Artykuły
  • Register

Stanisław Grzegorz hr. Worcell, marszałek szlachty guberni wołyńskiej, właściciel Stepania z przyległymi 23 wsiami, był dla wołyńskiej szlachty wzorem do naśladowania. W Stepaniu do dziś zachował się wzniesiony przez niego grobowiec.

W lipcu 1779 r. szczycąca się wielowiekowymi tradycjami szlachta wołyńska, osiadła wokół Stepania, zyskała swojego wodza i opiekuna. Wtedy to synowie po zmarłym dwa lata wcześniej Stanisławie hr. Worcellu, Podstolim Wielkim Litewskim, mężu Tekli z Duninów Borkowskiej, podzielili jego posiadłości otrzymane w 1776 r. na mocy donacji od krajczego koronnego Józefa Potockiego.

Syn Stanisława Worcella Leon Medard otrzymał Kostopol i 13 okolicznych wsi. Natomiast Stanisław Grzegorz, kawaler Orderów Orła Białego i Świętego Stanisława, otrzymał Stepań z przyległymi 23 wsiami. Ożenił się on z Duklanną Morawską c. Teofili Radziwiłłówny, a siostrzenicą księcia Radziwiłła Panie Kochanku, która wniosła do małżeństwa ogromny posag. Ubogi zameczek w Stepaniu stał się za sprawą jej wiana wspaniałą rezydencją magnacką. Mieli dwóch synów: Ignacego i Mikołaja.

Stanisław Grzegorz hr. Worcell popierał Konstytucję 3 Maja 1791 r., w tym też roku zawarł z chłopami rewolucyjny jak na tamte czasy Układ Znosicki regulujący wszystkie powinności, daniny, dziedziczenie ziemi, opłaty należne od każdego gospodarza. Wprowadzał też wiejski system sądowniczy, określał sposoby apelacji i regulował wielkość i sposób wymierzania kar cielesnych itp. Po spełnieniu tych kryteriów chłop stawał się warunkowo wolnym. Od tego czasu w księgach parafialnych chłopów dotychczas pańszczyźnianych określano jako «wolno żyjący». Pochodzących ze szlachty zapisywano jako «urodzonych». W życiu biedoty wiejskiej niewiele się zmieniło, miała ona jednak zapisane prawa, które z czasem zaczęła egzekwować i domagać się nowych. Zamierzał jeszcze Worcell utworzyć spichlerze gromadzkie, wprowadzić ubezpieczenia chat i dobytku od ognia. Wydarzenia polityczne stanęły jednak na przeszkodzie: okrojone po pierwszym rozbiorze polskie państwo upadało.

Worcell

Stanisław Grzegorz hr. Worcell. Portret został umieszczony w książce Bogusława Limanowskiego «Stanisław Worcell. Życiorys»

Konfederacja Targowicka, wojna z Rosją i drugi rozbiór Rzeczpospolitej w 1793 r. zdominowały ówczesne życie. W ich wyniku Stepań na 125 lat przeszedł pod panowanie rosyjskie. Katarzyna II rozpoczęła politykę eksterminacyjną, wymierzoną w katolicyzm i polskość. Po śmierci carycy w 1796 r. na tron wstąpił jej syn Paweł I. Polska szlachta radośnie witała jego panowanie, ponieważ uwolnił więźniów, wiernopoddańcom zwrócił skonfiskowane ziemie, dołożył nawet nowe, pozwolił wracać z wygnania uczestnikom Insurekcji Kościuszkowskiej. Dzielił nie swoje i rządził na cudzym (divide et impera).

Zapanowała więc wśród możnej szlachty wołyńskiej dziwna wesołość, bale, uczty i huczne rozrywki miały miejsce jedna po drugiej. Naczelny wódz, wielki książę Konstanty Pawłowicz, odwiedzał domy pańskie i szlacheckie. Patriotyczna uboga szlachta, zgorszona zachowaniem możnych, widziała w Worcellu jedyny wzór do naśladowania. Hrabia nie uczestniczył w zabawach, odbywających się na grobie Ojczyzny. Swoim autorytetem podtrzymywał na duchu szlachtę i utwierdzał w patriotyzmie. Mieli nasi przodkowie w nim swojego obrońcę, głów nie schylając.

