Wiadomości
  • Register

Mieszkańcy Łucka mieli okazję obejrzeć polski film «Ptaki śpiewają w Kigali». Pokaz odbył się 22 lipca w kinie Multiplex w Centrum Rozrywki «Promiń» w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego «Pleograf» w Łucku.

Konsul Konsulatu Generalnego RP w Łucku Teresa Chruszcz przyznała się, że pomysłodawcy od dawna zastanawiali się, czy warto organizować pokaz tego filmu podczas wakacji, ponieważ dramat ludobójstwa w afrykańskiej Rwandzie to niełatwy temat.

Przypomniała również, że na ostatnim spotkaniu Klubu ogłoszono wyniki konkursu na najlepszą nazwę Dyskusyjnego Klubu Filmowego w Łucku. Jury uznało, że najbardziej oryginalna jest nazwa «Pleograf» zaproponowana przez mieszkańca Kowla Denysa Butolina. Związana jest ona z Pionierem Nawiązuje ona do pioniera polskiej sztuki filmowej Kazimierza Pruszyńskiego, który w 1894 r. wynalazł pleograf – urządzenie łączące w sobie funkcje kamery i projektora. Nazwa ta była wykorzystywana przez Towarzystwo Udziałowe Pleograf, które zajmowało się dystrybucją sprzętu filmowego i promocją polskiego kina.

Kigali 1

Bardziej szczegółowo o filmie «Ptaki śpiewają w Kigali» i ludobójstwie w Rwandzie w 1994 r., które stało się podstawą produkcji, opowiedział przedstawiciel Centrum Kultury Filmowej «Zorza» w Chełmie Piotr Stelmaszczuk. Zauważył, że film z 2017 r. jest wynikiem współpracy małżeństwa reżyserów Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze oraz podkreślił, że dramat bardzo się różni od trzech innych filmów pokazywanych w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego w Łucku.

«Ptaki śpiewają w Kigali» to opowieść o narodzinach przyjaźni między Polką Anną, która badała w Afryce ginącą populację drapieżnych sępów, oraz Rwandyjką z plemienia Tutsi Claudine. Kiedy w 1994 r. w Republice Środkowoafrykańskiej masowo zabijano przedstawicieli plemienia Tutsi, Anna uratowała Claudine, organizując jej ucieczkę do Polski. Tam, w pokojowym państwie, kobiety na jakiś czas straciły kontakt. Nie mogąc przyzwyczaić się do codziennej rutyny i nie radząc sobie z traumatycznymi doświadczeniami Claudine postanawia jednak powrócić do domu, do Rwandy. W podróży towarzyszy jej Anna.

Jak podkreślił Piotr Stelmaszczuk, oglądając takie filmy, warto zastanowić się, czy film kończy się szczęśliwie i czy w ogóle takie historie mogą mieć optymistyczne zakończenie.

Organizatorami pokazu byli Konsulat Generalny RP w Łucku, studenci polonistyki z Wydziału Filologii i Dziennikarstwa Wschodnioeuropejskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki oraz Zjednoczenie Artystyczne «Stendal». Napisy w języku ukraińskim zostały udostępnione przez Instytut Polski w Kijowie.

Kigali 2

Tekst i zdjęcia: Olga SZERSZEŃ

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1