To, jak się nad nim znęcano, było nagrywane na wideo.

Według Sergija Szapowała, te osoby zachowywały się brutalnie, a torturowanie sprawiało im przyjemność. Na przykład, bili go po głowie dużym słownikiem ortograficznym języka ukraińskiego. Tę pamiątkę przywiózł do Łucka.

Sergija Szapowała uratowało to, że dziennikarze wołyńskich i krajowych wydań nagłośnili i rozpowszechnili informację o jego zniknięciu. Separatyści obejrzeli to w programie kanału «STB» i zrozumieli, że go poszukują. Postanowili nie zabijać, a dokonać wymiany.

Sergij próbował negocjować z separatystami. Proponował, że napisze o wszystkim, co się dzieje w Doniecku. Zezwolono mu nawet na wysyłanie artykułów do redakcji «ВолиньPost» i kilkuminutową rozmowę z redaktorem naczelnym. Wtedy miał okazję krótko porozmawiać z krewnymi. Jednak separatyści zmusili go, aby powiedział, że przebywa w Słowiańsku.

– Jeśli ktoś trafił do niewoli, trzeba przekonywać, że wszyscy go poszukują. Należy przekonać, że jesteście ważną osobą, że można was na coś czy na kogoś wymienić – powiedział Sergij, podkreślając, że w niewoli mógł liczyć tylko na siebie.

W czasie «pożegnania» separatyści oddali mu dowód osobisty i wręczyli koszulkę z logo «Doniecka Republika Ludowa», ponieważ jego ubranie zostało mu zabrane.

Dziennikarz twierdzi, że do żadnej wymiany nie doszło, a do wyzwolenia przyczynili się ukraińscy politycy Wiktor Medwedczuk i Nestor Szufrycz.

Maja GOŁUB

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1