Wiadomości
  • Register

straz ochotnicza 7

Czwartego maja katolicy czczą świętego Floriana, który jest patronem strażaków. W tym samym dniu na świecie obchodzi się Międzynarodowy Dzień Strażaka. Poniższy tekst opowiada o codzienności polskich strażaków ochotników.

 

 

 

Ochotnicza Straż Pożarna to ogólnopolska samorządowa stała organizacja społeczna, posiadająca osobowość prawną. Na centralnym poziomie instytucją kieruje Związek Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej. W całym kraju istnieje sieć terenowych oddziałów Związku, rozmieszczonych zgodnie z podziałem administracyjnym państwa: 16 ośrodków wojewódzkich, 339 powiatowych, 2229 gminnych. Raz na cztery lata odbywają się wybory kierowników i członków tych jednostek, w których uczestniczą wyłącznie jej członkowie i delegaci z ośrodków niższego szczebla.


Każdy lokalny ośrodek ochotniczej straży pożarnej jest osobnym związkiem, zarejestrowanym w odpowiedniej instytucji samorządu lokalnego.

 

Najstarsza drużyna ochotniczej straży pożarnej w Polsce powstała 150 lat temu
Struktura Związku Ochotniczych Straży Pożarnych składa się z 16 380 komend, do których należy około 700 tys. członków. Średnio liczba członków związku w gminie stanowi 1,5-3% ogólnej liczby mieszkańców. 70-80% z nich ma prawo udziału w gaszeniu pożarów oraz i innych akcjach. Reszta to kobiety, honorowi członkowie, drużyny młodzieżowe. Pierwsze ochotnicze straże pożarne na ziemiach polskich były rejestrowane w drugiej połowie XIX wieku, najstarsza została założona około 150 lat temu. We współczesnej postaci Ochotnicza Straż Pożarna powstała w Polsce w roku 1991.


Każda komenda OSP posiada własną chorągiew, z wizerunkiem patrona strażaków -Świętego Floriana oraz herbem miasta lub powiatu. Chorągwie zdobi napis: «Bogu na chwałę, Bliźniemu na ratunek».

 

Wśród ochotników jest wielu emerytów
Podczas gaszenia pożarów strażacy ochotnicy podlegają komendom jednostek państwowych, jeśli biorą one udział w akcji gaśniczej. Jednak dzięki rozgałęzionej sieci oddziałów ochotniczych, obecnych w niemal każdej gminie oraz nowoczesnemu wyposażeniu, oddziały te są w stanie likwidować proste pożary bez zaangażowania komend państwowych. Wielu spośród zawodowych strażaków należy do oddziałów ochotniczych we wsiach i miastach, gdzie mieszkają. Zdarza się, że nie będąc na służbie, wyjeżdżają do gaszenia pożarów samochodami OSP. Ochotnikami zostaje też wielu emerytowanych pracowników Państwowej Straży Pożarnej i policji.


Najlepsze jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej – prawie 4 tys. drużyn, włączono do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Każda ma do dyspozycji 2-3 wozy strażackie. Oddziały te są angażowane do likwidacji złożonych pożarów, wypadków, katastrof nawet poza granicami obszaru administracyjnego, na którym są położone.


Aby wejść do Krajowego Systemu, jednostka powinna być wyposażona w ogrzewany garaż, minimum dwa samochody gaśnicze ze sprzętem ratunkowym; musi posiadać możność zdalnego włączenia sygnału alarmowego z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, do której są kierowane telefony wszystkich, dzwoniących pod numer 998; a także dysponować dwunastoma wyszkolonymi strażakami i czterema kierowcami. Ochotnicy powinni być wyposażeni w odzież ochronną oraz sprzęt ratowniczy, posiadać ubezpieczenia, systematycznie szkolić się w ośrodkach powiatowych lub wojewódzkich Państwowej Straży Pożarnej, a także powinni być kontrolowani pod kątem zdolności do służby oraz stanu zdrowia. Co roku na utrzymanie każdej takiej komendy z państwowego budżetu wydaje się 10-15 tys. złotych. Do włączania się w Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy jednostki OSP stymuluje fakt, że mimo, iż położone w niewielkich miejscowościach i wsiach, są one wyposażone tak samo, jak państwowe komendy wojewódzkie.

