Artykuły
  • Register

105 lat temu urodził się Zygmunt Rumel – poeta, publicysta, żołnierz, działacz polskiego podziemia antykomunistycznego na Wołyniu. «Dwie mi Matki-Ojczyzny hołubiły głowę (…). Dwie mnie Matki-Ojczyzny wyuczyły mowy» – napisał w jednym ze swoich wierszy.

Wcześniej w rubryce «Ocaleni od zapomnienia» opisaliśmy na podstawie akt NKWD losy młodzieży, działającej w dubieńskim gronie Związku Walki Zbrojnej – 2, w tym Bronisława Rumla, brata bohatera tego tekstu.

Zygmunt Rumel urodził się 22 lutego 1915 r. w Piotrogrodzie w rodzinie Władysława i Janiny Rumlów. Później Rumlowie zamieszkali w Kijowie. Jak wynika z akt śledztwa, które w sprawie Bronisława Rumla prowadziło NKWD, w 1918 r. Janina Rumel wraz z synami Stanisławem (ur. w 1912 r.), Bronisławem (ur. 1916 r.) i Zygmuntem przeniosła się do Warszawy. Przyczyną wyjazdu była prawdopodobnie niestabilna sytuacja polityczna w mieście. W 1920 r. Władysław Rumel również pozostawił Kijów wycofując się razem z Wojskiem Polskim. W 1919 r. żona z dziećmi przeprowadziła się do Białegostoku, a w 1920 r. rodzina połączyła się w Krzemieńcu, gdzie Władysław otrzymał stanowisko komisarza ziemskiego. W 1921 r. znów odbyła się przeprowadzka – ojciec jako uczestnik wojny polsko-bolszewickiej otrzymał ziemię w osadzie Orłopol w powiecie krzemienieckim. Tutaj rodzina Rumlów mieszkała przez cały okres międzywojenny i tu w 1923 r. urodziła się im córka Zofia.

Zygmunt Rumel był uczniem Liceum Krzemienieckiego, mieszkał wówczas na stancji w dworku należącym wcześniej do rodziny Juliusza Słowackiego. Swoje pierwsze utwory publikował w wydawanym przez uczniów miesięczniku «Nasz Widnokrąg». Jak pisze Janusz Gmitruk w książce «Zygmunt Rumel. Żołnierz nieznany» jego wiersze «krążyły wśród kolegów, przepisywane i znane na pamięć. Był poetą Krzemieńczan (…)».

Po maturze studiował na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie wspólnie z absolwentami Liceum Krzemienieckiego wydawał dodatek do czasopisma «Życie Krzemienieckie» pt. «Droga Pracy». Jednocześnie angażował się w życie społeczne na Wołyniu, był członkiem grupy poetyckiej «Wołyń» oraz Wołyńskiego Związku Młodzieży Wiejskiej. Współpracował z czasopismem WZMW «Młoda wieś / Молоде село» wydawanym po polsku i ukraińsku w Równem i Łucku pod redakcją Antoniego Hermaszewskiego.

W 1938 r. został skierowany do Wołyńskiej Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. W 1939 r. brał udział w kampanii wrześniowej. Trafił do niewoli radzieckiej, z której wydostał się dzięki temu, że podał się za szeregowego. Następnie ukrywał się w Dubnie, gdzie wkrótce zaangażował się w działalność podziemnej organizacji Związek Walki Zbrojnej – 2. Wołyńskie ośrodki ZWZ zostały rozbite przez NKWD w marcu-maju 1940 r. – odbyły się wówczas masowe aresztowania działaczy polskiej konspiracji. Zygmuntowi Rumlowi udało się uniknąć aresztowania.

Jego nazwisko niejednokrotnie padało jednak podczas przesłuchań działaczy dubieńskiego ośrodka ZWZ, o czym świadczą akta śledztwa prowadzonego przez NKWD, przechowywane obecnie w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego na Ukrainie. Wynika z nich, że był jednym z założycieli ośrodka ZWZ w Dubnie i innych wołyńskich miasteczkach.

Janina Sułkowskа, aresztowana 24 marca 1940 r., podczas jednego z przesłuchań opowiadała: «Ja, Sułkowska Janina, wspólnie z Rumlem Zygmuntem, rozmawiając o porażce polskiego państwa, postanowiliśmy stworzyć grupę ludzi, która mogłaby pracować na rzecz odzyskania polskiego państwa. W tym celu postanowiliśmy z Zygmuntem Rumlem zaangażować do tej antyradzieckiej grupy znanych nam działaczy Wołyńskiego Związku Młodzieży Wiejskiej».

W Dubnie mieszkała Teresa Trautman, przyjaciółka Janiny Sułkowskiej. Właśnie w domu Trautmanów zatrzymał się Zygmunt, kiedy przybył do Dubna. Przyjechał tam także Pius Zaleski, do którego Zygmunt miał zaufanie. W celu koordynacji kolejnych działań postanowili nawiązać kontakt z byłym wojewodą wołyńskim Henrykiem Józewskim. Chodziły pogłoski, że ewakuował się na Wołyń z Łodzi, gdzie mieszkał w przededniu wojny. Aby wyjaśnić, gdzie przebywa Józewski i jak mają dalej działać, «Mały» (tak Zygmuntа Rumla nazywali działacze polskiego podziemia na Wołyniu) razem z Piusem Zaleskim postanowili udać się do Warszawy. Przed podróżą odwiedzili Antoniego Hermaszewskiego, który tworzył powiatowe ośrodki ZWZ.

