Artykuły
  • Register

«W tej współpracy zawsze mieliśmy wolność twórczości i właśnie dlatego bardzo ją sobie cenimy» – powiedziała Rusłana Porycka, reżyser teatru «Harmyder», zapowiadając projekt «Monodialogi». Przedstawienie odbyło się z okazji 10-lecia współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Łucku.

3 lutego w Łuckim Rejonowym Domu Kultury zgromadziło się wielu widzów, jak zresztą na każdym przedstawieniu «Harmydera». Tym razem z okazji 10-lecia współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Łucku teatr zaprezentował publiczności specjalny projekt «Monodialogi» – wybrane fragmenty z sześciu przedstawień opartych na tekstach polskich autorów.

Wierni widzowie «Harmydera» mieli już możliwość – nawet niejednokrotną – obejrzenia tych spektakli w ciągu ostatnich dziesięciu lat. W minioną niedzielę mogli więc przypomnieć je sobie obserwując swoisty teatralny eksperyment oraz biorąc w nim bezpośredni udział. Przed spektaklem reżyser zachęciła publiczność do aktywnego odbioru sztuki: «Niech między nami odbędzie się dialog». I rzeczywiście prezentując każdy z sześciu fragmentów aktorzy zapraszali na scenę kogoś z widowni, zamieniając swój monolog w dialog z widzem.

Już po spektaklu Rusłana Porycka powiedziała, że aktorzy chcieli podkreślić, iż «Harmyder» to teatr dialogu z widzem, który nie zawsze daje odpowiedzi na pytania: «Ludziom często nie udaje się znaleźć tych odpowiedzi, ale nawet to, że rozmawiamy, już jest krokiem do przodu».

Aktorzy zaprezentowali fragmenty ze spektaklu «Koń, który jeździł wierzchem» opartego na utworze dramatycznym Doroty Masłowskiej «Między nami dobrze jest», «Kopciuch» Janusza Głowackiego, «Iwona» nawiązującego do dramatu Witolda Gombrowicza «Iwona, księżniczka Burgunda», «Witkacy jest / Witkacego nie ma», który powstał w oparciu o fragmenty utworów pisarza i relacje świadków, wywiady, publikacje o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu, «Portret» Sławomira Mrożka oraz «Senat szaleńców» Janusza Korczaka. Do «Monodialogów» wybrano te monologi, które były kluczem do zrozumienia każdego z sześciu przedstawień.

«Jest to bardzo ważna dla nas i ciekawa współpraca» – powiedziała Rusłana Porycka komentując projekty, zrealizowane wspólnie z konsulatem. «Z każdym polskim dramaturgiem odkrywaliśmy nowy świat. Zakochiwaliśmy się w nich, czasem wariowaliśmy. Oni wywoływali w nas bardzo różne emocje» – dodała.

Wyjaśniając aktualność każdego z tych spektakli, reżyser wspomniała przede wszystkim dramat «Senat szaleńców» napisany przez Janusza Korczaka w przeczuciu II wojny światowej: «Tę sztukę wystawialiśmy również przeczuwając wojnę. Wszystkie poruszane w niej kwestie są bardzo aktualne do dziś».

Harmyder KG 10 6

«Senat szaleńców»

Rusłana Porycka przypomniała również, że jeden z występów teatru odbył się w tym dniu, kiedy rosyjskie wojsko weszło na Krym. «Dramatopisarze, których teksty opracowywaliśmy, często przepowiadali przyszłość. Ciekawą przygodę mieliśmy z wielkim mistyfikatorem Witkacym. Jeździliśmy do wsi Jeziora Wielkie w obwodzie rówieńskim, gdzie popełnił samobójstwo, poznawaliśmy jego historię. To było niesamowite przeżycie, po którym dla każdego aktora gra w spektaklu jest już czymś o wiele większym, niż odtworzeniem roli».

