Artykuły
  • Register

W ciągu swojego pontyfikatu papież Jan Paweł II odbył ponad sto pielgrzymek do różnych krajów, w tym na Ukrainę. Nie szukajcie Łucka na liście miast, które odwiedził Ojciec Święty – nie ma go tam. Ale mimo to stolica Wołynia gościła papieża.

Ojciec Święty Jan Paweł II, którego 100. rocznicę urodzin dziś obchodzimy, często jest nazywany papieżem pielgrzymem. W ciągu swojego pontyfikatu (1978–2005) odbył 104 podróże apostolskie do 135 krajów na pięciu kontynentach. 94. pielgrzymkę odbył na Ukrainę. 23 czerwca 2001 r. na zaproszenie Prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy oraz hierarchów katolickich Jan Paweł II przybył do Kijowa. W ciągu pięciu dni wizyty papież odwiedził Kijów i Lwów odprawiając w tych miastach cztery msze: po dwie w obrządku łacińskim oraz bizantyjskim. 27 czerwca wyruszył do Watykanu. Zapytacie mnie, gdzie w tej historii Łuck? Piszę o tym dalej.

Na Ukrainie wg różnych szacunków mieszka od 4,7 do 7 mln katolików. Większość z nich należy do dwóch obrządków (rzymskokatolickiego oraz ukraińskiego grekokatolickiego), więc na spotkanie swojego zwierzchnika w 2001 r. hierarchowie obu Kościołów stworzyli wspólny komitet organizacyjny. Każdy episkopat wybrał współprzewodniczących: Ukraińską Cerkiew Greckokatolicką reprezentował biskup stryjski Julian Gbur, Kościół Rzymskokatolicki na Ukrainie – biskup Marcjan Trofimiak, ordynariusz łucki.

Należało wówczas rozwiązać bardzo dużo kwestii organizacyjnych. Chodziło m.in. o zaproszenia dla gości (nie tylko dla duchowieństwa, ale również ludzi świeckich), załatwienie problemów z przekraczaniem granicy, transportem, noclegami, wyżywieniem. A w dodatku – liczne spotkania, negocjacje, konferencje prasowe, telefony. Bardzo ważna była działalność informacyjna związana z wizytą, ponieważ dla młodej niezależnej Ukrainy katolicyzm był czymś w rodzaju terra incognita. Dlatego Kościół wydał kilka publikacji informacyjnych. Z inicjatywy biskupa Marcjana Trofimiakа w Łucku również wydrukowano kilka pozycji, m.in. ukazała się historyczna książka «Kościół Katolicki na Ukrainie» oraz życiorys Jana Pawła II.

 papa 9

Cztery z siedmiu publikacji, wydanych przez Kościół Katolicki na Ukrainie przed wizytą papieża były przygotowane do druku w Łucku

Mało kto wie, że logo wizyty papieża Jana Pawła II również zostało stworzone w Łucku. Jego autorem był Witold Jermołowicz, pracownik Kurii Diecezji Łuckiej Kościoła Katolickiego.

PapalVisit

Logo papieskiej pielgrzymki na Ukrainę

Jak wspomina Marcjan Trofimiak, ogromnie pomógł w organizacji wizyty Jego Ekscelencja Jan Chrapek, biskup radomski. Wcześniej był organizatorem kilku wizyt Jana Pawła II w Polsce, więc jego doświadczenia i rady były bezcenne.

Na pytanie o to, jak się współpracowało z władzami państwa, biskup Marcjan Trofimiak odpowiedział: «Prawdę mówiąc większość problemów musieliśmy załatwiać samodzielnie, ale, kiedy zwracaliśmy się do nich, otrzymywaliśmy wsparcie. Jeśli chodzi o współpracę ze służbami odpowiedzialnymi za porządek i bezpieczeństwo, to była ona rzeczywiście dobra. Należy też wspomnieć o współpracy z pracownikami medycznymi, za którą był odpowiedzialny profesor Mieczysław Grzegocki, prorektor Lwowskiego Uniwersytetu Medycznego».

Biskup Marcjan Trofimiak odpowiadał za ogólne zarządzanie przebiegiem wizyty, poza tym został wyznaczony przez episkopat rzymsko-katolicki na odpowiedzialnego za organizację liturgii świętej w obrządku łacińskim, którą papież celebrował 26 czerwca 2001 r. na hipodromie we Lwowie. Przygotowania do niej rozpoczęły się w Łucku kilka miesięcy przed wizytą papieża, najwięcej roboty było jednak bezpośrednio przed mszą.

O samej mszy biskup Marcjan Trofimiak wspominał tak: «Robiło się wszystko, co było w naszej mocy. Byłem cały czas zajęty i nawet nie zauważyłem, jak minęła krótka letnia noc. Cały czas trzeba było biec do jednego lub drugiego sektora, gdzieś telefonować. Kiedy rano nasi łuccy chórzyści zaczęli się zbierać na liturgię, zapytałem ich: «Dlaczego nie idziecie spać?» A oni do mnie: «Ekscelencjo, przecież to już ranek!» W nocy padało, wszędzie było błoto, więc wybrudziłem spodnie. Musiałem szybko gdzieś na zapleczu doprowadzić je do porządku. Dobrze, że dzień był bardzo słoneczny, dzięki czemu ubranie szybko wyschło».

papa 11

Ołtarz na lwowskim hipodromie, na którym Jan Paweł II odprawił mszę 26 czerwca 2001 r.

papa 1

papa 12

Procesja przed mszą

papa 10

Imienna przepustka do sektora nr 0, najbliższego przy ołtarzu

Przygotowania do mszy, jak wspomniano wyżej, rozpoczęły się na długo przed nią. W tamtych czasach przy katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku działał jeden z najlepszych w Europie Wschodniej zespołów, który mógł sprostać najtrudniejszym muzycznym wyzwaniom. Jego trzon stanowili uczestnicy chóru katedralnego pod kierownictwem Walentyny Hawryluk (trochę później chór otrzymał tytuł narodowego). Przy katedrze działała również orkiestra kameralna pod batutą Gennadija Tarana. Nic więc dziwnego, że to właśnie łucczanie utworzyli podstawę, do której dołączył chór parafialny z Równego, dwa chóry ze Lwowa (chór «Echo» z Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej і chór katedralny), a także wojskowa 8. orkiestra dowództwa Przykarpackiego Okręgu Wojskowego.

