Wiadomości
  • Register

Lubieszow wizyta

W zeszły piątek do Lubieszowa z wizytą zawitali gdańszczanie, których rodziny mieszkały w tym miasteczku do lat 40. ubiegłego wieku. Odwiedzili miejsca pamięci swoich najbliższych, pomodlili się w kościele w ich intencji oraz zapalili znicze na miejscowym polskim cmentarzu.

 

Joanna Menkal powiedziała, że jej rodzina przeprowadziła się do Lubieszowa z Żytomierza. Jej mama, Zofia Małyszczycka, urodziła się już w Lubieszowie. Dziadek pani Joanny, Stanisław Małyszczycki, został zamordowany w listopadzie 1943 r. w domu Kazimierza Butmana – zostało wówczas spalonych żywcem ok. 100 miejscowych Polaków (według innych danych – ok. 200 – red.). Jego imię i nazwisko możemy znaleźć na liście zamordowanych Polaków, umieszczonej na pomniku na polskim cmentarzu w Lubieszowie.


Mama i babcia Joanny Menkal najpierw ukrywały się u pani o nazwisku Bobyłowicz, a następnie przeniosły się do Polski. Dwaj bracia mamy, Antoni i Zbigniew, służyli w Brygadzie AL im. Wandy Wasilewskiej. Po wojnie również zamieszkali w Polsce. To od nich pani Joanna dowiedziała się o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu. Nie jest to jej pierwsza wizyta w Lubieszowie – po raz pierwszy przyjechała tu na początku lat 2000.


Piotr Tarnowski przyjechał do Lubieszowa z żoną Bogną, córką Igą i synem Michałem. Jego mama, Józefa Dylewska, również pochodzi z Lubieszowa. W 1943 r., kiedy zostali zamordowani jej rodzice, Józef i Maria, miała 12 lat. Dziadek Piotra Tarnowskiego był aptekarzem w Lubieszowie. Józefa po śmierci rodziców ukrywała się na jakimś strychu, a następnie u jednej z ukraińskich rodzin. Później razem z pozostałymi krewnymi przeniosła się do Polski.

 

Tamara URIADOWA

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1