Przedstawienie o Witkacym wyróżniła także aktorka «Harmydera» Julia Jacun: «Jest to lekkie wariactwo na scenie. Zaczynamy akcję, kiedy widzowie dopiero wchodzą do sali. Dzięki temu możemy ich zrozumieć oraz zamienić w scenę absolutnie wszystko». Najbardziej ulubionym i jednocześnie najtrudniejszym dla niej jako dla aktorki jest dramat «Senat szaleńców». Zawsze aktualny będzie również «Portret» Sławomira Mrożka.

Harmyder KG 10 5

«Portret»

Jedna z współzałożycielek teatru, Ałła Domańska, zagrała w pięciu spektaklach z sześciu zaprezentowanych w «Monodialogach». W szóstym – «Senacie szaleńców» – była odpowiedzialna za światło, dźwięk i wideo. Dwa razy była odtwórczynią roli królowej w «Iwonie»: w pierwszym spektaklu, wystawionym przez «Harmyder» 10 lat temu, oraz w drugim – kolejne podejście teatru do interpretacji tego utworu odbyło się w grudniu 2017 r. Wśród spektakli, w których zagrała na scenie «Harmydera», za jeden z najciekawszych dla siebie jako aktorki uważa dramat «Koń, który jeździł wierzchem», gdzie odtworzyła aż trzy role. W «Monodialogach» wyszła na scenę jako Kopciuch.

Harmyder KG 10 2

«Kopciuch»

Dmytro Bezwerbnyj w «Harmyderze» jest od 10 lat. Uważa, że wszystkie zaprezentowane polskie sztuki są filozoficzne i każda z nich jest aktualna na Ukrainie: «Mój książę (Dmytro wcielił się w rolę księcia w spektaklu «Iwona» – przyp. aut.) jest aktualny, jeżeli mówimy o relacjach międzyludzkich i naszym stosunku do inności. Ta rola jest dla mnie najtrudniejsza, tym bardziej dzisiaj, kiedy komunikowaliśmy się z widownią».

Harmyder KG 10 3

«Iwona»

«Każdy spektakl «Harmydera» jest na swój sposób ciekawy» – powiedział Serhij Panas, jeden z najwierniejszych widzów teatru. Jego zdaniem «Harmyder» jest wizytówką Łucka. Z przedstawień opartych na tekstach polskich autorów najbardziej zapamiętał dramat «Koń, który jeździł wierzchem»: «Pokazano w nim, jak bardzo podobni do siebie są Polacy i Ukraińcy, jak podobne mamy fobie, przeżycia i refleksje. Gdybym nie wiedział, że ten utwór został napisany przez Polkę, pomyślałbym, że napisał go ukraiński autor. Spektakle «Harmydera» są zawsze dobrze wyreżyserowane, a w tym była również znakomita gra aktorska. Widać, że dla aktorów jest to eksperyment i dlatego przedstawienie emanowało szczególną energią». Fragment wybrany dla «Monodialogów», jak zaznaczył Serhij Panas, zmusił go do przypomnienia sobie całego spektaklu: «Zapamiętałem jakieś trashowe sceny, a tu aktorzy wybrali najbardziej realistyczny fragment, żeby pokazać refleksje nad przeszłością, pamięć Polaków o wojnie. Chciałbym jeszcze raz obejrzeć ten spektakl».