Rumlowi i Zaleskiemu nie udało się jednak przejść przez radziecko-niemiecką granicę. Z odmrożonymi nogami wrócili do Łucka i zatrzymali się u Leona Kowala – sekretarza WZMW. Dziesięć dni później Zygmunt wrócił do Dubna. Za pośrednictwem Janiny Sułkowskiej wezwał go do siebie Antoni Hermaszewski.

Później, podczas przesłuchania, Antoni Hermaszewski, który do więzienia NKWD trafił dopiero 15 marca 1941 r., zeznawał: «Spotykałem się ze swoim znajomym podchorążym (…) Rumlem Zygmuntem. Rumlowi podczas spotkania dokładnie opowiedziałem o tym, że jestem znajomy z pułkownikiem Majewskim, przedstawicielem warszawskiego centrum organizacji Związek Walki Czynnej, który wspólnie z podporucznikami byłej polskiej armii Potapowem (Jerzy Potapow – emisariusz z Warszawy – red.) i Burdą (Ryszard Burda – zastępca komendanta obwodu ZWZ w Łucku – red.) przybył na polecenie Burdy, aby stworzyć w Równem obwodowy ośrodek organizacji i nim dowodzić (…). [Rumel] wyraził chęć wstąpienia do tej organizacji. Zaproponowałem mu, aby poszedł do Majewskiego. Rumel ze mną się zgodził, zaprowadziłem go więc do mieszkania, gdzie w obecności Majewskiego zaprzysiągł na wierność organizacji (…)»

Na polecenie Tadeusza Majewskiego Zygmunt Rumel razem z Teresą Trautman zajmował się tworzeniem powiatowych ośrodków ZWZ, oboje byli łącznikami. Działacze podziemia nawiązywali kontakt między sobą za pomocą szyfru opracowanego przez Bronisława Rumla.

Z zeznań Janiny Dynakowskiej dowiadujemy się, że w pierwszych dniach marca 1940 r. do Tadeusza Majewskiego przyjeżdżał z Krzemieńca Zygmunt Rumel, który wkrótce po tej wizycie udał się do Warszawy z meldunkami oraz ze specjalnym zadaniem: miał wyjaśnić, jaką politykę wobec Ukraińców mają prowadzić ośrodki ZWZ na ziemiach okupowanych przez władze radzieckie. Ta podróż uratowała Zygmunta Rumla przed więzieniem NKWD.

O aresztowaniu czołowych działaczy Okręgu Wołyńskiego ZWZ Zygmunt Rumel dowiedział się w Łucku, gdzie zatrzymał się w drodze powrotnej. Od razu postanowił wrócić do Warszawy. Tam wkrótce włączył się w działalność konspiracyjną, zajmował się m.in. wydawaniem podziemnej prasy.

We wrześniu 1941 r. otrzymał polecenie rozpoznania sytuacji na Wołyniu pod niemiecką okupacją oraz nawiązania kontaktów z polską konspiracją. W 1942 r. został komendantem Okręgu VIII Batalionów Chłopskich (okręg wołyński), jego łączniczką była Anna Wójcikiewicz, którą poślubił w 1941 r. w Warszawie. Główną bazą konspiracyjną była wieś Wólka Sadowska (obecnie rejon łokacki), ukrywał się również w Krzemieńcu, Łucku i Włodzimierzu Wołyńskim.

Ze względu na pogarszającą się sytuację na Wołyniu delegat Rządu RP na Wołyń Kazimierz Banach postanowił podjąć rozmowy z UPA, delegując na nie Zygmunta Rumla i podporucznika Krzysztofa Markiewicza, przedstawiciela Okręgu Wołyńskiego AK. 9 lipca 1943 r. wraz z woźnicą udali się oni do sztabu UPA, 10 lipca wszyscy trzej zostali zamordowani we wsi Kustycze k. Turzyska. Miejsca ich pochówku do dziś nie odnaleziono.

«Znał język ukraiński, kochał Wołyń, miał wśród Ukraińców wielu przyjaciół. Wszystkie jego poczynania zmierzały do tego, by dwa narody, dwie kultury, żyły w zgodzie. We współpracy młodych Polaków i Ukraińców widział szansę podźwignięcia Kresów na wyższy poziom materialny i duchowy» – wspominała kuzynka Zygmunta Rumla Ewa Kaniewska, której słowa przywołuje w swojej książce Janusz Gmitruk.

Swoje przywiązanie do dwóch ojczyzn – Polski i Ukrainy – wyrażał w poezjach, m.in. w wierszu «Dwie matki» w 1941 r. napisał: «Dwie mi Matki-Ojczyzny hołubiły głowę (…). Dwie mnie Matki-Ojczyzny wyuczyły mowy».

Był przedstawicielem romantycznej szkoły ukraińskiej w poezji polskiej. Za życia nie wydał co prawda ani jednego tomiku wierszy, trafiały one przeważnie do szuflady. Poezje te przetrwały do naszych dni dzięki matce, żonie i przyjaciołom. Po raz pierwszy wybór jego wierszy został wydany w latach 70. W 100-lecie urodzin poety ukazał się tom «Dwie matki: wiersze, listy, wspomnienia», w 2018 r. – tom pt. «Wiersze zebrane». Jego postać przybliżają nam dokumentalny film «Poeta nieznany» wg scenariusza Wincentego Ronisza, publikacja Bożeny Gorskiej «Krzemieńczanin» oraz wspomniana już w tym tekście książka Janusza Gmitruka.

Tetiana SAMSONIUK, Natalia DENYSIUK
Zdjęcie pochodzi z okładki książki «Zygmunt Rumel. Żołnierz nieznany»

CZYTAJ TAKŻE:

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: POLSKIE ANTYSOWIECKIE PODZIEMIE

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1