Po ustąpieniu marszałka wołyńskiej szlachty Józefa hr. Ilińskiego w 1802 r. odbyły się wybory jego następcy. Pan Korzeniowski, marszałek owrucki, był głównym pretendentem do sukcesji. Gościł szlachtę, poił, nadskakiwał w serdecznościach. Jednak możni hulacy i biedna szlachta nastawiona patriotycznie dysponowali w wyborach po jednej «kresce». Zachowanie hr. Worcella, słynnego z nieposzlakowanej osobowości, zjednało mu «kreski» szlachty. Zaraz po rozpoczęciu wyborów marszałek Marcin Bukar oddał głosy żytomierskiej szlachty na Worcella, za nim poszli następni. Car Aleksander I powołał hr. Worcella na najwyższy urząd marszałka szlachty guberni wołyńskiej.

Liczne przedsięwzięcia związane ze sprawowaniem funkcji marszałka stanowiły jednak dla niego wielkie obciążenie finansowe, z trudem kończył budowę kościoła w Stepaniu. I wtedy wschodząca gwiazda Napoleona porwała serce hr. Worcella. W 1808 r. ustąpił ze stanowiska, nie mogąc «dwóm panom służyć»: wolności Rzeczpospolitej i carowi. Patriotyczna szlachta z nadzieją czekała wojny i odrodzenia Polski, hr. Worcell przy każdej sposobności podnosił ją na duchu.

Życie osobiste hr. Worcella nie układało się pomyślnie. Rozwiódł się z żoną Duklanną. Z drugiego małżeństwa hr. Worcella i Anny Topper, córki bankiera z Warszawy, urodziło się w 1799 r. dwóch synów: Stanisław Gabriel i Aleksander. Aleksander zmarł jako dziecko. Stanisław Gabriel, wychowywany przez matkę, guwernera Francuza Gallea i księdza Choroszyńskiego, stał się żarliwym katolikiem, światłym obywatelem. Wykształcenie otrzymał w Krzemieńcu, należał do Towarzystwa Szubrawców, stał się głosicielem socjalizmu utopijnego. W 1820 r. ożenił się z Salomeą Koszowską, z którą miał syna Stanisława Hieronima. Ten jednak nie poszedł w ślady wielkich przodków.

Pierwsza wojna zwana «polską» prowadzona przez Napoleona w latach 1806–1807 oraz powstanie Księstwa Warszawskiego rozbudziły nadzieje Polaków na odzyskanie niepodległości. Worcell wierzył, że następna wojna będzie decydująca. Inwazja Napoleona na Rosję w 1812 r., zwana też «Drugą wojną polską» miała przypieczętować odrodzenie Rzeczpospolitej.

Wielka armia poszła jednak w objęcia rosyjskiej zimy i zginęła. Nadzieje związane z Napoleonem zgasły razem z jego upadkiem. Car Aleksander I Pawłowicz został w 1815 r. królem Polski. Mrok rozbiorów ogarnął cały polski naród.

Stanisław Grzegorz hr. Worcell nie tracił jednak nadziei, aktywnie uczestniczył w przygotowaniach do powstania narodowego. W celu doskonalenia duchowego oraz wprowadzenia braterstwa różnych religii, narodowości, poglądów został członkiem loży masońskiej. Na cmentarzu w Stepaniu wzniósł grobowiec-piramidę, wejście do kościoła ozdobił Okiem Opatrzności oraz symbolami wolnomularstwa.

Worzell 00

Worzell 02

Worzell 05

Grobowiec-piramida Worcellów w Stepaniu. Zdjęcia z 2011 r.

Wtedy spadł na niego ciężki cios: syn Mikołaj za działalność w Towarzystwie Patriotycznym został pozbawiony szlachectwa i zaciągnięty do regulaminowej służby wojskowej na 15 lat jako szeregowy żołnierz. Służbę skończył w 1843 r. Wrócił do Stepania już po śmierci ojca.