 

Dlaczego strażacy wożą dziecięce zabawki?
Częścią wyposażenia w samochodach strażackich są pluszowe zabawki. Służą one do uspokajania dzieci, które stały się ofiarami wypadków. Pozwalają też przełamać dziecięcy strach przed strażakiem w mundurze i w ten sposób pomagają w ewakuacji najmłodszych.


Sygnał o pożarze lub innym zagrożeniu dociera do ochotniczej straży pożarnej od dyspozytora z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Jeśli oddział należy do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, to dyspozytor włącza pilotem elektryczną syrenę umieszczoną na budynku siedziby drużyny ochotniczej, by jak najszybciej zebrać strażaków gotowych do akcji. Ochotnicy zakładają ubrania i biorą sprzęt, a dyżurny, korzystając z łączności radiowej z komendą powiatową, powinien zdobyć dokładny adres zdarzenia. Średnio zbiórka i wyjazd drużyny ochotników trwa około 10-15 minut. Ochotnicy otrzymują od dyżurującego dyspozytora sygnał na komórki, wpisane do specjalnej bazy danych operatorów sieci komórkowych.


Tak naprawdę, czego polscy strażacy nie ukrywają, zebrać ochotników na sygnał «alarm» nie jest łatwo. W ciągu dnia wielu ochotników pracuje, niektórzy mogą w ogóle nie zjawić, dlatego zdarza się, że na akcję jedzie 2, 3 lub 5 strażaków.


Kierowca i strażak drużyny OSP we wsi Wilków Polski województwa mazowieckiego Zbigniew Wasilewski opowiada: «Każdy z nas ma podstawowe miejsce pracy, a straż pożarna jest naszym hobby. Każdy ma własne sprawy w domu, ale jeśli słyszy, że jest pożar, szybko przyjeżdża i wie, co powinien zrobić».


W dniach wolnych od pracy, wieczorem i w nocy, pojawia się inny problem – po usłyszeniu sygnału ochotnicy zostawiają swoje domowe sprawy i pędzą na komendę. Może ich przyjechać tak wielu, że wszyscy nie mieszczą się w samochodzie. Wówczas priorytet wyjazdu na akcję mają ci, którzy nie zmieścili się w samochodzie ostatnio. Żony ochotników żartują nawet, że w domu też przydałaby im się syrena, która wzywałaby męża z komendy do domu.

 

Przejażdżka strażackim quadem
Za udział w likwidacji pożarów i innych sytuacji kryzysowych ochotnicy otrzymują wynagrodzenie około 10-15 złotych na godzinę. Oczywiście jest to suma symboliczna i większość ochotników przeznacza całość lub połowę wynagrodzenia na rozwój stowarzyszenia. Pod koniec roku, w każdym ośrodku odbywają się zebrania, na których podsumowuje się działalność OSP. Przychodzą na nie strażacy z żonami i dziećmi. Z reguły takie spotkanie kończy się wspólną kolacją, śpiewami i tańcami. W zebraniach tradycyjnie biorą udział drużyny młodzieżowe oraz honorowi członkowie drużyny, którzy już nie biorą udziału w akcjach. Ich mundury zdobią dziesiątki medali i wyróżnień (takie same dostawali jeszcze ich babcie i dziadkowie).


