Artykuły
  • Register

008

Wcześniej Wiktor Litewczuk przedstawił czytelnikom «Monitora Wołyńskiego» postać i dorobek architekta, malarza i historyka sztuki Georgija Łukomskiego. Dziś spójrzmy na jeszcze jedną odsłonę jego życia: badacz historii architektury w 1917 r. opublikował w Petersburgu broszurę «Łucki zamek».


Wydana w niewielkim nakładzie, zaledwie 300 egzemplarzy, natychmiast stała się rzadkością bibliograficzną. Publikacja jest cenna, ponieważ została napisana przez fachowca, zawodowego architekta, a ponadto zawiera rzadkie zdjęcia zamku, zrobione na początku XX wieku. Proponujemy Państwu skrócone tłumaczenie tej książki na język ukraiński i polski.

 

001

 


«...interesuje nas łucki zabytek jako taki, nawet nie tyle jego losy, ile stan obecny. […]


Wielki zamek został wzniesiony na wzgórzu, w pobliżu rzeki, w taki sposób, że jedną swoją stroną graniczy z miastem (położony jest prawie obok katedry), a drugą jest obrócony w stronę błotnistej równiny; strome zbocza wzgórza sprawiły, że zamek był prawie nie do zdobycia.

 

006

 


Wzniesiony na trójkątnym planie, składał się z murów o wysokości do 6–7 sążni (około 11–13 m – red.), z zębami (merlonami) na murach i wieżami w rogach; trzy z nich zachowały się, pozostałe, mniejsze, nie przetrwały do naszych czasów. Ogólny wygląd budowli nadal przypomina twierdzę, do dziś zachował wizerunek średniowiecznego zamku Lubarta. Niektóre elementy architektoniczne są zniszczone albo już nie istnieją, jednak te, które przetrwały, zachowały swój pierwotny wygląd.

 

008

 


Zamek mniejszy (Dolny) po drugiej stronie katedry, także nad brzegiem rzeki, jest monolityczną budowlą w postaci jednej szerokiej i niewysokiej wieży. Na górze również miał zęby i strzelnice, jednak później został znacznie przebudowany, co zmieniło jego oryginalny wygląd nie do poznania, nie wspominając już o naprawie ścian, które z XVII wieku zyskały charakter renesansowy. […]


Zatrzymajmy się teraz bardziej szczegółowo przy Zamku Wielkim (Górnym – red.).


Idąc od strony katedry, zobaczymy najpierw wielką wieżę na planie czworokąta. Prowadzi do niej brama – główny wjazd do zamku. Po prawej i lewej stronie znajdują się ściany, które otacza dość duży teren o powierzchni 3–4 dziesięciny (1 dziesięcina = 10925,2 m² = 1,09252 ha – red.). Naprzeciwko wejścia znajduje się niewielka, dzisiaj strażnicza, wieża; dwie wieże w skrajnym prawym i lewym rogu prawie dorównują rozmiarami wejściowej. Taki jest ogólny widok zamku.


Wieża wejściowa zachowała się całkiem dobrze. Jednak w ostatnich latach przedwojennych mocno naruszył się jej «szczyt», a co najważniejsze – zawaliło się wejście, położone obok wieży. Odpadł tam ogromny kawałek ściany. Tak, że po prawej stronie od wieży znajduje się teraz wielka dziura, jakby przebita trafieniem olbrzymiego pocisku. Łuk wjazdowy zachowany. Po obu jego stronach znajdują się dwie potężne przypory; powyżej – dwa wąskie łuki ozdobne, pomiędzy którymi są okna w renesansowych (późniejszych) obramieniach; wyżej – trzy okna w jednym rzędzie, a ponad nimi – pas w niewątpliwie późnorenesansowym stylu (XVII w.). Na zdjęciach z lat 80. jest wyraźnie widoczny pas z małych łuków, na którym położone są koronkowe frontony – jak na krakowskich Sukiennicach lub na zamku w Baranowie. Teraz z tych frontonów nie zostało nic, a łukiem kończą się ściany, które mają dość «obskurny» wygląd.

 

003

 


Wieża po prawej stronie wyróżnia się gotyckim łukiem drzwi (obecnie nie ma tu przejazdu) i pasem kwadratów pod okapem, który jest jej zwieńczeniem. Ściany nie wszędzie są zachowane tak samo: po lewej stronie od wieży wejściowej do ostatniego czasu były zachowane dobrze, mimo dość poważnych pęknięć; po prawej stronie wieży, jak już powiedziano, ściana niedawno runęła wraz z położoną obok półokrągłą wieżyczką; ściana naprzeciwko wejścia pozostaje stosunkowo nienaruszona. Najgorsze jest to, że niektóre budynki, które wcześniej widocznie przylegały do ściany, zostały zniszczone, a mur zamku, który pozostał bez oparcia, teraz pęka.


