Wiadomości
  • Register

wiszak 2 4

Porzucony budynek przemysłowy, szumna miejska ulica, podziemny parking w centrum handlowym, jesienny park, podziemia w całkowitej ciemności… To w takich miejscach w Łucku można było obejrzeć przedstawienia teatralne.

 

3–4 października po raz drugi odbył się Festiwal Teatralny «Wędrowny Wieszak». Uczestniczyli w nim aktorzy z Łucka, Kijowa, Charkowa oraz Drohobycza.

 

Festiwal odbywający się pod hasłem «Teatr poza teatrem» zaczął się w centrum miasta od performance’u «Lustro», przedstawionego przez Oleksandra Maksymowa – aktora teatru «Alter» z Drohobycza oraz krakowskiego teatru «Mumerus». Następnie uczestnicy powędrowali za miasto. Tu w porzuconym budynku przemysłowym łucki teatr «Harmider» pokazał dramat Łesi Ukrainki «Na polu krwi». W całkowitej ciemności, w zabytkowych podziemiach Wołyńskiego Technikum Uniwersytetu Technologii Żywności, charkowski teatr «Kotelok» zaprezentował spektakl-medytację «Piwniczne siajwo» (pol. «Zorza polarna»). Pierwszy dzień festiwalu zakończył się na podziemnym parkingu centrum handlowego «PortCity». Można tu było obejrzeć spektakl wg Richarda Bacha «Mewa» («Jonathan Livingston Seagull») w wykonaniu teatru «Splash» z Kijowa.

 

Drugi dzień rozpoczął się w Parku im. Łesi Ukrainki, gdzie teatr «Harmider» pokazał spektakl «Epifanie» wg Imantsa Ziedonisa. W pomieszczeniu byłej fabryki «Łucczanka» wszyscy chętni mogli obejrzeć spektakl jednego aktora «Lipiec» w wykonaniu Wołodymyra Snihurczenki z teatru «Kotelok». Zamykała festiwal opera-żart «Niedźwiedź» wg Antona Czechowa w wykonaniu aktorów reprezentujących projekt «Opera w walizie».

 

Organizatorami festiwalu były teatr «Harmider» oraz Wydział Kultury Łuckiej Rady Miejskiej. Na zakończenie święta uczestnikom wręczono dyplomy, a jurorów poproszono o wskazanie najlepszych przedstawień. Sposób kształtowania jury podobnie do samego festiwalu był pełen niespodzianek. Miesiąc przed imprezą teatr «Harmider» zwrócił się do wszystkich chętnych, aby zostawali subiektywnymi sędziami. W tym celu trzeba było zgłosić się, przygotować prezent dla jednego z teatrów, następnie obejrzeć wszystkie przedstawienia gości festiwalu i wskazać swojego faworyta. Nie było jednego zwycięzcy wybranego wspólnie, lecz każdy sędzia nagrodził teatr wybrany przez siebie, co, jak mówili, wcale nie było łatwe, ponieważ każde przedstawienie było na swój sposób szczególne i każde zmuszało widzów do myślenia.

 

Natalia DENYSIUK
Foto: Danyło Hetman / www.facebook.com/garmyder

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1