Ten ogromny zespół podczas mszy zaprezentował całą wszechstronność muzyki liturgicznej Kościoła Katolickiego, zabrzmiały bowiem również utwory klasyczne, a chórzyści śpiewali w języku łacińskim, polskim oraz ukraińskim. Partie solowe wykonała Beata Raszkiewicz, solistka Opery Wiedeńskiej, która wcześniej już kilka razy występowała z łuckim chórem.

papa 7

Część połączonego chóru «na stanowisku». Pośrodku – solistka Opery Wiedeńskiej Beata Raszkiewicz oraz Walentyna Hawryluk, kierownik chóru katedralnego

Repertuar mszy ułożono w Łucku. Instrumentacji utworów, do których nie udało się znaleźć nut, dokonał Gennadij Taran. Melodie do kilku z nich napisał biskup Marcjan Trofimiak. Zawczasu zostały wydane książeczki z przebiegiem mszy oraz utworami. Zawierały również życiorysy księdza Zygmunta Gorazdowskiego oraz biskupa Józefa Bilczewskiego, których papież beatyfikował podczas mszy. Te książeczki – w nakładzie kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy! – bezpłatnie, jako dar dla Ukrainy, wydało katolickie czasopismo «Niedziela» z Częstochowy.

W ostatnich tygodniach przygotowań do wizyty podłoga w pokoju biskupa Marcjana Trofimiaka była zaścielona nutami. Kuria Diecezji Łuckiej Kościoła Katolickiego działała w reżimie «całodobowej wachty». Pracowałem wówczas w kurii, więc mogę podzielić się własnymi wspomnieniami. Nie mieliśmy przerw, nie chodziliśmy do domu, spaliśmy kilka godzin na dobę na podłodze w naszym gabinecie. Poza przygotowaniem do druku wyżej wymienionych publikacji, było także dużo innej roboty: dokumenty, tłumaczenia itd. Największego wysiłku wymagało przygotowanie nut dla chórów (4 głosy, każdy chór miał własny repertuar, każdy chórzysta miał indywidualną teczkę) i dwóch orkiestr (tu wszystko mnożyło się na liczbę instrumentów). 25 czerwca, w przeddzień mszy, «wypluwając» ostatnią (!) kartkę, zepsuła się droga kserokopiarka, która została kupiona specjalnie do przygotowań wizyty papieża. Co prawda zdążyliśmy dopiąć wszystko na ostatni guzik.

Proces bezpośredniego przygotowania do mszy również nie był prosty. Okazało się, że wcale nie jest łatwo zorganizować próby dla tak dużej liczby uczestników. Z pomocą przyszli wojskowi, którzy udostępnili w tym celu dom kultury jednej z jednostek. Trzeba było więc jeździć z Łucka do Lwowa z własnymi kanapkami, a w dodatku stan dróg był wówczas nienajlepszy.

Swoimi wspomnieniami o przygotowaniu do wizyty Jana Pawła II podzielił się również Petro Suchocki, główny organista katedry Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku. Przygotowywał wówczas nuty, a w dniu, kiedy miało miejsce nabożeństwo, akompaniował na organach podczas mszy papieskiej. «Zakwaterowano nas daleko, więc dojeżdżać na hipodrom trzeba było prawie przez całe miasto. Co pamiętam? Z Równego przywieźli organy elektryczne «Viscount». Mało tego, że na tym instrumencie nigdy wcześniej nie grałem. Najgorsze było to, że w jaskrawym słońcu w ogóle nie było widać lampek sygnalizujących, czy registry są włączone czy wyłączone. Najpierw panikowałem. Ale z Bożą pomocą przyzwyczaiłem się, więc wszystko było dobrze… Chórzyści wszyscy musieli stać, bo dla nich nie przewidziano krzeseł, a obok mnie na ławce usiadła solistka Beata Raszkiewicz. Upał był niesamowity, a ona (co to znaczy doświadczony wykonawca!) był niewielki spryskiwacz z wodą. Ona mnie przed tym upałem uratowała».

papa 6

Papamobile podjeżdża do ołtarza

papa 2

Chór śpiewa na powitanie. Na pierwszym planie solistka Beata Raszkiewicz oraz dyrygent Gennadij Taran

papa 3

papa 5

papa 4

Chórzyści z Łucka. Lwów, 26 czerwca 2001 r.

Podsumowując należy powiedzieć, że zarówno poziom organizacji wizyty, jak też muzyczna oprawa liturgii wywarły dobre wrażenie na watykańskiej delegacji oraz gościach.

Tak więc papież do Łucka nie przyjeżdżał, ale to miasto jednak gościło wielkiego Jana Pawła II.

Anatol OLICH
Zdjęcia udostępnione przez Walentynę Olich
oraz chórzystów Władysławę Kowalczuk i Jurija Szewczenkę

CZYTAJ TAKŻE:

BS – BIAŁA SŁUŻBA

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1