Wiadomości
  • Register

4900 odwiedzających, 64 wydarzenia, 61 gości, 65 wolontariuszy oraz 9 członków komitetu organizacyjnego – tak wygląda II Międzynarodowy Festiwal Literacki «Frontera» w liczbach.

Wśród organizatorów: Zjednoczenie Artystyczne «Stendal», Urząd Miasta Łucka i działacz społeczny Roman Bondaruk. I, jak co roku, wsparcie Konsulatu Generalnego RP w Łucku.

«Tegoroczna «Frontera» udała się – mówi dyrektorka festiwalu Ełła Jacuta. – Pełne sale, setki pozytywnych opinii i tysiące dobrych słów zdziwiły cały nasz zespół».

Głównym tematem tegorocznego Festiwalu była «Rozmowa z innym». «Wszystkie nasze festiwale, spotkania i prezentacje – to uparta próba powiedzenia rzeczy dla nas ważnych i oczywistych, czyli próba wyartykułowania wszystkiego, co pragniemy powiedzieć. Chcemy, żeby nasz głos usłyszano» – podkreślił podczas inauguracji Festiwalu Serhij Żadan. «Mnie się wydaje, że nam udało się przekazać to, co najważniejsze» – dodaje dyrektor Festiwalu Ełła Jacuta.

W pierwszych dniach października językiem literatury w Łucku mówiły setki ludzi. Wśród nich wybitni autorzy z Ukrainy, Polski i Białorusi: Jurij Izdryk, Kateryna Kałytko, Taras Prochaśko, Iwan Małkowicz, Maciej Robert, Andrej Chadanowicz i inni.

«Jak wam to wszystko się udało?» – zapytaliśmy Ełłę Jacutę. «Przede wszystkim ważny jest zespół. A w nim dziewczyny i chłopaki z Łucka, Kijowa, Nowowołyńska, Zdołbunowa. Każdy z nich realizował swoje marzenia. Ktoś marzył, żeby poznać Tarasa Prochaśkę, komuś nie udawało się zaprosić do swojego miasta Andrija Lubki, więc stał się organizatorem Festiwalu, «na który Lubka jednak przyjedzie», ktoś dawno chciał powiedzieć, że spotkanie z Małkowiczem zadecydowało o wyborze własnej drogi życiowej. Połączyli chyba to pragnienie rozmowy i znalezienia odpowiedzi na swoje pytania».

Frontera 1 Maks Tarkiwskyj

Komitet organizacyjny «Frontery». Fot. Maks Tarkiwskyj

Na dodatek – ciekawe doświadczenie «Frontery». Jak powiedziała Ełła Jacuta, na czas festiwalu wszyscy członkowie komitetu organizacyjnego zamieszkali pod jednym dachem – przenieśli się do wynajętego budynku, żeby mieć możliwość natychmiastowej wymiany zdań i planowania kolejnego dnia Festiwalu: «Czasem mieliśmy poczucie, że codzienne życie toczy się tam, za burtą, a my tu i teraz tworzymy własną małą historię. Póki w jednym pokoju trwały nocne rozmowy o teraźniejszości i przyszłości, w drugim – zastanawiano się, jak jutro wykonać kolejne zadania».

Festiwal zakończył się, ale «Frontera» z nami się nie żegna. Kolejny festiwal odbędzie się 2–4 października 2020 r. Jego organizatorzy już prowadzą negocjacje z autorami z Łotwy, Litwy i Polski.

Frontera 2 Ludmyla Gerasymiuk

Tylu miłośników poezji przyszło na spotkanie z Serhijem Żadanem w Łucku. Co prawda na scenie w tej chwili nie stoi Żadan - to Pawło Korobczuk zapowiada Żadana. Fot. Ludmyła Herasymiuk

MW

CZYTAJ TAKŻE:

«FRONTERA» W ŁUCKU: PRZEMYT – ESENCJA EUROPY ŚRODKOWEJ

«FRONTERA» W ŁUCKU: POROZMAWIAJMY O TWÓRCZOŚCI

«FRONTERA» W ŁUCKU: «BO MOJE WIERSZE SĄ PROZĄ»

«FRONTERA» W ŁUCKU: ROZMOWA O BAŁKANACH

O MNIEJSZOŚCIACH NARODOWYCH OD DONBASU PO BUKOWINĘ, BESARABIĘ I ZAKARPACIE

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1