Wiadomości
  • Register

Osiecka polskieradio«… A mnie wspominaj wdzięcznie, że mało tak się śniłam, a przecież byłam, no przecież byłam...» Czy Agnieszka Osiecka tworząc ten tekst wyobrażała sobie jak to będzie w jej «zielonym niebie»?

 

W tym roku, 7 marca minęło 20 lat od śmierci Agnieszki Osieckiej – poetki, dziennikarki, autorki spektakli telewizyjnych i teatralnych, a także twórczyni około dwóch tysięcy tekstów piosenek.


Jej piosenki śpiewali i śpiewają najwięksi polscy artyści m.in. Maryla Rodowicz, Edyta Geppert, Łucja Prus, Magda Umer, Seweryn Krajewski. Wiersze-piosenki Osieckiej wrosły w samo serce i nie wyobrażamy sobie polskiej kultury muzycznej bez kultowych tekstów typu: «Na zakręcie», «Niech żyje bal» czy «Nie żałuję». Dla każdego, słowa jej utworów znaczą zupełnie co innego, w zależności od uczuć, które targają sercem i umysłem.


Ciągle w podróży – dosłownie i w przenośni – zatrzymywała się na chwilę, by zniknąć «…na peryferiach rzeczywistości. Miała talent do wyławiania ludzi na życiowych zakrętach. Kochała i porzucała, choć często i ją porzucano. Pełna nieodwzajemnionej miłości rozdawała czułość w piosenkach, które są śpiewaną kroniką naszej współczesnej historii» (Ula Ryciak).


Agnieszka Osiecka była zjawiskiem wyjątkowym w tamtych siermiężnych, komunistycznych i szarych czasach PRL-u. Należała do pokolenia Hłaski, Cybulskiego i Kobieli – ludzi, którzy byli jej przyjaciółmi lub kolegami. Kiedy odchodzili, a odchodzili zbyt młodo, pisała: «czuję się bez nich bardzo samotna». Mówiono o niej, że taka osoba jak ona zdarza się tak rzadko, jak kometa. «Była kwintesencją poezji, artystką od stóp do głów, nie ma najmniejszej wątpliwości» – mówiła o swej przyjaciółce Anna Szałapak (Polskie Radio). Jej niezwykła wrażliwość stała się fundamentem jej poetyckiego talentu. Potrafiła, jak rzadko kto, czerpać natchnienie z życia, od ludzi. Nigdy nie uważała się za wielką artystkę. Mówiła o sobie z lekką ironią: poetessa. Ale to jej teksty znają, śpiewają i cytują wszyscy. Słowa napisane przez nią do drugiego człowieka: «Ty widzisz krzesło, ławkę, stół, a ja – rozdarte drzewo» pokazują, że sama miała rozdartą duszę.


Wobec życia i twórczości Agnieszki Osieckiej nikt nie pozostaje obojętny. Była osobą rzeczywiście niejednoznaczną, jak na tamte lata i jak się okazuje, została ponadczasową. Pokazywała w swoich piosenkach, że miłość niejedną ma twarz. Potrafi wznieść nas na wyżyny albo odcisnąć takie piętno cierpienia, że życie staje się pułapką.


Była – tu i teraz, w swoim prawdziwym życiu i nadal jest tu i teraz, dzięki swoim utworom wolna – w «zielonym niebie». Czasem, kiedy komuś jest źle na duszy, warto posłuchać sobie Osiecką w wykonaniu Maryli Rodowicz («Niech żyje bal! / Bo to życie to bal jest nad bale! /Niech żyje bal! / Drugi raz nie zaproszą nas wcale!») i uświadomić sobie, że życie, które dano nam tu przeżyć, jest tylko jedno – «nie grają na bis, chociaż żal».


Jadwiga DEMCZUK,
nauczycielka skierowana do Łucka przez ORPEG

FB
TW

Biblioteka MW

 Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

 

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1