Artykuły
  • Register

Orkiestra KOPuKorpus Ochrony Pogranicza został powołany do życia rozkazem z dnia 12 września 1924r. Mianowany dowódcą formacji, gen. Henryk Odrowąż-Minkiewicz zwracał się w pierwszym rozkazie do żołnierzy: «Na ziemiach, umęczonych długoletnią wojną, zapanował znowuż gwałt i terror. Cichy, pracujący w pocie czoła mieszkaniec wsi i miast nie jest pewien dnia, ani godziny. W tych warunkach cała ludność Województw Kresowych spogląda na żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, jako swoich właściwych obrońców».

Takimi słowami gen. Henryk Odrowąż-Minkiewicz opisywał sytuację na wschodnich rubieżach II Rzeczpospolitej. Miał na myśli długą granicę pomiędzy Polską a ZSRR, na której nieustannie dochodziło do starć, potyczek, a nawet regularnych bitew, pomiędzy polskim wojskiem wspieranym przez policję, a zbrojnymi bandami przychodzącymi z drugiej strony pasa granicznego.

Powyższa sytuacja stanowiła główny powód decyzji o powołaniu do życia nowej formacji: Korpusu Ochrony Pogranicza. Jej zadanie w głównej mierze miało na celu ochronę porządku na wschodniej granicy i przyległych terenach. Uznano bowiem, że jedynie zorganizowana, dobrze wyszkolona i wyposażona na sposób wojskowy formacja, będzie w stanie zaprowadzić na tym terenie ład i porządek.

Korpus Ochrony Pogranicza był formacją wojskową o rozbudowanej strukturze. Posiadał własne oddziały piechoty, saperów, kawalerii, żandarmerii, artylerii, a nawet świetnie działającą służbę wywiadowczą. Do Korpusu można było zostać przeniesionym, po odbyciu zasadniczej służby w Wojsku Polskim. Traktowano to, jako znaczny awans i nobilitację.

kopyByła to jedyna w pełni bojowa formacja wojskowa w okresie międzywojennym. Jej żołnierze nie potrzebowali szkoleń na poligonach, oni codziennie pełnili służbę z bronią, codziennie mieli kontakt z nieprzyjacielem.

Skomplikowane stosunki narodowościowe na wschodnim pograniczu przez długi czas utrudniały żołnierzom formacji granicznych nawiązanie współpracy z miejscową ludnością. Z tego względu żołnierze KOP stanęli przed trudnym zadaniem pozyskania zaufania wśród ludności zamieszkującej pogranicze. Jedną z form przekonania do siebie mieszkańców, było organizowanie przedsięwzięć kulturalnych i oświatowych – przedstawień, koncertów, odczytów, seansów filmowych oraz budowanie bibliotek i świetlic. Orkiestry KOP często brały udział w uroczystościach religijnych różnych wyznań.

Ponadto organizowano różnego rodzaju kursy dokształcające, przede wszystkim z dziedziny rolnictwa, ale też związane z oświatą. Dużo czasu, również poza służbą, żołnierze poświęcali na pomoc społeczną. Udzielano pożyczek, pomocy lekarskiej i weterynaryjnej, włączano się w budowy budynków użyteczności publicznej i infrastruktury. Wszystkie działania, które podejmowali żołnierze KOP, z czasem zaczęły przynosić pozytywne efekty.

Do służby w KOP przyjmowani byli przede wszystkim oficerowie i podoficerowie zawodowi oraz szeregowi służby zasadniczej po odbyciu półrocznego szkolenia. Idealnymi kandydatami byli żołnierze o dobrej kondycji fizycznej, nienagannej opinii, narodowości polskiej, umiejący pisać i czytać.

Korpus pozyskiwał wyższą kadrę ze szkół oficerskich poszczególnych rodzajów broni, ale kadrę podoficerską szkolił sam. W tym celu 28 sierpnia 1928r. na terenie dawnej carskiej twierdzy w Osowcu sformowany zostaje Batalion Szkolny KOP, który przemianowano 28 lutego 1930 r. w Centralną Szkołę Podoficerską KOP.

W ramach mobilizacji w 1939 roku, na bazie poszczególnych brygad KOP tworzy oddziały wojska, których zadaniem jest zasilenie głównych sił skierowanych do obrony kraju. Na ich miejsce «odtwarza» się oddziały KOP z rezerw, w punktach dotychczasowego postoju. 17 września 1939 r. tylko KOP stoi na drodze Armii Czerwonej. Jednak rozkazy są niejednoznaczne. Naczelny Wódz rozkazuje «z Sowietami nie walczyć», chyba, że w przypadku bezpośredniego ataku lub próby rozbrojenia. Część pododdziałów wycofuje się paląc wcześniej tajne dokumenty, a część podejmuje nierówną walkę, najczęściej pozostając na zawsze na jej polu.

21 września 1939 r. gen. Orlik-Rückemann organizuje improwizowane zgrupowanie KOP w rejonie Woli Kucheckiej. Wtedy ma pod swoją komendą 8 700 KOP-istów. Jedynym w owym czasie celowym kierunkiem działania jest marsz pod Kock i dołączenie do Samodzielnej Grupy Operacyjnej «Polesie» gen. Franciszka Kleeberga. Po drodze dochodzi cały czas do starć z Sowietami. W dniach 29-30 września 1939 r. doszło do zainicjowanego przez stronę polską starcia pod Szackiem. Grupa KOP poważnie nadwyrężyła siły 52 Dywizji Strzeleckiej Armii Czerwonej. W walkach z bolszewikami zginęło około 350 polskich żołnierzy, a przeszło 900 zostało rannych. KOP stracił też sporo amunicji i kilka ciężarówek.

Dnia 30 września grupa KOP podjęła dalszy marsz w kierunku Parczewa. Przy próbie przekroczenia szosy Włodawa-Lublin w miejscowości Wytyczno doszło do walki z oddziałami pancernymi Armii Czerwonej nacierającymi od strony Włodawy. Brak amunicji i sprzętu oraz wyczerpanie żołnierzy spowodowało, że gen. bryg. Wilhelm Orlik-Rückemann zwolnił żołnierzy z przysięgi i 1 października 1939 r. rozwiązał liczące około 3 tys. żołnierzy zgrupowanie.

Oficerowie i żołnierze KOP brali udział w II wojnie światowej walcząc w różnych jednostkach polskiej armii. Wielu z nich poległo, część trafiła do niewoli sowieckiej. Osadzeni w założonych przez NKWD obozach w Ostaszkowie, Starobielsku i Kozielsku, zostali rozstrzelani wiosną 1940 r. Ich groby znajdują się w wielu miejscach, m.in. w Miednoje, Charkowie, Katyniu. Tam rozstrzelano m.in. pierwszego dowódcę KOP gen. bryg. Henryka Minkiewicza.

MW

Opracowano na podstawie: www.dobroni.pl, www.muzeumsg.pl.