Artykuły
  • Register

Grottger

Artur Grottger uchodzi, obok takich malarzy jak Matejko, Siemiradzki, Gerson, za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli nurtu polskiej szkoły malarstwa historycznego. Jego prace w większości inspirowane są niezwykle ważnymi wydarzeniami w historii Polski.

 

«Byłam jak obłąkana. Już długo przedtem całymi tygodniami nie spałam z trwogi nieopisanej, nieokreślonej, bo ani chwili nie wierzyłam, że choroba ta tak się może zakończyć. Cios ten zastał mnie zupełnie nieprzygotowaną. Zachwiał moimi zmysłami. (...) Postanowiłam sama sprowadzić do Lwowa trumnę. (...) Trumnę mi złożyli u Bernardynów w korytarzu, tam, gdzie stacje Męki Pańskiej na ścianach. Każdą sercem przebolałam. Odjęto wieko. (...) Naokoło stali: Filippi z gipsem dla zdjęcia odlewu z ręki, który mieć pragnęłam, Kornel Ujejski, Karol Maszkowski, Oleś Grottger i Karol Młodnicki. Ale gdy się Filippi nachylił, aby zdjąć batyst osłaniający twarz, zabrakło mi sił, nie byłam w stanie popatrzeć. Bezwładna osunęłam się na kolana. Nie widziałam go. Nie zdołałam. Oleś Grottger przyniósł mi po chwili mój pierścionek z opalem. Gdy Filippi robił odlew, pierścionek pozostał w formie. Popatrzyłam i kazałam założyć na powrót. Także listy moje, tak przezeń ukochane, włożył mu Ujejski do trumny. I krzyżyk na piersi ode mnie i bukiet róż».


Te słowa zapisała w pamiętniku Wanda Monne. Wielka i niespełniona miłość malarza. Oboje poznali się w 1866 r. na balu w lwowskim Towarzystwie Strzeleckim. Artur miał wówczas 29 lat, a Wanda 16. On wnuk francuskich i węgierskich dziadków, ona prawnuczka Francuzów i Saksonów. To było nagłe i gwałtowne uczucie. Po balu artysta odwiózł pannę do domu, gubiąc po drodze swoje futro. Dziesięć dni później wyznał jej miłość. Biedny artysta nie miał zbyt wielkich szans na doprowadzenie do ołtarza swojej wybranki. Jedynym rozsądnym wyjściem z sytuacji wydawał mu się wyjazd do Paryża, w którym chciał zdobyć sławę, a przede wszystkim pieniądze. Nie wrócił już do swojej ukochanej. Zmarł w Paryżu 13 grudnia 1867 r.


Wanda, mimo sprzeciwu matki i ciotki, spieniężyła całą swoją biżuterię, sprzedała część swojego posagu i za uzyskane środki finansowe sprowadziła ciało ukochanego z Paryża do Lwowa, aby pochować go na Cmentarzu Łyczakowskim. Do końca swojego życia pielęgnowała pamięć o Arturze. Jej córka, poetka Maryla Wolska włożyła jej do trumny pukiel włosów Grottgera.


W patriotycznych rysunkach oraz na obrazach o Powstaniu Styczniowym, a także na alegorycznych przedstawieniach Polonii wiele kobiet ma rysy Wandy Monne.


Artura Grottgera uważa się za malarza Powstania Styczniowego – największego, najdłużej trwającego, a zarazem ostatniego z polskich powstań narodowowyzwoleńczych XIX wieku.


Prace artysty utrwaliły w pamięci i wyobraźni wielu pokoleń Polaków sceny powstańczych walk, agonii i męczeństwa. Dzieła malarza w niezwykle sugestywny sposób oddają istotę, piękno, a zarazem tragedię tego powstańczego zrywu. Jego twórczość zyskała ogromną popularność dzięki swojej głęboko patriotycznej wymowie.

Grottger 2


Czarno-białe serie rysunków, nazywane cyklami, stały się najbardziej charakterystyczną i najsławniejszą częścią twórczości Grottgera. Należą do nich: Warszawa I, Warszawa II, Polonia, Lithuania, Wojna. Rysunki nadawały historycznym scenom, przedstawianym w sposób alegoryczny, wymiar ponadczasowy, uniwersalny. Wszystkie cykle łączyła ze współczesnym Grottgerowi polskim odbiorcą więź mentalna oraz ocena wydarzeń politycznych. Rosnąca w narodzie potrzeba wyzwolenia się z kajdan i ograniczeń cenzury spowodowała nasilenie zainteresowania pracami artysty. Jego dzieła to manifestacje dążeń narodowych. Stały się symbolem walki i oporu.


Ponieważ malarz doskonale operował światłocieniem, pozwoliło mu to budować groźny, wręcz nieziemski nastrój prac poprzez odpowiednie zestawienie różnorodnych odcieni szarości.

Grottger 1


Tak jak na Powstanie Styczniowe, tak i na inne doniosłe wydarzenia z historii Polski patrzymy oczyma Artura Grottgera, oglądamy je przez pryzmat jego wyobraźni. Ekspresyjne, pełne symboliki wizje artysty stały się obrazem tragedii narodu polskiego. Wielu znawców malarstwa uważa, że obrazy artysty są dla sztuk plastycznych tym, czym dla literatury twórczość Mickiewicza i Słowackiego.

 

Gabriela WOŹNIAK-KOWALIK,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG
Fot. Wikipedia

 

CZYTAJ TAKŻE:

ABC KULTURY POLSKIEJ: A JAK ASAMBLAŻ

ABC KULTURY POLSKIEJ: B – JAK BEKSIŃSKI ZDZISŁAW

ABC KULTURY POLSKIEJ: C JAK JAN CYBIS

ABC KULTURY POLSKIEJ: D JAK DUNIKOWSKI XAWERY

ABC KULTURY POLSKIEJ: ERNO ERB – NIEZWYKŁY MALARZ ZWYCZAJNYCH LUDZI

ABC KULTURY POLSKIEJ: F JAK FAŁAT I FANGOR

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1