Remiza Ochotniczej Straży Pożarnej to centrum, wokół którego kręci się życie wsi. Tu są sale, w których urządza się wesela, uroczystości, tu też żegna się zmarłych, organizuje zebrania i konferencje, tu spotykają się przyjaciele. Jednostki posiadają pokoje hotelowe, które podróżujący mogą wynająć za skromną opłatą. Każdego strażaka, przybywającego z dowolnego państwa, zawsze tu przyjmą, nakarmią i zapewnią nocleg. W wielu wiejskich ośrodkach OSP są też specjalne sale komputerowe z dostępem do sieci, z których również można skorzystać nieodpłatnie.


W celach promocyjnych Ochotnicza Straż Pożarna co roku organizuje liczne imprezy dla wszystkich mieszkańców miast i wsi. Najbardziej rozpoznawalna wśród nich to Piknik rodzinny, organizowany co roku 11 września. W czasie takich imprez odbywają się pokazy współczesnej i dawnej techniki ratowniczo-gaśniczej oraz sprzętu ratowniczego. Każdy – i dorosły, i dziecko może posiedzieć w kabinie samochodu, obejrzeć miasto z podnośnika pożarowego, przymierzyć kask strażacki i mundur, sprzęt do nurkowania, podać wodę do gaszenia płonącego domu lub lasu, spróbować znaleźć osobę w zadymionym pomieszczeniu, poznać psa – ratownika, przejechać się strażackim quadem.

 

Polscy ochotnicy wydają pismo i grają w orkiestrach
Związek Ochotniczych Straży Pożarnych w Polsce wydaje czasopismo «Strażak», produkuje szerokie spektrum upominków i materiałów promocyjnych, prowadzi stronę internetową i portal w celu nauczania zasad bezpieczeństwa życia i pracy dzieci i dorosłych, organizuje masowe imprezy i spotkania dotyczące tych tematów.


Członkowie Związku założyli ponad 800 orkiestr dętych oraz 400 zespołów artystycznych, które prezentują swoje talenty podczas licznych imprez masowych, dni miast, świąt państwowych etc.


Jak mówi zastępca przewodniczącego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Polski Zbigniew Kaliszek: «Według wyników działalności i na podstawie oceny społecznej, Ochotnicza Straż Pożarna od 15 lat zajmuje pierwsze miejsce w rankingu, wśród innych organizacji pozarządowych. Ochotnicza Straż Pożarna aktywnie pracuje nad tym, by młodzież wstępowała do jej szeregów. W Polsce jest prawie 7,5 tysięcy drużyn młodzieżowych, w których zarejestrowano 90 tys. młodych strażaków. Każda drużyna strażacka (wojewódzka, miejska, powiatowa) ma honorowy obowiązek wydania książki o swojej historii, w której należy upamiętnić wszystkich członków organizacji lokalnej, ich zasługi i codzienne bohaterstwo».

 

W powiecie nowodworskim działa 21 oddział OSP
O cechach szczególnych działalności Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim opowiedział nam szczegółowo zastępca przewodniczącego ośrodka powiatowego Bogdan Markowski.


W skład powiatu wchodzi miasto Nowy Dwór Mazowiecki (28 tysięcy mieszkańców) oraz pięć gmin. Wielkość powiatu to 700 km2, liczba mieszkańców – 78 tys. osób.


W powiecie działa jedna jednostka Państwowej Straży Pożarnej, licząca 50 członków, w tym na dyżurze całodobowym przebywa co najmniej 10 osób oraz 3 jednostki sprzętu ratowniczo-gaśniczego. Istnieje tu 21 oddziałów ochotniczej straży pożarnej bez dyżurów całodobowych, w tym w mieście Nowy Dwór – dwa oddziały OSP. Ogólnie w powiecie jest 570 strażaków ochotników. Spośród nich 20% pracuje w państwowych oddziałach Straży Pożarnej, a po służbie w czasie wolnym są do dyspozycji oddziałów OSP.


