Artykuły
  • Register

Artykuły

Po opracowaniu ponad 30 tekstów o represjonowanych nauczycielach nagle doszłam do wniosku, że sowiecki system represyjny w ciągu trzech dni, 8–10 kwietnia 1940 r., zorganizował w więzieniach NKWD na terenie Zachodniej Ukrainy swoiste «zebranie metodyczne».

Biblioteka Pedagogiczna w Tarnobrzegu (woj. podkarpackie) przygotowała na czas wakacji prawdziwą podróżniczo-historyczną gratkę, jaką jest wystawa zdjęć autorstwa Romana Pawluka z Łucka, redaktora «Monitora Wołyńskiego», fotografa, artysty-malarza, podróżnika, tłumacza i miłośnika historii.

Aż trudno uwierzyć, że człowiekiem teatru został przez przypadek. Ten późniejszy reżyser i mistrz pracy z aktorem powiedział, że wybierze te studia, na które egzamin będzie pierwszy.

Zapewne niejednemu z nas gęba śmieje się od ucha do ucha już na samą myśl, że oto milowymi krokami zbliża się czas upragnionych urlopów oraz wakacji. Wprawdzie okoliczności nie sprzyjają beztroskiemu wypoczynkowi, ale zawsze, jeśli dobrze ruszymy głową, to na pewno uda się wymyślić sposób na bezpieczne i radosne spędzenie wolnego czasu.

W trakcie wizyty w Łucku wicemarszałek Sejmu RP Małgorzata Gosiewska odwiedziła kawiarnię «Stare Miasto», w której pracują kelnerzy z zespołem Downa i ich mamy.

Dwa ostatnie lata poświęciliśmy problemowi represji wobec nauczycieli pracujących w czasach II Rzeczypospolitej. Kolejna liczna grupa prześladowana przez NKWD to funkcjonariusze polskiej Policji Państwowej.

W ciągu dwóch dni, 10 oraz 11 lipca, w obwodzie wołyńskim oraz rówieńskim trwały obchody 78. rocznicy tragicznych wołyńskich wydarzeń. W mszach żałobnych na cmentarzu w Hucie oraz w łuckiej katedrze uczestniczyła wicemarszałek Sejmu RP Małgorzata Gosiewska.

Studenci Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki, którzy brali udział w programie «Podwójny dyplom», otrzymali dokumenty o ukończeniu studiów na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza w Częstochowie.

Pamiętacie te bezgrzeszne lata, kiedy wolno było wszystko, a świat jawił się wprawdzie jako ogromny, ale dobry i piękny? Czasy, w których na wszystko wybałuszaliśmy oczy, tkwiąc w niemym zachwycie tudzież zdumieniu?

Zmysłowość wymieszana z kokieterią i odrobiną luksusu – a więc z pewnością Łempicka. Może być Lolita lub Tamara. Ta pierwsza drażni i zachwyca zmysł powonienia oferując wspaniałe perfumy, druga zmysł wzroku nie pozwalając zapomnieć niezwykłych obrazów.