Wybuch Powstania Listopadowego w 1830 r. znów rozbudził nadzieje. W samym dowództwie powstańczym istniały jednak wielkie rozbieżności: jedni chcieli przygotowań do wojny, a drudzy pragnęli wymóc na carze ustępstwa i zakończyć powstanie. Kiedy jednak w styczniu 1831 r. ogłoszono akt detronizacji cara Mikołaja I Romanowa z tronu polskiego, wojska rosyjskie początkiem lutego wkroczyły do Królestwa Kongresowego. Rozpoczęła się krwawa wojna.

Na Wołyniu siły rosyjskie były bardzo słabe, pokonanie ich nie sprawiłoby kłopotu, ale dyktator powstania Józef Chłopicki nie pozwolił jego uczestnikom wtargnąć na Litwę i Wołyń. Chciał pozostać w dobrych stosunkach z carem jako królem Polski i wymusić na nim przestrzeganie konstytucji, którą wcześniej zaprzysiągł.

O wybuch powstania na Wołyniu apelował natomiast generał Józef Dwernicki. Stanisław Grzegorz hr. Worcell był gorącym orędownikiem rozpoczęcia walki w celu odciążenia sił powstańczych w «kongresówce». Możni jednak nie spieszyli się z przystąpieniem do powstania, wyczekiwali.

Kiedy w kwietniu 1831 r. korpus gen. Dwernickiego przeprawiał się z wojskiem przez Bug, miał wielu przeciwników z wodzem naczelnym Janem Skrzyneckim na czele. Worcell, nie czekając na innych, organizował szlachtę i wypad w celu zajęcia Kowla. Zawrócił jednak z drogi, ponieważ poszła z nim ledwie garstka okolicznej szlachty. Z przekazów ustnych wiemy, że byli to «sąsiedzi» z rejonu szlacheckich wsi Majdanu Huta (Huta Stepańska), Słobody Wyrki i Słobody Omelanki. Chłopi przyglądali się wydarzeniom powstańczym obojętnie: obradujący Sejm nie mógł podjąć kluczowej decyzji o ich uwłaszczeniu. Na przeszkodzie dalej stali właściciele ziemscy, którzy obawiali się rabunków i mordów. Pilnując swoich interesów nie poszli za przykładem marszałka hr. Worcella.

Hr. Worcell niestrudzenie powiększając oddział przeszedł do uroczyska Czerewachy pomiędzy rzekami Turią a Stochodem. Tam czekał na nadejście oddziału Franciszka Godebskiego. Oddział urósł do ponad 1000 powstańców, w tym 200 jazdy. Zanim został pokonany pod Rafałówką, zdobył Kowel, a w nim magazyny wojskowe. Po rozbiciu oddziału jedynie hr. Worcell nie zrezygnował z walki: zebrał pozostałych i trwał w lasach koło Rafałówki.

Przechodzący od strony Żytomierza przez Horyń, a idący w kierunku Bugu, oddział Karola Różyckiego zabrał niedobitki – około 80 powstańców. Z tą grupą wyruszył syn Stanisława Grzegorza Worcella, Stanisław Gabriel hr. Worcell, poseł na sejm powstańczy z powiatu rówieńskiego. Na zawsze opuścił Wołyń ostatni raz żegnając się z ojcem. Czekała go aż do śmierci poniewierka emigracyjna.

Marszałek hr. Worcell wrócił z najwierniejszą szlachtą do Stepania rozpuszczając niedobitki do domów. Za kilka miesięcy powstanie upadło. Car bezlitośnie ukarał uczestników. Swoi również nie mieli litości do pokonanych: obarczani byli za wszystkie nieszczęścia, kwestionowano sens przegranej walki, wypominano im wielką ilość ofiar, na przywódców spłynęła fala wrogiej krytyki. Do tego jeszcze papież Grzegorz XVI w encyklice «Cum primum» nakazał posłuszeństwo władzy cywilnej i potępił uczestników powstania.

