Artykuły
  • Register

W dość patetycznym tekście pt. «Imponderabilia» opublikowanym w czerwcu 1929 r. na łamach «Przeglądu Wołyńskiego» przeczytamy komentarz mieszkańców Łucka o wizycie prezydenta RP: «Wszędzie był, nikogo nie ominął, wszystkie wyznania szanował».

Ignacy Mościcki odwiedził wówczas kilkadziesiąt wołyńskich miejscowości.

W publikacji «90 lat temu: wizyta prezydenta RP na Wołyniu» zamieściliśmy zdjęcia udostępnione przez Wiktora Litewczuka pochodzące z czasopism «Światowid», «Ilustrowany Kuryer Codzienny» i «Tygodnik Ilustrowany» oraz podaliśmy krótki opis pobytu prezydenta Ignacego Mościckiego na Wołyniu w czerwcu 1929 r. Gazety te nie opisywały ówczesnej wizyty dokładnie, ale udokumentowały przyjazd głowy państwa licznymi fotografiami.

Po ukazaniu się tej publikacji krajoznawca i tłumacz Roman Pawluk udostępnił naszej redakcji 27 numer wydawanego w Łucku tygodnika «Przegląd Wołyński» z 1929 r., pracownicy którego bardziej szczegółowo niż we wspomnianych wyżej czasopismach relacjonowali wizytę Ignacego Mościckiego. Temu wydarzeniu redakcja poświęciła sześć stron, na których zamieszczono kilka artykułów i, co prawda, tylko jedno zdjęcie – portret głowy państwa.

Naszą uwagę przykuł przede wszystkim kilkustronicowy reportaż pt. «Pobyt Prezydenta Rzeczypospolitej na Wołyniu» relacjonujący dziewięciodniową wizytę prezydenta RP z dokładnością co do godziny. Dzięki tej publikacji dowiedzieliśmy się, że Mościcki przybył na Wołyń 15 czerwca 1929 r. o godz. 15.00, a opuścił województwo wieczorem 23 czerwca. Z relacji wnioskujemy, że wizyta była bardzo intensywna. Jako przykład podamy fakt, że 16 czerwca w ciągu dwóch godzin – o czym piszemy poniżej – prezydent złożył wizytę w sześciu łuckich świątyniach różnych wyznań.

Pisaliśmy poprzednio m.in., że prezydent RP w czerwcu 1929 odwiedził Łuck, Ołykę, Dubno, Krzemieniec, Białokrynicę i Poczajów. Natomiast dzięki «Przeglądowi Wołyńskiemu» dowiadujemy się, że trasa wizyty Mościckiego przebiegała przez ponad 20 wołyńskich miejscowości. Po drodze orszak prezydenta zatrzymywał się również przy licznych bramach triumfalnych ustawionych przez mieszkańców pobliskich wsi.

«W dniu 15 b. m. punktualnie o godzinie 3-ciej p. Prezydent wraz z towarzyszącym mu orszakiem, stanął na granicy województwa. Przy bramie tryumfalnej w odległości 5 km od Ratna, otoczonej licznym tłumem okolicznej ludności, w krótkich słowach powitał Dostojnego Gościa p. Wojewoda Józewski i dowódca O. K. generał Taczak. (…) Po przemówieniach p. Prezydent zaprosił p. wojewodę do swego auta, poczem wyruszono w dalszą drogę» – zaznaczył dziennikarz «Przeglądu Wołyńskiego», którego imię i nazwisko nie jest nam znane – tekst podpisał posługując się skrótem «z. gr.»

W Kowlu Ignacego Mościckiego powitali przedstawiciele władz, duchowieństwa wszystkich wyznań, miejscowego społeczeństwa, wojska oraz organizacji paramilitarnych.

Następnie prezydent wyruszył do Łucka, w drodze do którego spotkał się z mieszkańcami Kołodeżna i Kniahininka. Do stolicy województwa przybył 15 czerwca o godz. 8.00 wieczorem. Powitany przez władze i mieszkańców miasta udał się do gmachu władz województwa, gdzie zamieszkał w apartamentach reprezentacyjnych.

«Po krótkim odpoczynku p. Prezydent podejmowany był przez państwa Józewskich obiadem» – podawał «Przegląd Wołyński». Wieczorem w domu Stowarzyszeń Polskich miał także miejsce bankiet prasowy, w którym uczestniczyli również przedstawiciele władz miasta i województwa.

«Dzień 16 czerwca złotemi zgłoskami zapisał się w historji stolicy Wołynia» – czytamy na trzeciej stronie czasopisma. O godz. 10.00 rozpoczęło się uroczyste nabożeństwo w katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła z udziałem prezydenta odprawione przez biskupa Adolfa Szelążka.