Harmyder KG 10 1

«Koń, który jeździł wierzchem»

Tetiana Poluektowa, również miłośniczka twórczości «Harmydera», z sześciu spektakli, które złożyły się na «Monodialogi», obejrzała pięć. Jej zdaniem, wspólnym dla wszystkich przedstawień jest to, że każde z nich jest swoistym eksperymentem. «Pamiętam, jak przed premierą sztuki «Witkacy jest / Witkacego nie ma» czytałam w Wikipedii o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu i, przyznam, przygotowałam się do tego, że zobaczę absurd na scenie. Natomiast aktorzy przeprowadzili badanie życia i twórczości dramaturga, wybrali z jego utworów to, co do dziś jest aktualne» – powiedziała Tetiana. Jak wspominała, zobaczyła wówczas na scenie zupełnie innego Witkacego, nie tego, który «eksperymentował z narkotykami i popełnił samobójstwo». Utkwiło w jej pamięci również przedstawienie «Granica»: «Mnie się wydawało, że wiele razy słyszałam te wszystkie historie, ale zupełnie inaczej są one odbierane dzięki akcentom postawionym przez reżysera». Zawsze, kiedy idę na przedstawienie teatru «Harmyder», chcę nie tylko mile spędzić czas, ale również usłyszeć pytania, na które długo jeszcze będę szukała odpowiedzi.

Harmyder KG 10 4

«Witkacy jest / Witkacego nie ma»

«Harmyder» we współpracy z Konsulatem RP w Łucku zrealizował kilkadziesiąt rozmaitych projektów. W grudniu 2018 r. i styczniu 2019 r. odbyły się premierowe pokazy dokumentalnego przedstawienia «Granica». Nie włączono go do «Monodialogów» ze względu na to, że nie zostało ono oparte na tekstach polskich autorów. Aktorzy sami napisali scenariusz spektaklu na podstawie rozmów z ludźmi po obu stronach ukraińsko-polskiej granicy.

Wśród wspólnych projektów było również pełne improwizacji przedstawienie «Matka» na podstawie sztuki Witkacego zorganizowane we współpracy z Miśkiem Barbarą z charkowskiego teatru «Arabeski», szkolenia dla polskich studentów i wystawiony z nimi minispektakl na podstawie utworów Bohdana Ihora Antonycza, udział w Europejskich Dniach Dobrosąsiedztwa na ukraińsko-polskiej granicy oraz w festiwalach w wielu polskich miastach.

Po zakończeniu przedstawienia «Monodialogi» do aktorów i widzów zwrócił się Adam Myślicki, wicekonsul Konsulatu Generalnego RP w Łucku. Przywitał wszystkich zebranych i przeczytał podziękowania skierowane do aktorów teatru «Harmyder» przez Konsula Generalnego RP w Łucku Wiesława Mazura. «Na wyrazy szczególnego uznania zasługują Państwa kreatywność, odkrywanie polskiej twórczości dla ukraińskiej publiczności, przełamywanie barier, profesjonalizm w interpretacji polskich utworów. Dzięki Państwa zaangażowaniu udało się poprzez sztukę teatralną przybliżyć polską literaturę ukraińskim widzom, popularyzować wiedzę na temat dorobku kultury polskiej. W taki sposób budują Państwo kulturalne mosty między Polską a Ukrainą, wzmacniają polsko-ukraiński dialog i sprzyjają zacieśnieniu więzów przyjaźni oraz wzajemnego zrozumienia pomiędzy naszymi krajami» – napisał Wiesław Mazur.

Harmyder KG 10 7

Harmyder KG 10 8

Na zakończenie wieczoru aktorzy i widzowie wspólnie zaśpiewali symboliczne słowa z przedstawienia «Witkacy jest / Witkacego nie ma»: «Za jedność w rozmaitości, za stabilność w zmienności, za nieskończoność w ograniczeniach, za ciągłość w przerwaniu, za absolutny ruch. Na złość bolszewikom!»

Wszyscy zgromadzeni mogli również zagłosować na jeden z sześciu spektakli, który chcieliby obejrzeć w najbliższym czasie na scenie «Harmydera». Po przeliczeniu głosów okazało się, że na pierwszym miejscu znalazł się dramat «Kopciuch». Czekamy więc na kolejny pokaz w Łucku znanego na całym świecie utworu Janusza Głowackiego.

Harmyder KG 10 9

Tekst i zdjęcia: Natalia DENYSIUK

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1