W roku 2014 w powiecie zarejestrowano 1141 pożarów i drobnych zapaleń. Oddziały, które nie należą do Krajowego Systemu, w 2014 roku brały udział w likwidacji 249 pożarów, czyli około 25% ogólnej liczby. W zeszłym roku w wyniku pożarów 20 obywateli doznało obrażeń, żadna osoba nie zginęła. W czasie innych zdarzeń w powiecie zginęło 6 obywateli.


Robert Kołodejski, kierownik warty państwowej jednostki straży pożarnej w mieście Nowy Dwór Mazowiecki, stwierdza: «Ochotnicy dobrze nam pomagają, a co najważniejsze – sobie, we własnych gminach, ponieważ dobrze znają swoje miejscowości. W większości przypadków organizują ewakuację ludzi, likwidują podstawowe zagrożenie i prowadzą rozbiórkę konstrukcji».


W jednej z drużyn OSP w Nowym Dworze Mazowieckim zrzeszonych jest 54 strażaków-ratowników, w tym 8 kobiet. Drużynę usytuowano w siedzibie państwowej komendy strażackiej w budynku o wymiarach 25x15 metrów, największą część której zajmuje garaż. Stoją tu: samochód strażacki, dwie łodzie motorowe, dwa quady, przyczepa ze sprzętem strażackim i wyposażeniem technicznym, osobne miejsce przeznaczone jest na wyposażenie gaśnicze i podwodne. Wszystko zostało zakupione i wybudowane ze środków władz miejskich i powiatowych.


W składzie drużyny został stworzony niezależny dobrowolny oddział poszukiwawczo-ratunkowy, do którego weszło trzech kynologów i pięć psów. Są oni gotowi w każdym momencie ruszyć na poszukiwania zaginionej osoby, a takich przypadków co roku jest około dwudziestu.


Najczęściej rodzina zaginionego alarmuje służby ratunkowe wieczorem, więc ochotnicy-poszukiwacze wykonują swoje obowiązki nocą. Wyszkolonym psom zakłada się specjalne naszyjniki ze świetlnym i elektronicznym sygnalizatorem, a ratownicy idą za nimi korzystając z nawigacji GPS. Całą historię poszukiwania można dzięki temu odtworzyć, wydrukować i dołączyć do sprawy, która jest przekazywana policji.

 

Czy wołyńscy strażacy skorzystają z polskiego doświadczenia?
Jak zaznaczył pełniący obowiązki kierownika zarządu Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy w obwodzie wołyńskim podpułkownik służby obrony cywilnej Rostysław Demczuk, reforma dotycząca decentralizacji władzy, pozwoli na zapewnienie należnego zakresu finansowania oddziałów Ochotniczej Straży Pożarnej z budżetów lokalnych. Ratownicy obwodu już dzisiaj zaczynają pracę w kierunku stworzenia Ochotniczych Straży Pożarnych na bazie już istniejących oddziałów lokalnej straży pożarnej i będą inicjować wprowadzenie zmian do odpowiednich aktów prawnych. To pozwoli jednostkom władzy lokalnej angażować do likwidacji pożarów i ratownictwa członków OSP. Konieczne będą odpowiednie szkolenia i system kontroli wiedzy zgodny z wymogami zawodu strażak-ratownik prowadzony na bazie punktów szkoleniowych lokalnych oddziałów Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w określonym trybie. Należy na poziomie prawnym określić tryb bezpłatnego lub ułatwionego przekazywania i rejestracji techniki strażacko-ratunkowej i wyposażenia dla oddziałów Ochotniczej Straży Pożarnej od obywateli, instytucji i organizacji, a także od jednostek OSP i innych organizacji pozarządowych państw obcych, w pierwszej kolejności – Polski.

 

Wołodymyr NESTEROW,
rzecznik prasowy Zarządu Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w obwodzie wołyńskim

Foto: Nowy samochód strażacki Ochotniczej Straży Pożarnej w Wilkowie Polskim w województwie mazowieckim; strażacy-ochotnicy są dobrze wyposażeni i wyszkoleni; wśród członków OSP jest wiele kobiet.

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1