«Z katedry udał się p. Prezydent z towarzyszącym mu orszakiem do soboru prawosławnego (…). U progu świątyni powitał p. Prezydenta biskup Krzemieniecki Simon, który następnie odprawił przy licznej asyście duchowieństwa modły na intencję p. Prezydenta (…)» – relacjonował tygodnik. Potem Mościcki skierował się do ukraińskiej cerkwi bractwa Podniesienia św. Krzyża. Odwiedził także kirchę ewangelicką, kenesę karaimską oraz synagogę.

Kulminacyjnym punktem uroczystości w Łucku była defilada na placu wyścigowym. Prezydent przybył na nią o godz. 12.00, w wydarzeniu wzięły udział jednostki wojskowe, «kolumny Strzelca i przysposobienia wojskowego», «liczne oddziały strażackie, hufce harcerskie męskie i żeńskie, stowarzyszenia, cechy i organizacje», «delegacje powiatów, miast i gmin». Łącznie w dwugodzinnym przemarszu uczestniczyło «blisko 10000 delegatów wszystkich stanów, wszystkich warstw społecznych, wyznań i narodowości».

Jak pisaliśmy wcześniej, Ignacy Mościcki otworzył również w Łucku lotnisko Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Prezydent dokonując symbolicznego przecięcia wstęgi zainaugurował działalność portu lotniczego wraz ze wzniesionym na jego terenie hangarem «ufundowanym staraniem Wołyńskiego Wojewódzkiego Komitetu LOPP». Po uroczystości odbył się bankiet, podczas którego przemówienia wygłosili wojewoda Henryk Józewski, założyciel Związku Ziemian Wołynia hrabia Stanisław Czacki, redaktor «Przeglądu Wołyńskiego» Tadeusz Zagorski, redaktor czasopisma «Ukraińska Nywa» Petro Pewnyj oraz prezes gminy żydowskiej, senator Łazarz Dahl. Następnie chóry wiejskie w strojach ludowych wykonały utwory polskie i ukraińskie.

Kolejne punkty wizyty prezydenta w Łucku to spotkanie z harcerzami, dekoracja 52 osób Krzyżem Odrodzenia Polski i Krzyżem Zasługi (listę odznaczonych czasopismo zamieściło na str. 7) oraz przyjęcie delegacji, m.in. przedstawicieli spółdzielni, Związku Osadników, organizacji strzeleckich, rolniczych, Związku Kupców, Polskiej Macierzy Szkolnej, ziemian, ukraińskiego klubu oświatowego «Ridna Chata». Wieczorem wojewoda Józewski wydał w salonach województwa raut na cześć prezydenta.

Rano 17 czerwca Ignacy Mościcki zawitał do gmachu Polskiej Macierzy Szkolnej w Łucku, gdzie mieściła się «jednocześnie szkoła handlowa i rzemieślnicza», a następnie udał się przez Dubno do Krzemieńca.

«W drodze do Dubna zatrzymał się (…) w skomasowanej wsi Horodnica, gdzie wstąpił do cerkwi i odwiedził wzorową zagrodę gospodarza ukraińskiego (…). Prezydent zatrzymał się w Smordwie w majątku pp. Ledóchowskich, gdzie spożył śniadanie (…). Odwiedziwszy po drodze szkołę i wzorowo prowadzony szpital samorządowy w Pantalji, p. Prezydent stanął u bram miasta Dubna» – czytamy w «Przeglądzie Wołyńskim». W Dubnie Mościcki «przeszedł przed kompanją honorową 43 p. p. legionów», wysłuchał powitalnych przemówień oraz spotkał się w magistracie z licznymi delegacjami. O godzinie 17.35 udał się w dalszą podróż do Krzemieńca.

W drodze z Dubna do Krzemieńca prezydent zatrzymał się w Sudobiczach, gdzie zwiedził tereny melioracyjne i «wraz z towarzyszącym mu orszakiem spożył podwieczorek pod gołem niebem w ogródku przy urzędzie gminnym (…). Podczas podwieczorku uprzyjemniały czas dwa chóry ukraińskie, śpiewające na przemian pieśni polskie i ukraińskie (…). Na ręce wójtów gmin Sudobicze i Werba ofiarował pewną sumę dla najuboższych mieszkańców tych gmin (…)».

«O godz. 8 wieczorem (17 czerwca – red.) stanął p. Prezydent u bram miasta Krzemieńca». 18 czerwca, Ignacy Mościcki udał się najpierw do kościoła, a następnie «na zwiedzanie Liceum» i «zakładów licealnych w odległej o 7 km od Krzemieńca Białokrynicy», gdzie zwiedził szkołę rolniczo-leśną, pola doświadczalne i szkółki: «Na pamiątkę swego pobytu Pan Prezydent w parku zasadził własnoręcznie dąb (…)». Mościcki złożył także wizytę w urzędzie gminy i szkole powszechnej w Białokrynicy.

