Artykuły
  • Register

Jest taki obraz Boznańskiej zatytułowany «W pracowni» (namalowany w roku 1897, obecnie w Muzeum Narodowym w Krakowie) przez niektórych znawców sztuki interpretowany jako kod i klucz do biografii artystki.

To nieco tajemnicze i mroczne dzieło przedstawia schowaną w kącie pracowni, za sztalugami i obrazami, małą, trochę przestraszoną, a trochę nieśmiałą dziewczynkę. Mimo ciemnych barw, przeplatanych jedynie smugami złota, z płótna patrzą na widza czarne, przenikliwe oczy. Jasna twarz dziecka, emanująca smutkiem, rezygnacją i lękiem jest odbiciem uczuć artystki.

Boznanska 01

W pracowni. 1897

«Boznańska gasi wielu współczesnych sobie artystów, bardziej w jej czasach niż ona błyszczących, bardziej widocznych. Bo – parafrazując Prousta – «z głębszymi darami łączyła dar, który posiada niewielu malarzy; (…) ten, że używała barw nie tylko tak trwałych, ale tak własnych, iż jak czas nie zmienia ich świeżości, tak uczniowie naśladujący ich wynalazcę, a nawet mistrze, którzy go przewyższyli, nie zaćmiewają ich oryginalności» (Paweł Taranczewski).

Olga Boznańska była malarka wyjątkową. Po pierwsze udało się jej wedrzeć na szczyt dziedziny sztuki opanowanej w jej czasach prawie wyłącznie przez mężczyzn. Po drugie zaś, w jej obrazach jest coś niezwykłego, ktoś mógłby śmiało powiedzieć, że jej prace nie mają tematów, takich jakie znajdziemy u Matejki czy Malczewskiego. Jednak to, co zajmuje świadomość malarską artystki, co ujawnia się w portretach, pejzażach lub martwych naturach, co Boznańską interesuje najbardziej, to «Duch» obecny w świecie.

Olga Boznańska przyszła na świat 15 kwietnia 1865 r. w kamienicy «Pod Pawiem» przy ul. św. Jana w Krakowie. Była dzieckiem pochodzącej z Francji Eugenii Mondant i Adama Boznańskiego herbu Nowina. Odebrała niezwykle staranne wykształcenie, o które zadbała zwłaszcza matka. Ona też, wyobcowana ze środowiska ze względu na słabą znajomość języka polskiego, starała się chronić swoje dzieci przed światem zewnętrznym. Ta izolacja od otoczenia, parasol ochronny jaki stworzyła matka, poskutkowały tym, że już bardzo wcześnie u małej Olgi pojawiły się pewne dziwaczne nawyki i objawy. Talent malarski u dziewczynki uzewnętrznił się już w pierwszych latach życia. Boznańscy, widząc jak rozwijają się umiejętności córki, zdecydowali się na wysłanie jej do Monachium, aby tam mogła kontynuować artystyczną edukację. To tam powstały pierwsze wybitne obrazy wyróżniające się już ukształtowanym, własnym stylem. Tam także malarka podjęła, wyjątkową jak na owe czasy, decyzję o rezygnacji z życia rodzinnego i całkowitym poświęceniu się sztuce. Boznańska mówiła: «…żyję całą duszą malarstwem».

Wprawdzie przez chwilę wydawało się, że i w Boznańską trafiła strzała Amora za sprawą młodszego od niej o kilka lat malarza Józefa Czajkowskiego, jednak mimo płomiennych listów, w których pisał: «…moja złota, kochana Panno Olgo, żebym Panią mógł jeszcze widzieć, już bym nic na razie więcej nie pragnął, myślę za to ciągle o kochanej Okruszynie, jestem tam ciągle u Pani w pracowni, odprowadzam na obiad, na spacer, na kolację, do pokoiku, wszędzie», jego awanse zostały odrzucone.

Twórczość artystki z biegiem czasu osiąga pełną dojrzałość. Materia malarska charakteryzuje się u niej pewnym rozluźnieniem formy, tworzonej i kształtowanej niczym nieskrepowaną swobodną plamą, pozbawioną wyraźnych, ostrych konturów. Boznańska z premedytacją dokonuje zestawień chromatycznych: szarości, brązów i czerni, zieleni, brązów i czerni oraz bieli, różów i czerni. Właśnie skłonności do takiej gamy kolorystycznej nadały jej przydomek «szara malarka».

Olga Boznańska utrzymywała się głównie z portretowania. Oto jak zapamiętał pozowanie artystce Artur Rubinstein: «Zjawiałem się codziennie o czwartej, siadałem w fotelu stojącym na niewielkim podwyższeniu i pozostawałem tam godzinę lub dwie. (…) Punktualnie o piątej Boznańska przerywała malowanie. – Czas na herbatę – oznajmiała – i na wizytę moich białych myszek».

Boznanska 02

Autoportret

Louis Vauxcelles, jeden z najbardziej znanych krytyków francuskich tamtych czasów, tak pisał o malarce: «Co za artystka! Słynna Polka prześladuje nas, doprowadza (…) do obsesji, oczarowuje».

Malarstwo Boznańskiej, którego bazą stało się wyrafinowane spektrum barw, zbudowane głównie z koloru, trochę odrealnione i nadające cechy metafizyczne postaciom tudzież rzeczom, odparło ataki zmieniających się artystycznych mód oraz stylów. Pozostało ponadczasowe, oryginalne i niepowtarzalne.

Boznanska 03

Katedra w Pizie, 1905

Zygmunt Lubicz-Zaleski, profesor literatury polskiej na Sorbonie, w październiku 1940 r. napisał: «Pani Olga Boznańska, kochana, kapryśna, czująca dusza anielska w ciele rzeźbionym jak statuetka z Tanagry, artystka o głębokim, muzycznym na świat wejrzeniu, zmarła w tych dniach – pogrzeb odbył się w ostatnią sobotę».

Gabriela WOŹNIAK-KOWALIK,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

CZYTAJ TAKŻE:

ABC KULTURY POLSKIEJ: ANDRZEJ PĄGOWSKI – CHŁOPAK Z PLAKATEM

ABC KULTURY POLSKIEJ: SZTUKA JEST UCIECZKĄ

ABC KULTURY POLSKIEJ: WŁADYSŁAW PODKOWIŃSKI – MALARZ WIELU I TYLKO JEDNEGO OBRAZU

ABC KULTURY POLSKIEJ: ANDRZEJ WRÓBLEWSKI – BUNTOWNIK, LEGENDA POLSKIEJ SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ

ABC KULTURY POLSKIEJ: WIECZNIE POSZUKUJĄCY TADEUSZ MAKOWSKI

ABC KULTURY POLSKIEJ: PIOTR MICHAŁOWSKI – ROMANTYK W SŁUŻBIE NIEPODLEGŁEJ

ABC KULTURY POLSKIEJ: JACEK MALCZEWSKI – OBSESJA ŚMIERCI I PASJA ŻYCIA

ABC KULTURY POLSKIEJ: ARTUR GROTTGER – MALARZ NIEPODLEGŁEJ

ABC KULTURY POLSKIEJ: KOSSAKOWIE – DZIADEK, OJCIEC I SYN

ABC KULTURY POLSKIEJ: MAŁY WIELKI CZŁOWIEK – JAN MATEJKO

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1