Za sprawą marszałka hr. Worcella, szlachta nie poniosła odpowiedzialności za udział w powstaniu. Całą winę wziął on na siebie, przekupując carskich urzędników i policjantów. Wdzięczna pamięć o tym trwała między szlachtą przez pokolenia. Aby chronić rodziny, fałszowane były daty śmierci poległych, a na temat udziału w powstaniu przez długie lata nikt głośno nie rozmawiał.

Ziemia i majątek hr. Worcella zostały skonfiskowane. Zamieszkał wraz z rodziną w chacie przy pałacu w Stepaniu, cierpiąc ciągły niedostatek. Do końca życia hr. Worcell obdarzony był szacunkiem tak wrogów, jak i braci ze szlachty. Umarł po 1840 r., jego żona Anna kilkanaście lat później. Jako ostatni z rodu, a mieszkający w Stepaniu, umarł ok. 1872 r. Mikołaj Worcell, syn z pierwszego małżeństwa.

Syn marszałka Stanisław Gabriel tułał się po Europie. Żyjąc w wielkim niedostatku sporadycznie otrzymywał pomoc od żony i syna Stanisława Hieronima, senatora rosyjskiego, niezbyt interesujących się jego losem i niedolą.

Stanisław Gabriel hr. Worcell, kawaler Orderu Virtuti Militari, przyznawanego dla najwaleczniejszych na polu chwały, zmarł 3 lutego 1857 r. Pochowany został w Londynie na cmentarzu Highgate w 60 kwaterze. Leży w grobowcu razem z podobnym emigrantem Wojciechem Daraszem, na którego pogrzebie w 1852 r. przemawiał, z którym dzielił żebraczy i tułaczy chleb. Grobowiec znajduje się na Wzgórzu Orła Białego, stoi tam wymowna rzeźba – Orzeł wydobywa się spod płyty grobowej.

Wy, którzy będziecie przejazdem w Stepaniu, gdy wzrok obrócicie na ruiny Piramidy Worcella, wspomnijcie o tym sławnym rodzie, wielkich patriotach, co życie swoje i fortunę ofiarowali Ojczyźnie. Jak na Napoleona przy piramidach, tak i na Was «dwa wieki ze Stepańskiej piramidy patrzą».

Swoją obecnością grobowiec łączy czasy przeszłe z teraźniejszością. Ratujcie piramidę jako symbol Stepania, bo upadek jej jest już bliski. Skorupa nie rozpadła się jeszcze całkowicie, podtrzymywana dawną świetnością czeka zmiłowania. To już ostatnia szansa na ratunek. Niech przyszłe pokolenia odziedziczą zamkniętą w niej magię.

Worzell 01

Worzell 03

Worzell 04

Grobowiec-piramida Worcellów w Stepaniu. Zdjęcia z 2011 r.

Tekst i zdjęcia: Janusz HOROSZKIEWICZ

P. S.: Zainteresowani mogą uzyskać więcej informacji pod adresem mailowym: janusz-huta-stepanska@wp.pl

CZYTAJ TAKŻE:

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: ŻYDZI – NASI ODWIECZNI SĄSIEDZI

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: WOJNA Z BOLSZEWIKAMI

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: KOŚCIÓŁ W KAZIMIERCE

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: WYJAZDY ZA WIELKĄ WODĘ

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: KOLONIE W OKOLICY HUTY STEPAŃSKIEJ

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: CARSCY DEZERTERZY

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: HORYŃ – RZEKA PIĘKNA I STRASZNA, ZAWSZE BLISKA SERCU

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: WOJNA ŚWIATOWA I POWRÓT Z WOJNY WYSOCKICH

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: SEJM U WAWRZYNOWICZA W WYRCE

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: ZAWŁASZCZENIA I KONFLIKTY LEŚNE

OSADNICTWO POLSKIE W OKOLICACH HUTY STEPAŃSKIEJ NA WOŁYNIU

WOŁYŃ JAK CHLEB POWSZEDNI

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1