Po powrocie do Krzemieńca Ignacy Mościcki przyjął defiladę młodzieży i dzieci – przed trybuną przeszło wówczas 3500 uczniów i przedszkolaków. Następnie wręczył świadectwa dojrzałości oraz pamiątkowe medale «bite z okazji pobytu p. Prezydenta na Wołyniu» 78 wychowankom Liceum. Wieczorem w apartamentach państwa Poniatowskich prezydent wziął udział w raucie, który zgromadził przedstawicieli miejscowych władz i społeczeństwa.

19 czerwca po zwiedzeniu Góry Bony Mościcki uczestniczył w uroczystym posiedzeniu Komisji Rolnej, po czym wyruszył do osad wojskowych w okolicy Katerburga (obecnie Kateryniwka w rejonie krzemienieckim): «Zatrzymawszy się po drodze p. Prezydent zwiedził kilka gospodarstw (…)». Wkrótce pojechał do Poczajowa, gdzie złożył podpis w księdze pamiątkowej w urzędzie gminy, wstąpił na nabożeństwo do miejscowego kościoła, a potem «stanął u wrót Ławry», gdzie również wziął udział w mszy świętej.

Kolejnym punktem wizyty było Równe. Tu zakwaterował się w apartamentach mieszkania gen. Edmunda Knolla-Kownackiego.

Rano 20 czerwca prezydent «dokonał rewji oddziałów wojskowych», następnie przyjął defiladę batalionów piechoty, dywizjonów artylerii, szwadronów ułańskich, oddziałów KOP i członków przysposobienia wojskowego.

Po południu tego samego dnia Mościcki udał się do Szubkowa, gdzie zwiedził cerkiew prawosławną i męską szkołę rolniczą, a potem do Horyńgrodu – tu wstąpił do kaplicy rzymsko-katolickiej i żeńskiej szkoły rolniczej. W Osadzie Krechowieckiej prezydent uczestniczył w uroczystości położenia kamienia węgielnego pod budowę domu ludowego imienia płk. Bolesława Mościckiego. Aktu poświęcenia dokonał ks. biskup Szelążek. «Następnie p. Prezydent odwiedził gospodarstwo p. Podhorskiego i trzymał do chrztu córeczkę osadnika rotmistrza Płużańskiego» – napisał «Przegląd Wołyński».

21 czerwca o godz. 10.00 prezydent opuścił tereny wojskowe i udał się do starostwa powiatowego w Równem, gdzie odbyło się uroczyste posiedzenie Komisji Rolnej: «Na Komisji kolejno zabierali głos p. Podhorski, p. Iszczuk – działacz spółdzielczy, p. Podstryhacz, hr. Pruszyński, inż. Sękowski i p. Hermaszewski». Prezydent przyjął także delegacje hołdownicze.

Opuściwszy Równe prezydent wyruszył do Klewania, zatrzymując się po drodze w Gródku i na wprost zakładów Orżewskich. O godz. 12.00 przybył do Klewania. Tu w zamku odbyło się poświęcenie sali gimnastycznej im. por. Karola Różyckiego.

Już o godz. 3.30 Mościcki wraz z orszakiem zatrzymał się u bram Ołyki: «Prezydent udał się na zamek, odwieczną rezydencję Radziwiłłów, witany serdecznie przez gospodarza (…). Po śniadaniu na zamku p. Prezydent wraz z otoczeniem na zaproszenie gospodarza udał się do Cumania, gdzie zwiedził olbrzymie tartaki (…)».

Wieczorem 21 czerwca powrócił do Łucka: «Mijając w powrotnej drodze do Łucka Armatniów, zamieszkały przez osadników, p. Prezydent zatrzymał się przy bramie tryumfalnej (…)».

Rano 22 czerwca w Łucku odbyło się oficjalne pożegnanie prezydenta, który następnie wyruszył do Maniewicz, zatrzymując się po drodze przy bramie triumfalnej w Mielnicy.

W Maniewiczach Mościcki wziął udział w uroczystościach poświęcenia cmentarza i pomnika wzniesionego ku czci poległych legionistów polskich oraz przyjął defiladę oddziałów strzelców, «przysposobienia wojskowego, straży ogniowej, sokołów, harcerstwa i młodzieży szkolnej». Później prezydent pojechał do Głębokiego – majątku swojego brata Ludwika Mościckiego, gdzie spędził kilka godzin.

