Artykuły
  • Register

Życie pokazuje, że mimo naszych starań i zabiegów nie jesteśmy przygotowani na wyzwania, jakie może przynieść nam kolejny dzień.

Pamiętacie film «System» z Sandrą Bullock? Bohaterka – niezwykle utalentowana programistka, całe swoje życie zawodowe, co jest akurat oczywiste, ale także prywatne, co już nieco dziwne, realizuje w wirtualnym świecie. W tych trudnych czasach, w których teraz przyszło nam żyć, tzw. praca zdalna stała się dla wszystkich koniecznością, czymś oczywistym.

Ciągi cyfr i wszelkich znaków tajemnych, w większości niezrozumiałych dla przeciętnego zjadacza chleba, dzięki którym poprzez internet przekazywana jest niewyobrażalnie wielka ilość informacji na całym świecie, płyną nieprzerwanym strumieniem przez nasze komputery. Banki, wielkie korporacje, media, oświata i kto tylko jeszcze mógł przeniósł się z realu do sieci. Jeszcze nie tak dawno otwierając laptop wpisywaliśmy w wyszukiwarkę po prostu interesujące nas określone hasła. Z komunikatorów korzystaliśmy raczej tylko po to, aby pogadać ze znajomymi bądź rodziną z drugiego końca świata. Teraz zmuszeni sytuacją traktujemy internet jak nieodzowne i często w zasadzie jedyne możliwe miejsce pracy.

Nie jest to taka prosta rzecz, jakby z pozoru mogło się komuś wydawać. Zwłaszcza, gdy dotyczy ona takich obszarów aktywności zawodowej, które związane są z bezpośrednimi kontaktami międzyludzkimi w których gest, mimika, ton głosu i cały przekaz pozawerbalny stanowią bardzo ważny element w realizacji zamierzonego celu. Niewątpliwie do tej grupy, oprócz np. artystów, należą nauczyciele.

Tak naprawdę z dnia na dzień musieli zrewolucjonizować swój sposób nauczania. Metodykę pracy określić tak, aby wprowadzenie nowych zasad nauczania przyniosło podobne efekty, jak te, kiedy pracowali w świecie bezpośrednich interakcji. Wymianę myśli na temat książek czy filmów, dyskusję, przekaz informacji dotyczących zarówno imiesłowów uprzednich jak i współczesnych, a także ciągów arytmetycznych i bilansu cieplnego z miejsca pod tablicą, gdzie multimedia były tylko dodatkiem, przeniesiono w świat wirtualny. Wszelkie komunikatory typu: Skype, Facebook, WhatsApp, albo sprawdzona, dobra, stara poczta elektroniczna stały się ich sprzymierzeńcami i sojusznikami w kreatywnym uczeniu. Każdy nauczyciel zamieszcza w tym odrealnionym świecie linki, ciekawe materiały, karty pracy, notatki dotyczące konkretnych tematów, prace domowe dotyczące choćby krótkich form, czyli jak napisać ogłoszenie lub CV, albo rozwiązuje arkusze egzaminacyjne z matematyki tudzież fizyki.

Nauczyciele, pracując na własnym sprzęcie, zachęcają tych dużych i małych, tych młodszych i nieco starszych do poznawania, do uczenia się, rozwijania umiejętności oraz zainteresowań. Pojawia się jednak pewne pytanie, które wierci dziurkę i spokoju nie daje. Skoro tak dobrze uporaliśmy się z pracą zdalną, ze zdalnym nauczaniem, to czy czegoś nam jednak nie brakuje? Czy tym czymś nie jest przypadkiem szum klasy, odgłos kredy skrzypiącej po tablicy, gwar ludzkich głosów w jednej sali? Życzmy więc sobie, abyśmy jak najszybciej, w dobrym zdrowiu i z radością znów mogli spotkać się w realnym świecie.

Piotr KOWALIK,
nauczyciel skierowany do Łucka przez ORPEG

CZYTAJ TAKŻE:

HARCERSKA PRZYGODA W TRYBIE ONLINE

PRZETRWAĆ KWARANTANNĘ

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1