Rozmowy
  • Register

Twarze Lublina 5

30 września w lubelskim Centrum Kultury odbyła się prezentacja książki «Twarze Lublina», która powstała na bazie projektu o tej samej nazwie. W październiku przedsięwzięcie skończyło rok i z tej okazji porozmawialiśmy z jego pomysłodawczynią, Oksaną Tsymbaliuk.

Autorka projektu już od ponad 12 miesięcy fotografuje lublinian. Swoje prace, wraz z opisem, zamieszcza w Internecie. Udało jej się zrobić zdjęcia i porozmawiać z ponad 400 osobami. Mieszkańców Lublina pyta o pracę, związki z miastem, zainteresowania, wizję twarzy Lublina i jego wielokulturowość oraz rady dla innych obywateli Koziego Grodu. Roczny projekt zaowocował niedawno wydaniem książki o tej samej nazwie.

 

– Co Panią sprowadziło do Lublina?
– Przyjechałam tu w czerwcu 2013 roku na – wolontariat europejski EVS, by realizować właśnie projekt «Twarze Lublina».


– Czy tworząc przedsięwzięcie wzorowała się Pani na kimś innym?
– W Łucku, skąd pochodzę, razem z przyjaciółmi byłam zaangażowana w bliźniaczy projekt «Twarze Łucka». Właśnie stamtąd zaczerpnęłam pomysł na fotografowanie lublinian. Zmieniłam nieco koncepcję przeprowadzania zdjęć i wywiadów, ale absolutnie wszystko wymyśliłam sama. Wzorowałam się na podobnych pomysłach, m.in. «Twarze Odessy» czy sławne «Humans of New York».


– Kto redaguje serwis? Czym zajmują się te osoby?
– Obecnie już nie fotografuję, więc projekt został wstrzymany. Rok temu pomagały mi cudowne osoby: Jacek Szafrański, Żenia Huczko, Monika Us, Ania Tymiec i Ewa Żydek. Zajmowały się one tekstami, ponieważ nie mówię tak dobrze po polsku. Efekty tej pracy widzimy obecnie na stronie internetowej «Twarzy Lublina».


– W jaki sposób wybierali Państwo osoby, które zostały Twarzami Lublina? Przypadkowo? A może wcześniej planowaliście, kogo sfotografować?
– Wszyscy bohaterowie projektu to ludzie aktywni, którzy robią coś dobrego dla miasta. Nie są to przypadkowo wybrane postaci. Kiedy zaczęłam pracować przy projekcie «Lublin dla wszystkich» fotografowałam również cudzoziemców, którzy mieszkają w Lublinie na stałe. Łącznie zrobiliśmy zdjęcia 400 lublinianom. Póki co nie planujemy fotografować kolejnych osób. Przedsięwzięcie jest zawieszone, a co się dalej z nim stanie, zależy od tego, gdzie będę mieszkała w najbliższym czasie.


– Jak doszło do wydania książki? Kto Pani w tym pomógł? Czy rozpoczynając pracę nad «Twarzami Lublina» myślała Pani o książce?
– Książka jest podsumowaniem projektu «Lublin dla wszystkich», dla którego «Twarze Lublina» były kampanią wizualizacyjną. Nie miałam planów, by wydać książkę, to po prostu się stało samo i stanowi ciekawe zwieńczenie pewnego etapu.

 

Rozmawiała Agnieszka BĄDER
Foto z albumu «Prezentacja książki Twarze Lublina» /

https://www.facebook.com/twarzelublina

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1