W latach 80. do zewnętrznych murów zamku niemalże na styk przylegały piękne dawne domy z dwupoziomowymi dachami z gontu i ganeczkami z kolumnami. Teraz już ich nie ma; wybudowane są nowe domy pokryte blachą.


Wewnątrz zamku znajdują się: nieinteresujący budynek rady miejskiej, «domek w stylu empire» z czterema kolumnami i komenda straży pożarnej. W sposób szczególny integralność wyglądu zamku zaburzają budynki gospodarcze straży pożarnej. Klomby i grządki również nie tworzą harmonii z poważnym, a nawet srogim wyglądem średniowiecznych murów.


Jeszcze w 1859 r. pojawiło się pytanie o niebezpiecznym położeniu jednej z wież twierdzy. Potem był pomysł, żeby sprzedać ją komuś na rozbiórkę. Ale po przeglądzie twierdzy w 1864 r. przez Bezaka, generał-gubernatora Kraju Południowo-Zachodniego, od tego projektu na szczęście odstąpiono. Inżynier, który oglądał twierdzę, doszedł do wniosku, że wieża nie stwarza żadnego zagrożenia i oświadczył, że zniszczenie takiego budynku uważa za grzech i techniczny błąd. Prowadzona 16 lat później korespondencja dotycząca podparcia twierdzy nie przyniosła żadnych rezultatów. […]

 

007

 


W 1887 r. duma [rada miasta] wydała na remont wieży 288 rub., w 1888 – 232 rub., w 1896 – 163 rub., wykorzystując przy tym żółtą cegłę z przekazanych miastu budynków klasztoru Bernardynów.


W tym samym czasie do urzędu gubernatora kijowskiego, podolskiego i wołyńskiego przyszedł raport gubernialnego inżyniera Szczygielskiego o konieczności podparcia twierdzy. Wydatki oszacowano na 3551 rubli. Historyk Lewicki wskazał, że można nawet zmniejszyć tę sumę, używając gotowych materiałów. Duma nie mogła przeznaczyć żadnych pieniędzy, dlatego prowadziła remont powoli i byle-jak: podmurowano mury i wieże, pęknięcia ściągnięto żeliwnymi kotwami i śrubami, zamurowano dziury w murach, zaplanowano odpływ wody na całym terenie wewnątrz twierdzy. […]

 

002

 


W 1910 r. magistrat Łucka złożył do gubernatora wołyńskiego kosztorys na remont twierdzy, sporządzony przez inżyniera-architekta K. Iwanickiego i zatwierdzony przez wydział budowlany. W tym samym roku Imperatorska Komisja Archeologiczna uznała zabytek za taki, który zasługuje na zachowanie, zaznaczając, że remont jest bardzo wskazany.


Od tego czasu minęły cztery lata. Wiosną 1914 r. udało się nam zobaczyć twierdzę w absolutnie tej samej formie, w jakiej ona była, prawdopodobnie w 1900 r., z tą różnicą, że, oczywiście, zmalały blanki murów i rozszerzyły się pęknięcia.


Dwa lata wojny pozostawiły niewątpliwie swój ślad na stanie zabytku. Remont nie był przeprowadzony we właściwym czasie i, chociaż nie spowodowano żadnych nowych zniszczeń w dawnych murach, żadna poprawa nie była zauważalna».


Opracował Anatolij OLICH
Pracę Georgija Łukomskiego z własnej kolekcji udostępnił Wiktor Litewczuk

 

CZYTAJ TAKŻE:

 

LITOGRAFIE NAPOLEONA ORDY NA POCZTÓWKACH

WOŁYŃ NA POCZTÓWKACH POLSKIEGO TOWARZYSTWA KRAJOZNAWCZEGO

POCZTÓWKI WOŁYŃSKIEGO TOWARZYSTWA KRAJOZNAWCZEGO W OKRESIE MIĘDZYWOJENNYM

JAN BUŁHAK – OJCIEC POLSKIEJ FOTOGRAFII

KRZEMIENIEC OŚRODKIEM SZTUKI FOTOGRAFICZNEJ NA WOŁYNIU

ŁUCK W OBIEKTYWIE HENRYKA PODDĘBSKIEGO

ARCHITEKTURA UKRAINY W TWÓRCZOŚCI GEORGIJA ŁUKOMSKIEGO

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1