Wiadomości
  • Register

«Atak na konsulat jest jednym z wielu wydarzeń, które mają charakter przemocowy i świadczą o tym, że jakiś scenariusz jest – i on nie jest dobry ani dla Polski, ani dla Ukrainy» – powiedział Ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło.

Wieczorem 29 marca Ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło spotkał się z dziennikarzami z Polski i Ukrainy i skomentował ostrzelanie Konsulatu Generalnego RP w Łucku.

«Dzisiejszy dzień jest dla nas wszystkich trudny, ponieważ jest to jednak rzecz bez precedensu – to jest atak na polską placówkę dyplomatyczną. Na terytorium Ukrainy pierwszy raz coś takiego i w takiej formie się wydarzyło. Musimy podjąć wspólne kroki – Polska i władze ukraińskie. O tym rozmawiali prezydenci Andrzej Duda i Petro Poroszenko. Prezydent Ukrainy obiecał, że wzmocniona zostanie ochrona placówek dyplomatycznych na terytorium Ukrainy. Mamy również deklaracje współpracy ze służbami ukraińskimi, które starają się zebrać dowody i wyjaśnić, kto to zrobił» – powiedział Ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło.

W odpowiedzi na pytanie dziennikarzy, kiedy zostaną otwarte polskie placówki dyplomatyczne na Ukrainie, ambasador powiedział: «Wtedy, kiedy uznamy, że nasi pracownicy i klienci konsulatów są bezpieczni, a te placówki są lepiej chronione. To nie jest coś, co może się stać w 5 minut, trzeba na to spokojnie poczekać. Polscy pracownicy konsulatów zostają na terytorium Ukrainy. Prowadzimy dalej prace». Nie podał dokładnej daty otwarcia konsulatów: «Trudno mi w tej chwili na to pytanie odpowiedzieć. Będziemy Państwa informowali na bieżąco». Zaznaczył też, że śledztwo jest na wstępnym etapie.

Pytany o to, czy są jakieś podejrzenia co do tego, kto jest sprawcą, skomentował: «W ostatnim czasie na terenie Ukrainy miały miejsce wydarzenia, które określa się mianem terroryzmu cmentarnego. Pomniki, groby, ludzi zamordowanych w czasach II wojny światowej były obiektem ataku wandali i wskazanie było dość jednoznaczne, że nie robią tego ani Ukraińcy, ani Polacy. Dotyczy to Huty Pieniackiej, dotyczy to Bykowni… Ślad raczej prowadziłby w kierunku pewnego kraju sąsiedniego, który usiłuje poróżnić Polaków i Ukraińców. I takie były przypuszczenia, taka jest narracja w ukraińskich mediach. Natomiast nie możemy tego w tej chwili stwierdzić, ponieważ nie wiemy. Ukraińskie władze nie znalazły do tej pory winnych tamtych przypadków wandalizmu».

W odpowiedzi na pytanie, czy można powiązać ostrzelanie konsulatu w Łucku ze wspomnianymi wyżej przypadkami wandalizmu, stwierdził, że: «Można je powiązać, ale niekoniecznie. Nie wiemy tego. Natomiast takie działanie wpisuje się w to, co w ostatnich miesiącach dzieje się na Ukrainie. Parę dni temu w Kijowie został zastrzelony człowiek, który miał zeznawać w procesie przeciwko Janukowiczowi – były rosyjski deputowany do Dumy. Skoro takie rzeczy się dzieją, to w tym kontekście atak na nasz konsulat jest jednym z wielu wydarzeń, które mają charakter przemocowy i świadczą o tym, że jakiś scenariusz tutaj jest – i on nie jest dobry ani dla Polski, ani dla Ukrainy. Sytuacja pokazuje, że mieliśmy akty wandalizmu na cmentarzach, teraz mamy akt terrorystyczny wymierzony w polską placówkę i trudno powiedzieć, co się jeszcze może zdarzyć. Miejmy nadzieję, że władze ukraińskie znajdą siły i możliwości, żeby się temu przeciwstawić, a my będziemy z władzami ukraińskimi w tej kwestii współpracować».

Natalia DENYSIUK

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1