Artykuły
  • Register

Jan Cybis, przez przyjaciół żartobliwie zwany Janem Kapistą, zawsze twierdził, że kolor, jego wzajemne relacje i intensywność są najważniejsze dla tworzonego dzieła, a temat obrazu jest sprawą zdecydowanie drugorzędną. Dzieło nie jest po to, aby było dokumentem podobieństwa rzeczywistości.

Dziś rano, kiedy spojrzałam przez okno, zobaczyłam barwny, radosny świat. Iskrzący się różnymi kolorami śnieg, lazurowe niebo, zielone gałązki iglaków nieśmiało wyglądające spod zimowych, białych kołder i łaciatego kota na dachu niebieskiej Łady. Obraz ten przypomniał mi czasy dzieciństwa i fragment przeboju, bardzo kiedyś znanej piosenki śpiewanej przez harcerski zespół Gawęda: «…czarne przegrywa, kolor wygrywa, w kolory grajmy dziś, w jabłka z jabłonek, w skrzydła biedronek, w każdy zielony liść…» Pomyślałam sobie też, że warto byłoby przy tak miłej porannej impresji, sięgnąć do polskiej szkoły malarzy kolorystów.

Zatem Jan Cybis, który jest najbardziej znanym przedstawicielem polskich kapistów, zwanych inaczej kolorystami. W pracach Cybisa, mimo jego wcześniejszego zainteresowania kubizmem, dominuje fascynacja francuskim postimpresjonizmem. Dzieła Bonnarda i Cezanne’a mają ogromny wpływ na całą twórczość artysty. Odnosi się to zarówno do materii jak i kompozycji.

Dla malarzy tego kierunku kolor był najważniejszym i najistotniejszym elementem dzieła. To on decydował o wszystkim: o nastroju, o przekazie i odbiorze pracy, o całym jej wyrazie. Kapiści właściwie nie interesowali się formą ani zbędną treścią. Ich celem było tworzenie tzw. «czystego» malarstwa, pozbawionego balastu, czyli obciążenia chorobami dziedzicznymi sztuki: wymową literacką czy kontekstem historyczno-patriotycznym. Sednem tego, co malowali, było określanie rzeczywistości poprzez, tylko i aż, kolor. Różnorodną barwą wyrażali światło, przestrzeń, kształty, zjawiska. Aby oddać wrażenie jasnego światła używali ciepłych barw, dla cieni zarezerwowane były barwy zimne i chłodniejsze odcienie. W zasadzie nie używali czarnego barwnika. Koloryści dążyli do absolutnej, harmonijnej gry barw na płaszczyźnie.

Jan Cybis swoje obrazy malował od razu, nie robił szkiców, a farby po prostu nakładał na przygotowane płótno. W jego twórczości dominująca tematyka to: martwa natura, pejzaż i akt. Malarz często swoje kompozycje budował z drobnych, wibrujących plamek i intensywnych barw, wprowadzał kontrast faktur tak, że następowało zderzenie niezwykle gładkich powierzchni z grubo i chropowato kładzionymi obok warstwami farby. Artysta dążył do stworzenie malarstwa o uniwersalnych walorach estetycznych. Jego działania zmierzały do tego, aby na płótnie nastąpiło zestrojenie (zupełnie jak w wielkiej orkiestrze symfonicznej) kolorystyczne, aby materia malarska czyli odwzorowywana rzeczywistość, zostały uwydatnione poprzez nasycenie światłem i kolorem. Widz, patrząc na obraz, miał zachwycać się harmonią barw, efektami faktury a nade wszystko smakować paletę barw podaną mu przez artystę. A ponieważ, jak sądzić należy, umiejętność smakowania posiadł chyba każdy, więc żeby, choćby biernie, uczestniczyć w sztuce wystarczy tylko trochę wrażliwości, otwarte serce i głowa, i już wtedy można sobie zanucić przebój bardzo popularnej niegdyś w Polsce grupy «2+1»: «…więc chodź pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko, niech na niebie stanie tęcza malowana Twoją kredką…»

Gabriela WOŹNIAK-KOWALIK,

nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG
Foto: www.agraart.pl

CZYTAJ TAKŻE:

ABC KULTURY POLSKIEJ: A JAK ASAMBLAŻ

ABC KULTURY POLSKIEJ: B – JAK BEKSIŃSKI ZDZISŁAW

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1