Moscicki 2 cmentarz Maniewicze

Ignacy Mościcki ogląda poświęcony cmentarz w Maniewiczach. Zdjęcie ze zbiorów Romana Pawluka

Moscicki 2 Maniewicze Bandurski

Uroczystość odsłonięcia pomnika legionistów w Maniewiczach w obecności Prezydenta RP Ignacego Mościckiego. Przemawia biskup lwowski Władysław Bandurski, honorowy kapelan Legionów Polskich, naczelny kapelan Wojska Litwy Środkowej

Moscicki 2 Sznarbachowski maniewicze

Uroczystość odsłonięcia pomnika legionistów w Maniewiczach w obecności Prezydenta RP Ignacego Mościckiego. Przemawia ks. Feliks Sznarbachowski, proboszcz parafii w Kowlu, kanonik-dziekan kapituły ołyckiej. Zdjęcie ze zbiorów Romana Pawluka

W tym samym dniu Mościcki został powitany w Kowlu, gdzie po krótkim odpoczynku wziął udział w poświęceniu fundamentów nowo powstającego kościoła-pomnika oraz zwiedził miejscową szkołę powszechną. Następnie opuścił Kowel. 23 czerwca, po śniadaniu u państwa Gutowskich w Piszczy, prezydent «udał się nad jezioro Świteź, na miejsce gdzie przeprowadzany jest kanał łączący dorzecze Prypeci z Bugiem, tworząc drogę wodną, łączącą Bałtyk z Morzem Czarnym». Wiktor Gutowski, prezes spółki wodnej, poprosił Mościckiego o zezwolenie na nazwanie tego kanału imieniem prezydenta: «Prezydent wyraził swą zgodę, poczem zapoznawszy się dokładnie ze stanem robót, żegnany serdecznie na granicy województwa przez przedstawicieli władz z p. Wojewodą Józewskim na czele opuścił Wołyń udając się do Warszawy».

Moscicki 2 we dworze Gutowskich

Wizyta w dworze Gutowskich w majątku Piszcza na Wołyniu, czerwiec 1929 r. Źródło: secretera.pl

W 27 numerze «Przeglądu Wołyńskiego» zamieszczone zostały także krótkie wzmianki pt. «Fragmenty», zawierające ciekawe dla krajoznawców informacje. Wspomina się m.in. o tym, że Warszawski Zakład Modelistyczny znajdujący się w Łucku przy ul. Jagiellońskiej 29, chcąc się pochwalić Prezydentowi sprawnością swojej pracy, w ciągu 26 godzin, na oko i bez miary, wykonał frak dla prezydenta. Właściciel firmy zapytany przez Mościckiego, jak ma się odpłacić, poprosił tylko o jakiś skromny drobiazg, który będzie mu przypominał tę uroczystą dla niego chwilę.

Kolejna wzmianka opisuje rekord fotografa Kalmana Buraka z Kowla, który «przez cały dzień robił zdjęcia, przez całą noc wyświetlał klisze, susząc je spirytusem, robił odbitki, wklejał w (…) album i już o 8-ej rano przed samym wyjazdem Prezydenta, doręczył mu osobiście owoc swojej pracy».

Na zakończenie tej długiej i bogatej w szczegóły publikacji, w nagrodę za wytrwanie do końca lektury, zamieszczamy dwie wesołe wzmianki z rubryki «Fragmenty».

Pierwsza została zatytułowana «Zdrowe łzy», a związana jest z wręczeniem przez prezydenta świadectw dojrzałości absolwentom Liceum Krzemienieckiego: «Maturzystka Barańska, której po wręczeniu matury Prezydent podał dłoń, mimowoli tą dłoń ucałowała. A gdy Prezydent przytulił ją do siebie po ojcowsku – musiała oczywiście się rozbeczeć. Beczały ze wzruszenia i inne maturzystki, którym Pan Prezydent wręczał maturę. Nie tylko zresztą one, bo mokro się robiło w oczach zarówno ich matkom, jak i reszcie z zgromadzonych. Wreszcie beczeć zaczyna jakaś młodsza wychowanica Liceum. «Czegoż ty znowu beczysz?» – pyta matka. Odpowiedź prosta: «Boże, czemu ja nie jestem teraz maturzystką»».

Druga pt. «Po trudach zbożnych» brzmiała tak: «Herbatka po nabożeństwie w Domu Archimandryckim Ławry Poczajowskiej. Przygotowania duże, zapasy żywności obfite, lecz postój tu krótki. Po wypiciu szklanki herbaty Pan Prezydent opuszcza Poczajów. Długi szereg mnichów sprowadza Go ze schodów. Gdy już Pan Prezydent wsiadł do auta, jeden z mnichów szepce do swego sąsiada: «A tiepier my zakusim!»»

Natalia DENYSIUK

Opracowano na podstawie publikacji w tygodniku «Przegląd Wołyński» (nr 27 z 1929 r.) udostępnionego redakcji przez Romana Pawluka.

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1