Wiadomości
  • Register

4–6 października w Łucku pisarze z Ukrainy, Białorusi i Polski będą czytać, dyskutować i prezentować swoje książki.

Prozaicy, poeci i krytycy literaccy przybyli do Łucka na II Międzynarodowy Festiwal Literacki «Frontera», który 4 października został zainaugurowany w kawiarni «Kava Avenue».

Wydarzenie rozpoczęło się od spotkania z poezją. Swój wiersz zaprezentował prowadzący festiwal Pawło Korobczuk. Następnie głos zabrała dyrektorka «Frontery» Ełła Jacuta: «Za każdym razem, kiedy otwieram festiwal, zastanawiam się, co powiedzieć, aby przekazać dokładnie to, co czuję. Dzisiaj również układałam wyrazy w zdania i zrozumiałam: jeśli tak wiele osób przyszło do kawiarni, aby posłuchać literatury, to znaczy, że nasza ekipa idzie w dobrym kierunku». Ełła Jacuta przypomniała również, że festiwal literacki to nie tylko trzydniowe wydarzenie, ale także cały szereg prezentacji i dyskusji organizowanych w ciągu roku.

Frontera widkryttia 3

CZYTAJ TAKŻE: «FRONTERA» SIĘ ODBYŁA. «FRONTERA» TRWA

«Festiwal już dawno wyszedł poza nasze miasto, jest znany w całym kraju, a wiele osób przyjeżdża specjalnie do Łucka, by wziąć w nim udział» – powiedział radca mera Łucka Igor Poliszczuk. Z kolei konsul Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Łucku Marek Zapór zauważył, że śledzi postępy festiwalu i widzi, że z roku na rok jest na nim coraz więcej gości i uczestników.

Frontera widkryttia 4

«Dlaczego ludzie tacy jak ja wspierają festiwal literacki? Dlatego, że dla mnie bardzo ważny jest rozwój kulturalny naszego miasta, a także promowanie literatury wśród dzieci i młodzieży. Jest dzisiaj ze mną dwóch moich synów, więc mam nadzieję, że będzie to dla nich impulsem, aby czytać więcej» – powiedział z kolei Roman Bondaruk, działacz społeczny i sponsor festiwalu.

Pisarz Serhij Żadan przygotował z okazji początku wydarzenia krótkie przemówienie: «Myślę, ile razy w ciągu ostatnich 25 lat byłem w Łucku. Prawdopodobnie dziesiątki. Czasy się zmieniały, kraj się zmieniał, ja też się zmieniałem, nie jestem pewien, czy na lepsze. Cały świat ma tę zdolność – tworzyć iluzję, że wszystko się zmienia, nawet w tak stabilnym i mało dynamicznym środowisku, jak literatura ukraińska. W końcu, jak powinni się zmienić pisarze, a co najważniejsze – dlaczego? Poeci nie mają zwyczaju dostosowywać się do wymagań czasu, zwykle są przekonani, że to czasy muszą się do nich dopasować. Poeci są w większości przekonani, że czas pracuje dla nich. Być może ambicja i pewność siebie, powiedzmy szczerze, słabo uzasadnione, nadal sprawiają, że literatura staje się atrakcyjna w oczach ufnych czytelników. Poeci oczywiście blefują, mówiąc o skoncentrowaniu na literaturze i edukacji. Jednak zaznaczmy równie szczerze też to, że świat też blefuje, uparcie ignorując swoich poetów. Ten wzajemny blef nazywa się procesem literackim».

Frontera widkryttia 5

Zauważmy, że podczas «Frontery» swoją twórczość będą prezentowali także inni ukraińscy autorzy (Andrij Lubka, Andrij Bondar, Max Kidruk, Kateryna Kałytko, Jurij Izdryk, Ołeksandr Bojczenko, Iryna Ciłyk, Artem Czech, Ołesia Jaremczuk, Ostap Sływynśkyj) oraz pisarze z Białorusi (Andrij Chadanowicz) i Polski (Maciej Robert, Konrad Janczura). Ponadto będą działały sceny zarówno młodzieżowa jak i dziecięca.

Organizatorami wydarzenia są: Zjednoczenie Artystyczne «Stendal», Urząd Miasta Łucka i działacz społeczny Roman Bondaruk. Festiwal jest organizowany dzięki wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Łucku.

Frontera widkryttia 2

Tekst i zdjęcia: Olga SZERSZEŃ

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1