Artykuły
  • Register

Nie było bardziej wyczekiwanych świąt w całej okolicy, jak uroczyste odpusty przy cudownym obrazie Matki Boskiej Kazimierzeckiej.

Odbywały się 15 sierpnia, w Uroczystość Wniebowzięcia, znanego jeszcze pod nazwą Matki Boskiej Zielnej, oraz 8 września, w dniu Narodzenia Najświętszej Maryi Panny albo Matki Boskiej Siewnej.

Przybywały na nie tysiące wiernych. Odpustom towarzyszyły: kiermasze, rozrywki, spotkania rodzinne i nawiązywanie nowych znajomości. Miejscowi Ukraińcy z wielką serdecznością przyjmowali pielgrzymów, co tworzyło niepowtarzalną atmosferę radosnego święta.

Pierwszy drewniany kościółek wybudowano w Kazimierce w 1629 r. Został spalony przez Tatarów w 1665 r. Potem w 1670 r. wybudowano murowaną kaplicę, którą w 1770 r. przebudowano na kościół w stylu empire. W ołtarzu był obraz Matki Boskiej przywieziony z Ziemi Świętej przez księcia Radziwiłła Sierotkę, w Kolegiacie Ołyckiej znajdowała się jego wierna kopia (według innych źródeł oryginał obrazu znajdował się w Ołyce, natomiast jego kopia w Kazimierce – red.).

Huta 9 Kazimierka1

Kościół Świętego Kazimierza, lata 30. XX wieku.

Huta 9 Kazimierka2

Obrazek z wizerunkiem Matki Boskiej Kazimierzeckiej

CZYTAJ TAKŻE: MATKA BOSKA KAZIMIERZECKA WRACA DO DOMU

Sama Kazimierka była wsią ukraińską. Do parafii należały okoliczne wsie i kolonie polskie, a liczyła przed wojną prawie 4000 wiernych.

Moja ciocia Weronika Horoszkiewicz, ur. 1919 r. (ma obecnie 100 lat i żyje w USA) brała w tym kościele ślub z Piotrem Łozińskim z Karaczuna. Był rok 1942. Barwne opowieści cioci odtworzyły atmosferę tamtych miesięcy, ostatnich dni parafii. Pierwszym złowrogim sygnałem był odpust 15 sierpnia 1942 r. Wierni przybywający z całej okolicy nie zastali w otwartym kościele księży, którzy zwyczajowo od świtu powinni spowiadać. Ludzie zaczęli rozpowiadać plotki, że Niemcy będą łapać młodych w celu wywiezienia ich na przymusowe roboty. Księży dalej nie było, a stojący przy plebanii schutzmani nie dopuszczali w pobliże wiernych. Wiarygodnie brzmiały informacje, że księża już są aresztowani i wywiezieni do obozu koncentracyjnego. Zaniepokojeni pielgrzymi zaczęli powoli wyjeżdżać. Wtedy ktoś rozpuścił plotkę, że i konie za chwilę będą zabierać na front. To spowodowało popłoch, następnie masowy wyjazd i rozejście się przybyłych. Wieczorem sprawa się wyjaśniła: księża byli przetrzymywani na plebanii pod zarzutem podburzania przeciwko władzy. Wypuszczeni udali się do kościoła, a po modlitwie rozjechali się do swoich parafii. Był to ostatni odpust w ponad trzystuletniej historii kościoła w Kazimierce. Za kilkanaście dni wymordowano stepańskich Żydów i rozgrabiono Ich nędzny dobytek. Straszne czasy dla Polaków zbliżały się gwałtownie, pozostało nam pół roku względnego spokoju.

Do kościoła ludzie udawali się coraz rzadziej i tylko na większe święta, zawsze czynili to w licznych grupach. Końcem marca nie było już żadnej wątpliwości: banderowcy mordują Polaków i palą wsie w okolicy. Wiadomości rozchodziły się błyskawicznie, paraliżowały swoim przekazem, wiedziano o napadach na Halinówkę, Półbiedę i wiele innych kolonii. Na trzy niedziele przed Wielkanocą 1943 r. liczna grupa mieszkańców Karaczuna wybrała się wozami na Mszę Świętą. Dojechali w pobliże Kazimierki. Nagle w rowie przy drodze ktoś zobaczył postacie ludzkie – leżały tam zwłoki kilku osób, w tym i kobiet. Na ten widok i okrzyk «to zasadzka!» wozy zostały zawrócone i galopem pojechały do wsi. Więcej nikt już nie odważył się udać do kościoła na Mszę.

W obliczu zagrożenia ks. proboszcz Józef Szczastny przed samą Wielkanocą został zabrany do Karaczuna. Niedługo po tym zorganizowano udaną wyprawę po dzwony, które ściągnięto z dzwonnicy i ukryto. Do dziś ich nie odnaleziono, mimo iż istnieją na ich temat rożne relacje.

Kościół rozebrano po wojnie, a w 1998 r., staraniem byłych parafian z całej okolicy, postawiono i uroczyście poświęcono krzyż na miejscu ołtarza.

Huta 9 Kazimierka4

Huta 9 Kazimierka3

Tablica na krzyżu

Wtedy rosły jeszcze piękne kasztany z wszystkich stron otaczające kościół. Dziś ich już nie ma, podobnie jak źródełka położonego w pobliżu – w wierzeniach woda z niego miała moc uzdrawiającą. Modlący się, za wstawiennictwem MB Kazimierzeckiej, otrzymywali liczne łaski. Dziś wierni, przybywający w to miejsce uświęcone wiekową modlitwą, wracają do korzeni wiary. Odnajdując tu Ducha swoich przodków, przejmują to wielkie dziedzictwo i niosą je w następne pokolenia.

Huta 9 Kazimierka5

Tekst i zdjęcia: Janusz HOROSZKIEWICZ

P. S.: Zainteresowani mogą uzyskać więcej informacji pod adresem mailowym: janusz-huta-stepanska@wp.pl

CZYTAJ TAKŻE:

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: WYJAZDY ZA WIELKĄ WODĘ

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: KOLONIE W OKOLICY HUTY STEPAŃSKIEJ

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: CARSCY DEZERTERZY

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: HORYŃ – RZEKA PIĘKNA I STRASZNA, ZAWSZE BLISKA SERCU

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: WOJNA ŚWIATOWA I POWRÓT Z WOJNY WYSOCKICH

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: SEJM U WAWRZYNOWICZA W WYRCE

HUCIAŃSKIE OPOWIEŚCI: ZAWŁASZCZENIA I KONFLIKTY LEŚNE

OSADNICTWO POLSKIE W OKOLICACH HUTY STEPAŃSKIEJ NA WOŁYNIU

WOŁYŃ JAK CHLEB POWSZEDNI

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1